zaloguj się do e-DGP
statystyki

To nie firma decyduje o prawie do emerytury pomostowej

skomentuj

Pracodawca nie może sam określać dla celów emerytalnych, które stanowiska pracy kwalifikują się do tzw. szczególnych warunków. Co więcej, nawet zaświadczenie firmy nie musi być wiążące dla ZUS.

Ubezpieczona była zatrudniona na stanowisku księgowej z obsługą komputera. Firma w świadectwie pracy wskazała, że jej praca była wykonywana w szczególnych warunkach. Jako podstawę wskazała załącznik A dział XIV, pkt 5 do rozporządzenia w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (praca elektronicznych monitorów ekranowych – komputera). ZUS uznał, że ubezpieczona tylko kilka lat przepracowała w szczególnych warunkach, a praca u ostatniego pracodawcy do takiej się nie zalicza. Podkreślił, że księgowa pracowała przy komputerze, który nie spełniał warunków pracy przy obsłudze elektronicznych monitorów ekranowych. Odmówił więc przyznania jej wcześniejszej emerytury ze względu na to, że na 1 stycznia 1999 r. nie miała wymaganego 15-letniego stażu pracy w szczególnych warunkach (art. 183 ustawy emerytalnej). W tym samym czasie pracodawca stwierdził, że błędnie zinterpretował rozporządzenie. Zmienił więc świadectwo pracy, uznając, że ubezpieczona nie pracowała w szkodliwych warunkach.

Od decyzji ZUS odwołała się do sądu I instancji. Ten przyjął, że praca na stanowisku księgowej wiązała się z ciągłym posługiwaniem się komputerem (monitorem ekranowym). Sąd zmienił więc decyzję ZUS i przyznał jej prawo do wcześniejszej emerytury.

ZUS od wyroku odwołał się do sądu II instancji. Apelację uzasadniał tym, że ubezpieczona nie pracowała w szczególnych warunkach, skoro była zatrudniona jako księgowa z obsługą komputera. Sąd II instancji oddalił jednak apelację, na co ZUS wniósł więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

SN wskazał, że nie należy do kompetencji pracodawcy określanie, dla celów emerytalnych, stanowisk pracy, które spełniają kryteria pracy w szczególnych warunkach. Uznał, że oświadczenia pracowników i świadectwo pracy nie jest wiążące dla sądu przy ocenianiu, że dane stanowisko jest zaliczone do pracy w szczególnych warunkach. Wskazał, że przy rozstrzyganiu wątpliwości powinni być powołani biegli, którzy wskażą, że stanowisko było taką pracą. SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Sygn. akt II UK 236/09

Komentarze: 6

  • 1: lepik z IP: 93.105.23.* (2010-05-04 10:22)

    komentarz jest taki ,skoro pracodawca płaci dodatkową składkę za takie stanowiska a ZUS nie uznaje tego to znaczy że wyłudza pieniądze od pracodawcy,to kto ma stwierdzić że stanowisko zalicza się do takiej grupy, w/g sądu biegli ,i jest problem jak np. jeden biegły orzeknie że tak a drugi nie,a rozwiązanie jest takie proste PIP przyjmuje od pracodawcy zgłoszenie takiego stanowiska i po weryfikacji go zatwierdza przesyłając informacje pracodawcy i ( do ZUS- dyskusyjne ) o zaliczeniu do takie grupy lub nie i na tej podstawie pracodawca wystawia zaświadczenie i po co do sądu

  • 2: karolmaks z IP: 89.229.210.* (2010-05-04 11:23)

    Sprawa dotyczy okresu poprzedzającego ustawę o emeryturach pomostowych/przed rokiem 2009/-wtedy pracodawcy nie odprowadzali dodatkowych składek za pracowników zatrudnionych w warunkach"szkodliwych".A swoją drogą to załączniki A i B z 1983r wyraźnie wskazują branże i stanowiska pozwalające przejść na emeryturę w obniżonym wieku-więc co to za pracodawca,co nie potrafi tego określić.

