Rozmowa ze ZBIGNIEWEM WŁODKOWSKIM, wiceministrem edukacji - Ministerstwo Edukacji chce, aby do egzaminów organizowanych przez okręgowe komisje egzaminacyjne mogli przystępować nie tylko uczniowie. Nauczyciele zawodów mają odbywać obowiązkowe praktyki u pracodawców.
JOLANTA GÓRA-OJCZYK
Jak będzie wyglądać nauka w technikach i szkołach zawodowych?
ZBIGNIEW WŁODKOWSKI
Zgodnie z nową podstawą programową edukacja w szkole ponadgimnazjalnej będzie zamykała rozpoczęty w gimnazjum cykl kształcenia ogólnego. Pierwszy rok nauki w 3-letniej zasadniczej szkole zawodowej i 4-letnim technikum będzie koncentrował się zatem na kształceniu ogólnym.
Co z nauką zawodu?
Kolejne lata podporządkowane będą realizacji praktycznej nauki zawodu w wymiarze godzin porównywalnym do aktualnego. Organizacja kształcenia, podział godzin na kształcenie teoretyczne i praktyczne, powiązanie szkoły ze środowiskiem pracy będą zależały od dyrektora szkoły i jego współpracy z pracodawcami. Z tym że w zasadniczej szkole praktyczna nauka zawodu będzie się odbywała już od klasy pierwszej minimum jeden dzień w tygodniu. Będzie mogła być zorganizowana w zakładzie pracy lub w centrum kształcenia praktycznego. Chcemy też wprowadzić kształcenie modułowe łączące naukę teorii z praktyką.
Jak będą wyglądały egzaminy zawodowe?
Uczeń jeszcze podczas nauki w szkole będzie mógł zdobyć certyfikat potwierdzający określoną kwalifikację wyodrębnioną z danego zawodu. Po potwierdzeniu wszystkich wyodrębnionych kwalifikacji absolwent szkoły uzyska dyplom oraz suplement do dyplomu. Oznacza to odejście od zdawania egzaminu raz w roku na rzecz egzaminów zawodowych przeprowadzanych w funkcjonujących cały rok ośrodkach egzaminacyjnych. Powstanie też zinformatyzowany system banku zadań egzaminacyjnych. Planujemy, aby egzamin teoretyczny mógł być zdawany przy komputerze w systemie on-line. Natomiast egzaminy praktyczne będą przeprowadzane w ośrodkach egzaminacyjnych przy szkołach, ośrodkach kształcenia praktycznego czy u pracodawców. Chcemy, aby egzaminy były przeprowadzane w rzeczywistych warunkach pracy. Pracodawcy mogliby uczestniczyć w egzaminach zawodowych w roli egzaminatora lub obserwatora.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Jak to -to PO co otwieraliście klasy z IP: 84.234.1.* (2009-12-02 07:26)
dla 6 latków jak się Wam nie chce kształcić ? Przecież Wy prace tylko zabieracie ,rujnujecie stocznie ,energetykę ,hutnictwo a w budżecie dziura gdyż Donald na to wszystko w Sejmie nie zarobi ,za cholery nie zarobi - On tak naprawde to tyko umie malować.
2: wrrrrr... z IP: 83.17.191.* (2009-12-02 10:55)
Jak uczeń nie otrzyma dyplomu potwierdzającego, to albo oleje, albo pójdzie do pracy na czarno. Tak jak to się teraz dzieje. Po kolejnej poprawce państwo znowu poniesie wszystkie i nie małe koszty kolejnego egzaminu. Podobnie jest z drugorocznością. A właśnie, zanim się na kształci nowej kadry to jeszcze nie mało minie czasu, aby produkować fachowców na potrzeby pracodawców. A przecież to dobór konkretnego zawodu odbywa się już w gimnazjach. Tam posłać doradców i psychologów pracy. Bo potem rodzą się prze to nie trafione kierunki dla konkretnych osób. A co ze stresem podczas egzaminów. Dlaczego wiele uczniów nie zalicza? Bo się boi, że nie zdają. Kiedyś egzaminy były u pracodawców, a ci mieli cały wgląd na umiejętności. Dziś kształci się na potrzeby PUP, a nie pracodawców, którzy kadry potrzebują prawie natychmiast. A gdzie do cholery kształcenie ustawiczne?! I jeszcze jedno, znam sytuacje, kiedy UP rozpoczyna szkolenia dopiero w lipcu i sierpniu. Kiedy pracodawca potrzebuje np. już w marcu. Co się wtedy dzieje? Otóż zatrudnia na czarno, bo PUP nie może nic zrobić, gdyż ma przepisy jego blokujące.
3: ticzer z IP: 83.13.45.* (2009-12-02 18:18)
"Umożliwiliśmy zatrudnianie wykwalifikowanych pracowników przedsiębiorstw jako nauczycieli przedmiotów zawodowych." Już widzę jak wykfalifikowany mechatronik, elektryk ablo automatyk idzie do pracy w szkole jako stażysta, gdzie zarobi 1000 zł. Tyle do WYKFALIFIKOWANY" specjalista (programista, informatyk, elektronik czy architekt) zarobi w kilka dni!!! A pracowdacy już chętnie biorą sobie pod opiekę nauczycieli do przyuczenia :)
4: mariola z IP: 213.25.24.* (2009-12-13 13:38)
Pytanie do ministra edukacji i jego zastepcy - jakie kwalifikacje maja doradcy w ministrestwie,czy sa to specjalisci czy osoby zatrudnione po znajomosciach w partiach politycznych? Czy jest w MEN komisja dyscyplinarna dla nauczycieli i dyrektorow? ILe osob w Polsce ma tytul Honorowego Prpfesora Oswiaty ?

Narodowy Fundusz Zdrowia teoretycznie umożliwia przesłanie wniosków o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego drogą elektroniczną. Tyle że odpadają te, na których brakuje... własnoręcznego podpisu.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?