Związkowcy protestują przeciwko rządowym planom pozbawienia znacznej części kolejarzy prawa do wcześniejszych emerytur. Akcja ma potrwać dwie godziny, pociągi mają ruszyć o godz. 14.

Większość z protestujących to członkowie "Solidarności", a pozostali to głównie członkowie organizacji skupionych w Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP.

Gdy związkowcy wchodzili na tory, na drodze stanęło im pięciu funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei, ale protestujący ich ominęli.

Jerzy Nowak z Sekcji Krajowej NSZZ "Solidarność zapewnił, że protest będzie miał charakter pokojowy, przebiegnie spokojnie, bez aktów wandalizmu, niszczenia mienia czy palenia opon.

Przewozy Regionalne, które zostały poinformowane o proteście w środę, zmieniły częściowo trasy pociągów i miejsce odjazdu. M.in. pociąg pospieszny "San" do Gdańska ominął Bydgoszcz Główną, a pasażerów z tej stacji dowieziono na Bydgoszcz Leśną.

Zanim rozpoczął się protest w Bydgoszczy, przez dwie godziny podobną akcję prowadzili związkowcy PKP w Katowicach.

Akcje protestacyjne w Katowicach i Bydgoszczy są częścią listopadowych protestów związkowych skierowanych przeciwko rządowym planom znaczącego ograniczenia emerytur pomostowych. Uzgodnienia w tej sprawie podjęły w zeszłym tygodniu kierownictwa "Solidarności", OPZZ i Forum ZZ. W środę wszystkie trzy centrale wspólnie protestowały pod Sejmem.

W czwartek kilkuset związkowców protestuje przed gmachem Sejmu przeciw rządowym reformom dotyczącym m.in. systemu emerytalnego i służby zdrowia. Protest zorganizował NSZZ "Solidarność", ale uczestniczą w nim także m.in. przedstawiciele OPZZ.