  • 3: Ta reforma jest tak samo zła i wadliwa z IP: 84.234.1.* (2010-05-04 12:07)

    jak Ci co ja opracowali:
    Znowu ludzi podzielono na roczniki urodzenia nie patrząc na to ,że wielu jest zatrudnionych od 15 roku życia a w szkodliwych warunkach mają po 30 lat pracy i Ich organizmy zniszczone zostały tą pracą !!Znów Ci którzy najdłużej pracowali w takich warunkach nie zostali w nowej ustawie stosownie uwzględnieni .

    Pani Fedak zamierza promować dla ludzi przez długie lata zatrudnionych w dotychczasowych szkodliwych i niebezpiecznych warunkach pracy profilaktykę medyczną czyli jak znam życie odsuwać ich z Ich miejsc pracy pozbywając źródeł zarobkowania a tym samym środków do życia przy wykorzystaniu lekarzy zakładowych . -Zdumienie budzi tym bardziej fakt ,że ludzie zatrudnieni w dotychczasowych szkodliwych i niebezpiecznych warunkach pracy jak w energetyce którzy dodatkowo w dekadach lat 80,90 pracowali dla potrzeb produkcji energii nawet ponad 1000dni w czasie ponad ustawowym - w tych zakładach w soboty ,niedziele ,święta-po 25 -30 latach pracy w tych warunkach zostali pozostawieni na lodzie z emeryturami i będą odchodzić na emerytury o wiele później niż Pani MINISTER FEDAK jako kobieta -która odchodząc na emeryturę w wieku 60 lat nawet nie wie co to jest praca w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach!!! , co kpi z Konstytucji RP w zasadzie równości płci oraz poczucia sprawiedliwości społecznej .Pani Fedak odejdzie wcześniej niż ludzie którzy pracowali w warunkach niebezpiecznych pod warunkiem ,że dożyją do tej emerytury lub zostaną przez lekarza zakładowego dopuszczeni do dalszej pracy na swoim stanowisku . Boże –chce się krzyczeć ale to jest naprawdę chore, to jest jakiś totalny absurd ,to jest jakaś niemieszcząca się w głowie ironia ,kpina ,drwina z ludzi których organizmy są wyniszczone -to przecież pani Fedak powinna zacząć naprawiać finanse emerytalne od siebie !! a nie drwić sobie z tych często już wyniszczonych ludzi.

  • 4: Pro i za z IP: 178.36.26.* (2010-05-04 14:15)

    Ten artykuł to poplątanie z pomieszaniem. Art. 184 ( a nie 183, jak twierdzi autor) określa warunki do wcześniejszej emerytury za m.in. 15 lat pracy w szczególnych warunkach,na 1.1.1999r., ocenianych na starych zasadach. Nie ma to nic wspólnego z emeryturą pomostową i składkami na Fundusz Emerytur Pomostowych. Właśnie o to chodziło w reformie, żeby za przywileje płacono dodatkową składkę, a nie jak do tej pory, czyli do 2008 r. - składki płacili wszyscy, przywileje do wcześniejszej emerytury mieli niektórzy. Co do pracy przy komputerze - to nie chodzi o siedzenie przy jednym komputerze, bo takie pojmowanie pracy w szczególnych warunkach oznaczałoby,że każdy urzędas przy komputerze ma prawo do wcześniejszej emerytury. To dotyczy takich stanowisk pracy, gdzie człowiek obsługuje dużo monitorów, np. sterownia elekrowni, zakładu produkcyjnego, a nie jednego pierdzistołka.

  • 5: też 8 godzin ciężkiej pracy przy kompie z IP: 62.69.221.* (2010-05-13 22:30)

    Pro ciekawa jestem jak byś się czuł tłukąc 8 bitych godzin w klawiaturę komputera. A tak większość jak ty nazywasz pierdzistołków musi pracować. Teraz wszystko jest elektroniczne a nie papierowe i zapewne ta księgowa mając etat na 8 godzin dziennie tłukła w ten komputer po 10 godzin.
    Nie porównój tego do swojego surfowania po sieci bo to z prawdziwą pracą nie ma nic wspólnego.

  • 6: sasza z IP: 83.14.88.* (2010-06-16 00:55)

    a czy firma moze decydować o niezdolności do pracy i wysłąć pracownika na rente?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Czy wybierasz się na jeden z meczów rozgrywanych podczas Euro 2012?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter