zaloguj się do e-DGP
statystyki

ZUS zniechęca polskie firmy do działalności w UE

skomentuj

ZUS odmawia niektórym eksporterom wydawania zaświadczeń E-101, na podstawie własnej interpretacji unijnych przepisów. Prawie 200 firm eksportowych zrezygnowało od 2005 roku z prowadzenia działalności gospodarczej w UE. Firmy mogą zwalniać pracowników pracujących na długoletnich kontraktach zagranicznych.

Przy poświadczaniu druku E-101 dla przedsiębiorców, którzy chcą oddelegować swoich pracowników do pracy za granicą, ZUS wymaga spełnienia restrykcyjnych warunków, które nie są wymagane prawem wspólnotowym. Przez to wielu pracodawców rezygnuje ze świadczenia usług za granicą. Izba Pracodawców Polskich skierowała już do Komisji Europejskiej skargę na ZUS.

Regulacje unijne

Firma wysyłająca swojego pracownika do pracy za granicą do innego państwa UE może przez 12 miesięcy opłacać za niego składki na ubezpieczenia społeczne według prawa kraju, w którym ma swoją siedzibę. Polska firma delegująca pracowników np. do pracy w Niemczech może więc opłacać za nich składki w Polsce, pod warunkiem że okres wykonywania pracy za granicą nie przekracza roku. Ta zasada wynika z art. 14 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 1408/71 w sprawie stosowania systemów zabezpieczenia społecznego do pracowników najemnych, osób prowadzących działalność na własny rachunek i do członków ich rodzin przemieszczających się we Wspólnocie.

Polscy przedsiębiorcy, chcąc skorzystać z tej możliwości, powinni jednak uzyskać w ZUS zaświadczenia E-101 dla każdego z delegowanych za granicę pracowników.

Aby ZUS wydał im takie zaświadczenie, przedsiębiorca musi spełnić określone warunki, wyszczególnione w unijnym rozporządzeniu nr 1408/71 i w Decyzji Komisji Administracyjnej ds. Zabezpieczenia Społecznego nr 181 z 13 grudnia 2000 r.

- ZUS wymaga jednak spełnienia dodatkowych, niewymienionych w unijnych przepisach, warunków, pod rygorem odmowy poświadczenia druków E-101 dla pracowników delegowanych - mówi Tomasz Major, prezes Izby Pracodawców Polskich.

Są to warunki uzgodnione przez ZUS z zagranicznymi, najczęściej niemieckimi instytucjami, która są zainteresowane pobieraniem składek od polskich pracowników.

- Praktyka ZUS jest zdumiewająca, bo odmawiając przedsiębiorcy możliwości opłacenia składek w Polsce działa na własną szkodę, a konkretnie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i polskiego podatnika, który ten fundusz musi dotować - konstatuje Tomasz Major.

Znacząca działalność

ZUS wymaga, aby firma starająca się o zaświadczenie E-101 udowodniła, że prowadzi na terenie Polski znaczącą działalność, tzn. uzyskuje w kraju około 25 proc. przychodów. W praktyce więc to organ rentowy ustala, kiedy firma spełnia warunek, aby uzyskać druk.

- Przyjmuje się, na podstawie praktycznego przewodnika dotyczącego oddelegowania pracowników w państwach UE, EOG i Szwajcari, że firma prowadzi znaczącą działalność w kraju, jeśli osiąga w nim ok. 25 proc. obrotów - mówi Barbara Zaborska-Stępień, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń i Składek w Centrali ZUS.

Zdaniem Ewy Urbanowicz, specjalisty ds. kadr i płac ADF Lidmar, poradnik nie jest jednak prawem unijnym.

- Jest jedynie interpretacją przepisów. ZUS nie może na podstawie poradnika określać, czym jest znacząca działalność - mówi Ewa Urbanowicz.

W praktyce ZUS, badając, czy firma prowadzi znaczącą działalność w kraju, bierze pod uwagę liczbę zawartych kontraktów w Polsce i za granicą oraz zatrudnionych pracowników w kraju. Ewa Urbanowicz twierdzi, że takie podejście ZUS wywołuje wiele wątpliwości. Na przykład firma produkcyjna zatrudniająca 100 pracowników oddelegowuje jednego do Hiszpanii, resztę pracowników zatrudnia tam na miejscu.

- Nie wiadomo, czy dla określenia znaczącej działalności brać pod uwagę liczbę zatrudnionych, czy obroty osiągane w Hiszpanii ze sprzedaży produktów - mówi Ewa Urbanowicz.

A firma, która zdecyduje się na złożenie odwołanie od decyzji ZUS musi nawet kilka miesięcy czekać na odpowiedź.

- Taka zwłoka może zdecydować o realizacji kontraktu - dodaje.

