W jednej ze spraw rozpatrywanych przez sąd jeden członek zarządu udzielił drugiemu urlopu tylko po to, aby uchronić go przed wypowiedzeniem mu umowy o pracę przez spółkę. Ważność tej decyzji zależy od tego, czy jest ona objęta art. 210 k.s.h. Udzielenie urlopu nie jest czynnością prawną, do której dokonania konieczne jest umocowanie rady nadzorczej lub pełnomocnika powołanego uchwałą wspólników. Jest to czynność, która się mieści w granicach zwykłych spraw i czynności spółki i może ją przeprowadzić każdy członek zarządu. Bowiem zgodnie z art. 208 k.s.h. każdy członek zarządu może prowadzić bez uprzedniej uchwały zarządu sprawy nieprzekraczające zakresu zwykłych czynności spółki.

Udzielenie urlopu jednemu członkowi zarządu przez drugiego jest wobec powyższego formalnie ważne. Jednak w przypadku gdy udzielenie takiego urlopu ma na celu jedynie ochronę członka zarządu przed wypowiedzeniem mu przez wspólnika umowy o pracę, wówczas takie działanie należy oceniać pod kątem zasad współżycia społecznego. Można wówczas ostatecznie ocenić takie działanie jako nieważne, bo przekracza dopuszczalne granice korzystania z prawa podmiotowego.

Przy okazji warto zaznaczyć, że ochrona pracownika przed wypowiedzeniem umowy o pracę w przypadku urlopu lub innej usprawiedliwionej nieobecności nie jest bezwzględna. Przykładowo jeśli pracownik złoży wniosek o urlop na żądanie już po doręczonym mu wypowiedzeniu umowy, to wówczas nie podlega ochronie stosunku pracy na podstawie art. 41 k.p. jako „osoba przebywająca na urlopie”. Istnieje dość rozbudowane orzecznictwo dotyczące ochrony pracownika przed zwolnieniem w przypadku przebywania na zwolnieniu lekarskim. Na przykład pracownik, który wykonywał w danym dniu obowiązki służbowe, a następnie wręczono mu wypowiedzenie, nie jest chroniony.