ORZECZENIE

Zwolnieni pracownicy zwrócili się do sądu I instancji o zasądzenie od ich firmy wypłaty odszkodowania za rozwiązanie z nimi umów o pracę. Ich zdaniem zachowanie pracodawcy nosiło cechy dyskryminacji. Ich płace w porównaniu z tymi, jakie firma zaoferowała zatrudnionym na ich miejsce, były niższe. Wskazywali, że jedyną tego przyczyną jest to, że nowi pracownicy byli obywatelami Niemiec.

Sąd I instancji uznał roszczenia za bezpodstawne i oddalił powództwo pracowników. Od wyroku pracownicy odwołali się do sądu II instancji. Ten wskazał, że zasadą prawa pracy jest jednakowe traktowanie pracowników, m.in. w sferze wynagrodzenia. Sąd wskazał, że pracownicy powinni więc być jednakowo wynagradzani za jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości (art. 183c kodeksu pracy). Różnice w wynagrodzeniu nie mogą być, zdaniem sądu, efektem stosowania niedozwolonych kryteriów, o których mowa w art. 112 i 113 k.p., w tym narodowości pracowników. Nie oznacza to jednak, że pracodawca pozbawiony jest możliwości różnicowania wynagrodzenia pracowników w zależności od cech i przymiotów zawodowych danej osoby oraz nakładu jej pracy.

Zdaniem sądu nowo zatrudnieni pracownicy cechowali się szerszymi niż zwolnieni kwalifikacjami, a zakres ich czynności obejmował też dodatkowe zadania. Sąd uznał też okoliczność, że poziom wynagrodzenia uzyskiwanego przez zwolnionych odpowiadał temu, jakie otrzymują pozostali polscy pracownicy, a wynagrodzenie pracowników niemieckich odpowiadało minimalnemu poziomowi wynagrodzeń na terenie Niemiec. Sąd wskazał, że jeśli realizacja zadań, które wykonywał pracodawca, wymagała pozyskania pracowników z Niemiec i tam mieszkających, to konieczne było zaoferowanie im zapłaty za pracę przynajmniej na poziomie minimalnym tam obowiązującym, biorąc też pod uwagę wyższe koszty utrzymania. Sąd uznał, że podnoszenie przez zwolnionych, że ich płace były niższe tylko z tego względu, że nie byli Niemcami, jest pozbawione uzasadnionych podstaw. Sąd oddalił więc apelację. Na ten wyrok pracownicy wnieśli skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy wskazał, że zawarta w art. 112 k.p. zasada równości praw pracowników w stosunku pracy ma zastosowanie, gdy w identyczny sposób pełnią oni takie same obowiązki. Wymieniony przepis dopuszcza różnicowanie praw pracowników, którzy albo pełnią inne obowiązki, albo pełniąc takie same obowiązki - wypełniają je niejednakowo.

Zdaniem SN zasada równego traktowania pracowników nie wyklucza więc różnicowania sytuacji pracowników ze względu na odmienności wynikające z ich cech osobistych i różnic w wykonywaniu pracy. Sąd wskazał też, że takie kryteria ustalania wynagrodzeń pracowników, jak w szczególności rodzaj wykonywanej pracy i kwalifikacje wymagane przy jej wykonywaniu, ilość pracy i jej jakość, są dopuszczalnymi przyczynami różnicowania jego wysokości, co wynika wprost z treści art. 78 k.p. SN orzekł, że na firmie nie ciąży prawny obowiązek jednakowego kształtowania płac osób, z którymi nawiązuje stosunki pracy w porównaniu do zwolnionych pracowników. Oddalił więc skargę kasacyjną.

Sygn. akt II PK 14/07