ORZECZENIE

Kierownik działu technicznego był zatrudniony w firmie od października 2002 r. do 3 marca 2006 r. 17 września 2004 r. podpisał z firmą tzw. umowę o zakazie konkurencji na okres jednego roku po ustaniu stosunku pracy. Zobowiązał się, że w tym czasie nie będzie prowadzić działalności konkurencyjnej wobec firmy. Przez czas trwania umowy o zakazie konkurencji pracownikowi miało przysługiwać odszkodowanie w wysokości 25 proc. miesięcznej płacy, płatne do dziesiątego dnia każdego miesiąca. 3 marca 2006 r. pracownik rozwiązał umowę o pracę na zasadzie porozumienia stron. 19 kwietnia 2006 r. firma dokonała wypłaty pierwszej raty odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji, w wysokości 356,55 zł netto.

Równocześnie 20 marca 2006 r. pracownik zawarł umowę o pracę z Zakładem Budowlano-Instalacyjnym na stanowisku kierownika działu rozwoju odnawialnych źródeł energii. Były pracodawca uznał, że łamie to zakaz konkurencji. W konsekwencji zwrócił się do sądu z pozwem o odszkodowanie z tytułu naruszenia tego zakazu. Domagał się od pracownika zapłaty kary umownej w wysokości 50 tys. zł.

Sąd I instancji wskazał, że pracownik nie naruszył zakazu konkurencji. Jego poprzednia firma jest typowo produkcyjna, choć zajmuje się także montażami urządzeń. Z kolei następny pracodawca to typowa spółka usługowa montująca m.in. urządzenia wentylacyjne. U nowego pracodawcy pracownik zajmuje się działalnością handlową, a więc dziedziną zupełnie odmienną od tej, którą zajmował się wcześniej. Sąd I instancji oddalił więc powództwo firmy, która odwołała się do sądu apelacyjnego.

Sąd II instancji zgodził się z ustaleniami sądu I instancji. Oddalił więc apelację firmy. Ta nie zgodziła się z wyrokiem i wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

SN uznał, że pojęcie działalności konkurencyjnej obejmuje tego rodzaju działalność przedsiębiorcy, która choćby w jednym elemencie pokrywa się z przedmiotem działalności dotychczasowego pracodawcy, wskutek czego przynajmniej na jednym z rynków nowy pracodawca konkuruje z dotychczasowym pracodawcą, oferując substytucyjne produkty (towary lub usługi) i walcząc o względy tych samych klientów. Niezbędne jest więc, zdaniem SN, ustalenie, czy między byłym pracodawcą a nową firmą zachodzi stosunek konkurencji. Trzeba więc rozstrzygnąć, czy w tym samym czasie, na tym samym terytorium obie firmy wprowadzają do obrotu produkty adresowane do tej samej grupy konsumentów.

SN uznał też, że kara umowna zastrzeżona w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy była rażąco wygórowana. SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę sądowi II instancji do ponownego rozpoznania.

Sygn. akt I PK 183/07