Samozatrudniona 22 czerwca 2010 r. urodziła dziecko. Zgłoszenia do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego dokonała na początku miesiąca. Kwota, jaką wpłaciła do ZUS w czerwcu, wynosiła 3,9 tys. zł, a jednocześnie na lipiec kobieta zadeklarowała, że wyniesie ona 5,7 tys. zł. Prowadząca działalność tłumaczyła, że w czerwcu była niższa, bo nie pracowała przez cały miesiąc. ZUS odmówił jej przyznania tak wysokiego zasiłku.

Ubezpieczona odwołała się do sądu I instancji. Ten wskazał, że według zasad ustalania podstawy wymiaru zasiłku macierzyńskiego przysługującego ubezpieczonym niebędącym pracownikami, wskazanych w art. 48, 52 w związku z art. 36 ust. 2 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 77, poz. 512 z późn. zm.), ubezpieczony ma możliwość podwyższenia podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne w ramach kwot określonych w ustawie.

Właścicielka firmy dokonała podwyższenia zadeklarowanej kwoty ubezpieczenia, a to zdaniem sądu uzasadniało przyznanie jej zasiłku macierzyńskiego od zadeklarowanej podstawy w wysokości 5,7 tys. zł za pełny miesiąc kalendarzowy ubezpieczenia. W efekcie zmienił decyzję organu rentowego i nakazał wypłacanie świadczenia w wyższej kwocie.

ZUS od wyroku odwołał się do sądu II instancji. Domagał się przyznania najniższej kwoty zasiłku przewidzianej w przepisach. Z kolei sąd apelacyjny powołał się na uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 21 kwietnia 2010 r. (sygn. akt II UZP 1/10, OSNP 2010 nr 21–22, poz. 267) i przyjął, że zadeklarowana przez ubezpieczoną kwota mieści się w granicach zakreślonych ustawą (art. 20 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). A jeśli ubezpieczona nie deklarowała składek w najniższej kwocie, to w jej wypadku nie ma zastosowania art. 49 pkt 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (czyli najniższy wymiar przewidzianej składki, a tym samym wypłacanego świadczenia). Sąd II instancji oddalił apelację.

Organ rentowy wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). Ten uznał, że zasiłek oblicza się od kwoty przychodu osiągniętego z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej. W zależności od czasu upływającego od chwili rozpoczęcia działalności do chwili zaistnienia ryzyka ubezpieczenia (w tym przypadku urodzenia dziecka) i powstania prawa do świadczeń za podstawę wymiaru zasiłku macierzyńskiego przyjmuje się albo przychód za okres z 12 miesięcy, albo przychód osiągnięty w krótszym okresie, jeżeli są ustawowe przesłanki do świadczeń z ubezpieczenia. Niemniej jednak w każdym z tych przypadków podstawę wymiaru zasiłku stanowi przychód osiągnięty za pełne miesiące kalendarzowe.

W ocenie SN obie te zasady nie są odpowiednie wobec ubezpieczonej, bo okres przed urodzeniem nie trwał nawet jednego pełnego miesiąca. Uznał, że uzasadnione jest stwierdzenie, że jako podstawę wymiaru zasiłku macierzyńskiego, do którego prawo powstało w pierwszym miesiącu kalendarzowym niepoprzedzonym innym ubezpieczeniem, należy przyjąć najniższą podstawę wymiaru składek na to ubezpieczenie po dodatkowych odliczeniach bez względu na wysokość kwoty zadeklarowanej przez ubezpieczoną. SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2012 r., sygn. akt. II UK 34/12.