Podobnie jest z zasiłkami. Brytyjskie bulwarówki cynicznie grają ksenofobicznymi nastrojami, wmawiając obywatelom Wysp, że cwani Polacy okradają skarb Jej Królewskiej Mości. Swoje trzy grosze dokładają też politycy. Całe szczęście, że rozsądek w tym wszystkim zachowują sami emigranci i zajmują się sobą i swoją przyszłością.