Były pracownik samorządowy zażądał przed sądem uznania, że wypowiedzenie umowy o pracę przez gminę było dokonane niezgodnie z prawem. Sąd I instancji przychylił się do tego żądania i zasądził na rzecz pracownika odszkodowanie.

Gmina od tego wyroku wniosła apelację do sądu II instancji. Pracownik wskazał jednak, że apelacja została wniesiona przez osobę nieuprawnioną (zastępcę wójta). Podkreślił, że jedynie wójt posiada uprawnienie do dokonywania czynności w sprawach z zakresu prawa pracy, w tym też do wniesienia niniejszej apelacji. Samorząd przedstawił więc regulamin organizacyjny urzędu i zakres czynności zastępcy wójta, a także potwierdzenia wyjazdów służbowych w dniu złożenia apelacji. W tym czasie wójta w urzędzie nie było, wobec czego apelację podpisał zastępca. Zeznania te i dokumenty zostały uznane przez sąd za wiarygodne.

Sąd przyznał jednak, że, co do zasady, osobą upoważnioną do dokonywania czynności w sprawach z zakresu prawa pracy pozostaje wójt gminy. Apelacja została wniesiona przez jego zastępcę z adnotacją, że czyni to w związku z nieobecnością wójta w urzędzie, jednak na dowód tego nie przedstawiono żadnych dokumentów.

Wójt mógł dokonać powierzenia w dowolnej formie i w dowolnym dokumencie, przepisy nie regulują bowiem tego zagadnienia. Z zakresu obowiązków zastępcy wójta oraz z par. 13 regulaminu urzędu wynikało upoważnienie do zastępowania wójta w razie jego nieobecności. W dniu sporządzenia apelacji wójt był bez wątpienia w urzędzie nieobecny. Wobec tego apelację wniesioną przez jego zastępcę należy uznać za wniesioną przez osobę upoważnioną, a przez to nie podlegała ona odrzuceniu.

Sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok i oddalił żądania zwolnionego pracownika.

Urzędnik wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). Ten uznał, że pełnienie funkcji zastępcy wójta nie daje z mocy samego prawa uprawnienia analogicznego do uprawnień wójta – kierownika urzędu. Przepisy ustawy o samorządzie gminnym nie przyznają zastępcy wójta żadnych samodzielnych kompetencji. Dysponuje on jedynie uprawnieniami, które wójt zechce mu przydzielić. Istotny pozostaje zatem stan faktyczny konkretnej sprawy, w którym należy poszukiwać zakresu umocowania konkretnego zastępcy kierownika jednostki. W tym przypadku nieobecność wójta pozwalała na przekazanie mu kompetencji w zakresie wniesienia apelacji. SN oddalił więc skargę kasacyjną.

Sygn. akt I PK 155/10