Ubezpieczony urodzony przed 1949 rokiem w maju 2008 r. złożył wniosek do ZUS o emeryturę. Miał ponad 39 lat stażu ubezpieczeniowego. W tym – ponad 23 był zatrudniony jako pracownik. Od września 2003 r. otrzymywał świadczenie przedemerytalne. W okresie pobierania tego świadczenia zawarł (od kwietnia do czerwca 2005 r.) umowę zlecenia. Został z tego tytułu objęty obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi, a jego zleceniodawca odprowadzał składki do ZUS.

Zakład nie przyznał mu wcześniejszej emerytury z uwagi na niespełnienie warunków z art. 29 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 153, poz. 1227). Zdaniem organu rentowego, ostatnio, przed złożeniem wniosku o emeryturę, wnioskodawca podlegał ubezpieczeniu z tytułu umowy zlecenia, a nie z tytułu zatrudnienia. Ponadto łączny udowodniony przez niego okres podlegania ubezpieczeniom w ramach stosunku pracy wynosi nieco ponad 23 lata, zamiast wymaganych 35 lat.

Od tej decyzji pracownik odwołał się do sądu I instancji. Ten uznał, że odwołanie ubezpieczonego zasługuje na uwzględnienie, gdyż legitymuje się on wymaganym wiekiem (63 lata) i stażem ubezpieczeniowym (ponad 35 lat). Sąd wskazał też, że osoba pobierająca świadczenie przedemerytalne jest traktowana jak ubezpieczony będący pracownikiem, a oceny tej nie może zmienić podleganie ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy zlecenia. Był to bowiem bardzo krótki (dwumiesięczny) okres. Ponadto w chwili składania wniosku o emeryturę ubezpieczony nie podlegał już ubezpieczeniom z tytułu umowy zlecenia, a złożenie wniosku miało miejsce w okresie pobierania świadczenia przedemerytalnego. Sąd I instancji zmienił więc decyzję ZUS i przyznał wnioskodawcy prawo do emerytury. Od tego wyroku ZUS odwołał się do sądu apelacyjnego, który podzielił ustalenia sądu niższej instancji i oddalił apelację.