Rozmawiamy z JAROSŁAWEM PAWŁOWSKIM, wiceministrem rozwoju regionalnego - Dzięki aneksowaniu umów z firmami przyznającymi dotacje na biznes i zwiększaniu ich wartości wzrośnie liczba osób mogących skorzystać z tej pomocy. Marszałkowie województw także będą mogli zwiększać środki na projekty szkolące przyszłych przedsiębiorców.
Publikacja: 8 maja 2009, 03:00 Aktualizacja: 8 maja 2009, 16:25
● Ministerstwo Rozwoju Regionalnego konsultowało z partnerami społecznymi pakiet antykryzysowy. Jakie zmiany zostały wprowadzone?
– Najważniejsza dotyczy dodatku relokacyjnego. Będzie stanowił równowartość sześciu zasiłków dla bezrobotnego, a otrzymają go osoby, które znajdą zatrudnienie w odległości powyżej 50 km od dotychczasowego miejsca zamieszkania.
● Dodatek wyniesie więc ok. 3,3 tys. zł, a nie jak pierwotnie planowano 5,1 tys. zł. Czy będzie to wystarczająca zachęta, aby szukać pracy poza miejscem zamieszkania?
– Zmieniliśmy filozofię tego świadczenia. To ma być czytelna alternatywa dla ludzi zagrożonych bezrobociem: albo przez pół roku będą otrzymywać zasiłek, albo poszukają sobie pracy dalej od miejsca zamieszkania i dostaną tę samą kwotę, ale unikną bezrobocia. Myślę, że w ten sposób zmotywujemy osoby do szukania pracy. Dodatek nie będzie też jedynym instrumentem pomagającym osobie szukającej pracy. Będzie ona uczestniczyła w projekcie realizowanym w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL), przejdzie szkolenia, uzyska doradztwo zawodowe.
● Czy po konsultacjach zmieniły się też zasady przyznawania dodatku kompensującego pracownikowi wynagrodzenie utracone wskutek zmiany pracy?
– W poprzedniej wersji dodatek miał stanowić sześciokrotność połowy tej różnicy, a obecnie – trzykrotność całej różnicy. Efekt dokładnie ten sam, ale wyliczenie będzie prostsze. Osoba będzie musiała być zatrudniona w nowym miejscu pracy przez co najmniej trzy miesiące.
● Jak będzie wyglądać mechanizm uzyskiwania tego dodatku?
– Osoba zagrożona utratą pracy będzie mogła przystąpić do projektów realizowanych w ramach Priorytetu VIII PO KL. Realizator projektu znajdzie jej nowe miejsce pracy, a jeśli zaoferowane wynagrodzenie będzie niższe niż poprzednio, otrzyma dodatek w wysokości trzykrotności różnicy pomiędzy poprzednimi zarobkami a obecnymi.
● Kto będzie realizatorem takiego projektu, czy pracodawca, który zatrudniał go dotychczas, czy ten, który dopiero go zatrudni?
– Ten pracodawca, który dokonuje zwolnień, będzie miał możliwość złożenia projektu. Chodzi o to, aby redukcja miejsc pracy odbywała się w miarę łagodnie, żeby ludzie nie byli zostawiani sami sobie w trakcie tej zmiany.
źródło:
GP
1: W interesie Narodu? z IP: 91.208.150.* (2009-05-08 07:36)
Zamiast pozostawić miejsca pracy: stocznie, rozwijać gospodarkę morską itd. to oni dają dotacje dla bezrobotnych. Nie na takim rozwoju nam zależało wchodząc 5 lat temu do UE. Już obecnie gospodarkę ratuje konsumpcja. Czy tak powinno być? Dlaczego w Niemczech nie upada stocznia w Rostoku, przydzielane są dotacje bez sankcji itd.
Jak widać bardziej liczy się gospodarka niemiecka niż polska... Trzeba tym biedakom umożliwić rozwój.
2: Bąk z IP: 83.28.94.* (2009-05-08 11:08)
Następny pupil Donka Misiak może Nowak czy inny PO już zarejestrował firmę i szkoli aż iskry lecą
3: gość z IP: 79.189.36.* (2009-05-10 09:55)
Jak wiadomo wszelkie podnoszące szalenie kwalifikacje szkolenia Misiaków (jak np 120 godzinne warsztaty pisania CV i listów motywacyjnych za ciężkie pieniądze) doskonale wpływają na wzrost PKB. A może tak pozamykać wszystkie zakłady i jedynie szkolić, szkolić, szkolić...Wtedy nam (Misiakom i kolegom oczywiście) dopiero wzrośnie dobrobyt!!! A przemysł do likwidacji, przecież wszystko mogą produkować Niemcy, oni się nie szkolą.
4: Rex z IP: 83.26.175.* (2009-05-26 10:17)
a co z osobami prowadzącymi swoją działalność gospodarczą, czy dla nich też są jakieś rozwiązania żeby przetrwać
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.