zaloguj się do e-DGP
statystyki

SN: zatrudniony nie musi zwracać firmie nadpłaconej pensji

skomentuj

Firma nie może domagać się od pracownika zwrotu nienależnie wypłaconej pensji, jeśli księgowa lub elektroniczny system pomylił się w wyliczeniach. Pracodawca nie może mu zarzucić bezpodstawnego wzbogacenia.

Publikacja: 5 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 5 sierpnia 2010, 14:36

Od listopada 1998 r. pracownik był zatrudniony w firmie jako konsultant. Otrzymywał pensję zasadniczą i 1-proc. prowizję od podpisanego kontraktu. W styczniu 2001 r., po podpisaniu aneksu umowy o pracę, objął stanowisko kierownika. Od tej pory nie przysługiwała mu już prowizja, ale nagroda za realizację planu.

W lutym 2002 r. kierownik podpisał kontrakt o wartości 0,5 mln zł, ale z powodu błędu systemu elektronicznego została wprowadzona kwota 1 mln zł. Dodatkowo błędnie została przyznana mu 1-proc. prowizja. W lipcu 2005 r. firma wykryła błąd i zaproponowała pracownikowi zwrot prowizji w pięciu ratach. Pracownik się nie zgodził. W marcu 2008 r. firma wezwała go pisemnie do zwrotu prowizji. W odpowiedzi pracownik wskazał, że jest to świadczenie za wynegocjowaną umowę. A jej wypłata prowizyjna nadal go obowiązuje, bo nie zostało to zmienione w umowie o pracę.

Firma wniosła sprawę do sądu. Domagała się od pracownika zapłaty 10 tys. zł. W odpowiedzi pracownik wskazał, że roszczenie przedawniło się po trzech latach. Z kolei sąd uznał, że prowizja nie jest roszczeniem wynikającym z kodeksu pracy, ale sprawą z nim związaną. Dlatego stosuje się do niego art. 118 kodeksu cywilnego, gdzie tego rodzaju należność przedawnia się po 10 latach. Sąd nakazał wiec pracownikowi zwrócić prowizję.

Pracownik odwołał się do sądu II instancji. Ten wskazał, że jej zwrot jest sprawą ze stosunku pracy. Podkreślił, że powinien być liczony od dnia wykrycia błędu, tj. 1 lipca 2005 r., a nie, jak twierdzi kierownik, od dnia przekazania pieniędzy na jego konto. Dlatego sprawa wniesiona w kwietniu 2008 r. do sądu się nie przedawniła. Sąd uznał, że pracownik zdawał sobie sprawę z błędu, bo otrzymał tzw. raport prowizyjny dla konsultantów. W ten sposób doprowadził do nadużycia swojego prawa. Sąd oddalił jego apelację, który wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

Ten wskazał, że pracownik mógł uznać, że otrzymana prowizja, naliczona przez wyspecjalizowanych pracowników działu płac, jest zgodna z prawem. SN uznał, że pracownik, który nie zawinił ani też nie przyczynił się do wypłaty nienależnego mu składnika wynagrodzenia za pracę, nie musi go zwracać. Podkreślił, że pracownik ma prawo do swobodnego dysponowania wypłaconym mu nawet nienależnym wynagrodzeniem. SN uznał, że nie jest to bezpodstawne wzbogacenie. Uchylił więc zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Sygn. akt I PK 31/10

Komentarze: 4

  • 1: iwa z IP: 87.204.217.* (2010-08-05 07:42)

    Tak nie powinno być,gdyż jeśli pracownik pomyli się w wyliczenieu i naliczy za mało to należy skorygować błąd i zapłacić wynagrodzenie w słusznej należności.Jeśli jest nadpłata to pracownik powinien zwrócić a nie takie bzdurne przepisy ktoś wymyśla.Nikt nie pomyśli że pracodawca ściągnie od pracownika pieniadze co przeliczał?A gdzie moralność tego co pobrał za dużo,jak można na coś takiego pozwalać w imieniu prawa?

  • 2: Marek z IP: 150.254.189.* (2010-08-05 09:52)

    Doskonałe pole do oszustw. Jeśli księgowy naliczył sobie zbyt dużą pensję to nie musi jej zwracać?

  • 3: zz z IP: 83.14.75.* (2010-08-05 10:33)

    tak , tak Mareczku.
    Tyle tylko, ze taki ksiegowy kwalifikuje sie do zwolnienia z pracy to po 1.
    Po drugie jesli sie wykaze, ze dzialal umyslnie to moze go czekac 8 lat odsiadki za pospolite oszustwo - a wtedy wszystko musi i tak zwrocic.

  • 4: Gosciu z IP: 81.190.160.* (2010-08-13 09:57)

    U mnie w firmie miala miejsce taka sytuacja. Kolega otrzymal wynagrodzenie o jakies 300zl za duzo. Po kilku dniach ksiegowa oswiadczyla mu iz zaszla pomyłka i jest zmuszona odciagnąć tą kwote od nastepnej wypłąty. Zadala mu jedynie pytanie, jak woli: w ratach? czy jednorazowo? :P Niewiedzac ze nie ma obowiazku oddania tej kwoty, zgodzil sie.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter