Na początku lat 90. jedno z przedsiębiorstw państwowych zostało sprywatyzowane na podstawie leasingu pracowniczego. Sytuacja kadrowa spowodowała, że w 1998 r. konieczne było oddelegowanie jednego z członków rady nadzorczej do zarządu spółki. Podstawą do oddelegowanie była ustawa z 27 czerwca 1934 r. – Kodeks handlowy (Dz.U. nr. 57, poz. 502 z późn. zm.). Firma z miesiąca na miesiąc coraz bardziej się zadłużała. W 1999 roku ZUS przeprowadził kontrolę w firmie. Stwierdzono, że firma nie płaci żadnych składek. Po ujawnieniu tych nieprawidłowości firma nie spłaciła jednak zadłużenia, lecz zaczęła prowadzić postępowanie układowe z organem rentowym. Nie przyniosło ono efektów, bo w 2002 roku spółka ogłosiła upadłość. Zaległości w opłacaniu składek stawały się coraz większym problemem, kiedy pracownicy zatrudnieni w tej firmie zaczęli przechodzić na emeryturę.

ZUS w grudniu 2004 r. wydał decyzję, w której stwierdził, że zarówno członek zarządu, jak i przedstawiciel rady nadzorczej oddelegowany do zarządu muszą z własnej kieszeni zapłacić 820 tys. zł z tytułu należnych składek na ubezpieczenia społeczne. Osoby wskazane w decyzji ZUS odwołały się do sądu pracy. Sąd I instancji uznał, że wniosek o upadłość spółki powinien być zgłoszony 10 lat wcześniej. Z tego też powodu członkowie zarządu muszą ponieść odpowiedzialność za zaległości. Wyrok ten podtrzymał sąd apelacyjny. Sędziowie wskazali, że obecnie obaj członkowie zarządu muszą ze swojego majątku zapłacić zaległe składki. Jednocześnie podkreślili, że ZUS nie miał możliwości skutecznej egzekucji długu. Zainteresowani złożyli skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). Ten ją jednak oddalił jako bezzasadną.

– Trudno uwierzyć, że firma przez tyle lat nie płaciła składek na ubezpieczenie społeczne, posiadając majątek, z którego można było zaspokoić roszczenia ZUS – mówi Romualda Spyt, sędzia Sądu Najwyższego.

Sąd zwrócił także uwagę, że członek rady nadzorczej oddelegowany do zarządu ma takie same prawa i obowiązki jak pozostałe osoby zasiadające w zarządzie. Tym samym obaj skarżący muszą z własnego majątku spłacić zaległe składki.

SYGN. AKT II UK 308/10