Zgodnie ze znowelizowanym art. 17 ust. 3 zd. 1 na żądanie kierownika zakładu pracy, osoby przez niego upoważnionej, a także na żądanie pracownika, o którym mowa w ust. 1, badanie stanu trzeźwości pracownika przeprowadza uprawniony organ powołany do ochrony porządku publicznego. Zatem z inicjatywą zbadania stanu trzeźwości pracownika może wystąpić już nie tylko sam pracownik, ale także pracodawca. Na gruncie powyższego przepisu niejasne jest, czy pracodawca może sam przeprowadzić badanie trzeźwości pracownika przy użyciu alkomatu, czy musi zawsze w tym celu wzywać uprawniony organ. Niewątpliwie za dopuszczalne uznać należy badanie stanu trzeźwości pracownika także przez samego pracodawcę za zgodą pracownika. Jednak po nowelizacji pracodawca nadal nie może zmusić go, aby poddał się badaniu alkomatem, gdyż może to stanowić naruszenie jego dóbr osobistych. W takim przypadku jednak odmowa pracownika poddania się badaniu nie niweczy możliwości nałożenia na niego sankcji, gdyż jego nietrzeźwość może być wykazana zeznaniami świadków.

Zwykle przeprowadzenie badania alkomatem powinno być uzasadnione okolicznościami. Będzie tak, jeśli pracownik zachowuje się w sposób świadczący o spożyciu alkoholu (wskazuje na to sposób wysławiania się, chwiejny krok, zapach alkoholu, itp.) lub gdy świadkowie potwierdzają, że widzieli, jak pracownik spożywał alkohol, np. przed rozpoczęciem pracy. W niektórych przypadkach może być zasadne badanie o charakterze prewencyjnym – wyrywkowym czy też okresowym. Dotyczy to sytuacji, w których prewencja przeciwalkoholowa ma szczególnie uzasadniony charakter, np. w firmach transportowych czy też szpitalach.

Jeżeli pracownik odmówi dobrowolnego poddania się badaniu, pracodawca może zażądać przeprowadzenia go przez uprawniony organ powołany do ochrony porządku publicznego. Może jednak, zgodnie z powyższym, poprzestać na zeznaniach świadków co do zachowania się pracownika.

not. MJ