Zrozumiałe więc jest, że za niezapłacony podatek naliczane są odsetki. A za niepoinformowanie w terminie urzędu skarbowego o zakupie samochodu nakładana jest kara do 2,5 tys. zł. Okazuje się jednak, że poza prawem mogą działać ministrowie. Nie wypłacają podwyżek nauczycielom pracującym w tzw. szkołach resortowych i nie są za to karani. Nawet nie powiadamiają dyrektorów o opóźnieniach. A pytań o odsetki za opóźnienia nikt z rządu nie chce nawet słyszeć i odsyła do sądu. Gdyby takich nadużyć dopuściły się gminy, nie uniknęłyby kontroli regionalnych izb obrachunkowych. Przykład idzie z góry. Tu jest odwrotnie, bo to samorządy pokazały, że mimo trudności finansowych potrafią dotrzymać terminu i wypłacić podwyżki w terminie.