Wynagrodzenie należy się pracownikowi tylko za pracę wykonaną. Ale jeśli pracodawca nie zleci pracownikowi, odpowiadających obowiązkom określonym w umowie o pracę, zadań do wykonania, również musi wypłacić mu wynagrodzenie. Przepisy kodeksu pracy wskazują sytuację niewykonywania pracy, za czas trwania której pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia. Jest nią tzw. przestój, czyli przerwa w wykonywaniu pracy, która powstała wskutek zakłóceń toku pracy, głównie z przyczyn technicznych (np. braku narzędzi czy materiałów). Wynagrodzenie za przestój należy się stosownie do stawki osobistego zaszeregowania określonej godzinowo lub miesięcznie, a przy braku jej określenia - w wysokości 60 proc. wynagrodzenia pracownika. Nie może ono być jednak niższe niż aktualnie obowiązujące wynagrodzenie minimalne. Na czas przestoju pracodawca może powierzyć pracownikowi inną odpowiednią pracę. Należy się za nią wynagrodzenie przewidziane za tę pracę, nie niższe jednak niż wynagrodzenie za czas przestoju, a jeśli przestój nastąpił z winy pracownika, wyłącznie wynagrodzenie przewidziane za pracę wykonaną.

Podstawowe znaczenie dla odpowiedzi na zadane we wstępie pytanie ma orzeczenie Sądu Najwyższego, w którym sąd ustalił, iż ograniczenie zapotrzebowania na pracę wywołane brakiem lub spadkiem popytu na produkty danego zakładu pracy, a więc wynikające z przyczyn natury ekonomicznej, a niestanowiące następstwa zaburzeń w funkcjonowaniu zakładu pracy spowodowanych przez czynniki techniczne lub organizacyjne, sprawiające, że dany zakład pracy w całości lub w części w danym okresie faktycznie (fizycznie) nie ma możliwości prowadzenia działalności wytwórczej, nie może być uznane za tego rodzaju przyczynę, by wynikającą z niej przerwę w wykonywaniu pracy można było kwalifikować jako przestój. Stąd ograniczenie produkcji wywołane zmniejszeniem popytu na wyroby nie stanowi przestoju w rozumieniu art. 81 k.p. (uchwała SN z 16 października 1992 r., I PZP 58/92).

Pracodawca nie może zatem z przyczyn oszczędnościowych zarządzić przestoju. Tym samym w opisanej sytuacji, gdy z powodu ograniczenia zamówień musi zmniejszyć produkcję, nie ma on podstaw do wypłaty tzw. wynagrodzenia przestojowego czy skierowania pracownika do innej odpowiedniej pracy, która może być opłacana niżej, niż to wynika z umowy o pracę.