Pracownik podpisał umowę o prace na czas określony. Miała trwać od kwietnia 2006 r. do końca marca 2016 r. Przewidziano w niej możliwość wcześniejszego jej rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem. W zakładzie pracy prawie 90 proc. pracowników było zatrudnionych na podstawie podobnych długoterminowych umów. Na początku października pracownik otrzymał pismo informujące go o przejściu zakładu pracy na nowego pracodawcę, a 29 listopada 2006 r. dostał wypowiedzenie umowy (od 16 grudnia). Pracodawca nie wskazał przyczyn wypowiedzenia.

Zwolniony pracownik postanowił wnieść pozew o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę, odprawę pieniężną i wynagrodzenie w postaci bonusów zadaniowych. Sąd I instancji stwierdził, że nie było żadnych uzasadnionych przyczyn, aby zatrudniać pracownika na czas określony, a praktyka firmy polegająca na zawieraniu wieloletnich umów na czas określony jest nieprawidłowa. Zauważył też, że pracownikowi nie dano możliwości wyboru między zatrudnieniem na podstawie umowy na czas nieokreślony a umową długoterminową. Zaoferowano mu jedynie umowę na dziesięć lat. Jeśli chciał podjąć pracę, musiał zgodzić się na przedstawione mu warunki.

W związku z tym sąd I instancji stwierdził, że umowę o pracę zawartą z pracownikiem należy traktować jak umowę na czas nieokreślony. W konsekwencji przysługuje mu prawo do odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę oraz odprawa pieniężna za rozwiązanie stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika. Sąd nie uwzględnił jedynie roszczenia o bonusy zadaniowe.

Pracodawca odwołał się od tego wyroku do sądu II instancji. Ten podzielił stanowisko sądu rejonowego i oddalił apelację. Niezadowolony z tego rozstrzygnięcia zakład pracy wniósł skargę kasacyjną.

Przy jej rozpatrywaniu Sąd Najwyższy stwierdził, że w przypadku gdy pracodawca, wykorzystując swoją przewagę na rynku pracy, narzuca długoterminową umowę na czas określony i nie zamierza jej kontynuować do końca ustalonego terminu, to takie postępowanie stanowi przejaw nieposzanowania zasad współżycia społecznego. Z tego powodu SN oddalił skargę kasacyjną.

Sygn. akt II PK 186/08