Od grudnia 2006 r. właścicielka firmy świadczyła usługi transportowe i zatrudniała pięciu pracowników. Z jednym z nich zawarła umowę o pracę na czas nieokreślony w wymiarze 0,5 etatu. Zajmował on stanowisko kierownika transportu. Ponadto pracownik ten prowadził również swoją firmę w zakresie handlu nawozami i materiałami budowlanymi. Zatrudniał on właścicielkę firmy na stanowisku fakturzystki. Doprowadziło to do tego, że osoby te pozostawały w stosunku do siebie we wzajemnej zależności pracodawcy i pracownika.

Dlatego ZUS uznał, że pracownik zatrudniony u właścicielki firmy nie podlega ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o pracę, bo jest ona nieważna.

Właścicielka firmy i pracownik odwołali się od tej decyzji do sądu I instancji. Ten wskazał, że przepisy prawa pracy nie zakazują zawierania takich umów. Zdaniem sądu wykonywana praca na rzecz obu firm nie jest taka sama i dlatego nie można się zgodzić z ZUS, że zawarte przez strony umowy o pracę są nieważne. Sąd zmienił więc zaskarżoną decyzję ZUS i ustalił, że pracownik od grudnia 2006 r. podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym.

ZUS odwołał się od tego wyroku do sądu II instancji. Ten uznał, że działalności gospodarcze pracownika i właścicielki firmy pomimo formalnej odrębności są ściśle ze sobą powiązane nie tylko identycznymi nazwami, lecz także tym samym adresem i rodzajem prowadzonej działalności. Ponadto wskazał, że właścicielka firmy i pracownik nie są wobec siebie obcymi osobami, bo mają wspólne dziecko. W ocenie sądu w stosunkach gospodarczych zdarzają się sytuacje, że osoby sobie bliskie prowadzą działalności gospodarcze o zbliżonym profilu. Jednak taka współpraca nie powinna zachęcać do zmniejszania składek na ubezpieczenia społeczne przez fikcyjne wzajemne zatrudnianie się. Sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok.

Od tego wyroku właścicielka firmy i pracownik wnieśli skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Zdaniem SN, gdyby przyjąć, że zawarta umowa była umową o pracę, to w tym samym czasie zatrudniony u właścicielki firmy pracownik byłby jednocześnie pracownikiem i pracodawcą. Dlatego nie można uznać, że praca była świadczona w warunkach podporządkowania.

SN uznał więc, że jeśli nie są spełnione cechy stosunku pracy, to należy stwierdzić pozorność zawartej umowy. SN oddalił więc skargę kasacyjną.

Sygn. akt I UK 43/09