● Od 1 stycznia 2010 r. firmy zatrudniające pracowników mających prawo do emerytur pomostowych muszą płacić składki do Funduszu Emerytur Pomostowych, który będzie prowadzić ZUS. Czy nie grozi nam powtórka z 1999 roku?

– Nie można porównywać stworzenia funduszu celowego oraz zapisywania danych o pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze na kontach dla około 300 tys. pracowników mogących nabyć prawo do emerytur pomostowych ze startem reformy emerytalnej. W 1998 roku nie tylko wprowadzano nowe zasady ustalania świadczeń, lecz także rozpoczęła się jedna z największych operacji w Europie polegających na stworzeniu Kompleksowego Systemu Informatycznego. Także ustawodawca, nauczony przykrym doświadczeniem z początku reformy, dał nam rok na przygotowanie strony informatycznej całego przedsięwzięcia. Obecnie pracujemy nad odpowiednim systemem komputerowym, który umożliwi uruchomienie tego funduszu w styczniu 2010 r.

● Czy prace są już zakończone?

– Nie. Takie rozwiązania muszą być przetestowane. Obecnie trwają zaawansowane prace nad modyfikacją oprogramowania, w tym programu Płatnik, które umożliwią realizację tego zadania. Odbiór przetestowanego oprogramowania jest przewidywany na koniec tego roku.

● Czy to oznacza także zmianę programu Płatnik?

– Program średnio był zmieniany co sześć miesięcy, w następstwie zmiany przepisów. W efekcie tego płatnicy składek korzystają już z 16 jego wersji. Od nowego roku konieczne będzie udostępnienie kolejnej wersji Płatnika, gdyż firmy będą musiały płacić składki za osoby zatrudnione w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze.

● Kiedy będziemy sprawdzać konta emerytalne przez internet?

– Za dwa, góra trzy lata każdy ubezpieczony opłacający składki na przyszłą emeryturę będzie mógł, nie wychodząc z domu, sprawdzić stan konta emerytalnego. Także płatnicy składek będą mogli sami skontrolować jego stan. Zamiana jakości obsługi klientów będzie możliwa dzięki budowie Platformy Usług Elektronicznych. Program powinien być zakończony do końca 2011 r. Chcemy przedłużyć ten okres o rok, aby już bez żadnych niespodzianek najpóźniej w 2012 roku każdy mógł sprawdzić stan swojego konta przez internet. Koszt przedsięwzięcia zaplanowanego na trzy lata wyniesie ponad 100 mln zł, ale 85 proc. zostanie pokryte ze środków unijnych.