Zastępstwo w delegowaniu

Eksperci negatywnie oceniają też praktykę ZUS, zakazującę zastępowania delegowanego pracownika. Organ rentowy odmawia wydania zaświadczenia E-101 dla pracownika, który miałby pracować za swojego kolegę z firmy, który wraca do Polski, bo upłynął już 12-miesięczny okres delegowania.

- Taka praktyka nie znajduje uzasadnienia w przepisach unijnych - mówi Ewa Urbanowicz.

Zdaniem Tomasza Majora w praktyce oznacza to, że polscy eksporterzy bardzo często, mając podpisany kontrakt z zagranicznym odbiorcą usług, faktycznie pozbawiani są przez ZUS możliwości realizacji usługi.

- Taka praktyka koliduje w sposób ewidentny z zasadą swobody świadczenia usług, zawartą w art. 49 Traktatu o utworzeniu Wspólnoty Europejskiej - mówi Tomasz Major.

Co ciekawe, dotyczy ona tylko pracowników delegowanych do Niemiec i w rezultacie, jeśli dana firma prowadzi swoje usługi np. w Niemczech i Holandii, to zdarza się, że pracownik delegowany do Holandii otrzymuje E-101, natomiast oddelegowany do Niemiec nie.

- Nie ma to nic wspólnego z prawem do swobody świadczenia usług i zasadą niedyskryminacji, fundamentami prawa wspólnotowego - wskazuje Tomasz Major.

Oburzeni pracodawcy

Taka praktyka ZUS spotyka się z krytyką ze strony pracodawców. W ich imieniu Izba Pracodawców Polskich skierowała w sierpniu skargę do Komisji Europejskiej.

- Jeszcze nie został wyznaczony termin jej rozpatrzenia - mówi Marcin Libicki, europoseł.

Zdaniem Tomasza Majora konsekwencją bezprawnej praktyki ZUS jest to, że polskie firmy przestają świadczyć usługi na terytorium UE, co prowadzi do redukcji zatrudnienia.

- Około 200 firm eksportowych zaprzestało od 2005 roku działalności wskutek praktyk ZUS - mówi Tomasz Major.

228 tys. druków E-101 wystawił delegowanym pracownikom w 2007 roku ZUS

Komentarze: 11

  • 1: J. z IP: 91.146.236.* (2008-11-04 07:45)

    Moim zdaniem ZUS należało już dawno uznać na równi z sb za organizację przestępczą.

  • 2: PSA z IP: 213.77.105.* (2008-11-04 08:49)

    Jak jest z tym przedłużeniem z pięciu na dziesięć lat kontroli. Czy to nie jest bandycka napaść na podatników .Chodzi mi o ZUS.Czy nieistniejące firmy też mogą kontrolować jeżeli zostały zamknięte przed tym bandyckim przepiisem .Bo ZUS twierdzi że tak.Jak można karać ludzi jak wszystkie instytucje mają po 5 lat.
    Jeżeli ktoś zapodział dowody wpłat to nie może udowodnić że wpłacił.

  • 3: filozus z IP: 90.156.36.* (2008-11-04 09:58)

    A TO PAŃSTWO PRAWA WŁAŚNIE...
    Nadzorujący ZUS rząd wciąż nie reaguje na sabotowanie polityki prozatrudnieniowej państwa przez wrocławskich funkcjonariuszy tej instytucji państwowej: Antoniego Malakę, Zbigniewa Raka, Annę Kapucińską i Danutę Marciniszyn, którzy ponad 9 miesięcy represjonowali bezrobotnego na podstawie przepisu premiującego podjęcie przez niego pracy (upodlaliby mnie znacznie dłużej, gdyby nie moje zabiegi o przyspieszenie biurokratycznych procedur). O rozliczenie winnych bezprawia walczę głównie w internecie, gdyż w tej sprawie prokuratura i sąd dają PO-PiS (dotyczy to zarówno poprzedniego rządu premiera Jarosława Kaczyńskiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, jak i obecnego gabinetu z Donaldem Tuskiem i Zbigniewem Ćwiąkalskim) zadziwiającego kunktatorstwa i zastanawiającego lekceważenia.
    Szczegóły: wpisz w wyszukiwarce „Bloger Adam Kłykow” i czytaj „ZUS – szczyt głupoty”

  • 4: xy z IP: 83.14.147.* (2008-11-04 10:03)

    To ciekawe ale nigdy nie słyszałem aby ktokolwiek odpowiedzialny z ZUS
    poniósł jakąkolwiek odpowiedzialność.Zawsze za ich błedy płaci podatnik.
    Czyżby demokracja do tego obrzydliwego molocha jeszcze nie dotarła?

  • 5: zusowiec z IP: 80.55.110.* (2008-11-04 10:35)

    ZUS stoi ponad prawem - taki wniosek płynie z lektury artykułu - ale to nie nowość ZUS od niepamiętnych czasów interpretuje prawo według własnego widzimisię niczym sąd najwyższej instancji - za taki stan rzeczy (interpetację prawa wg własnego widzimisię) odpowiadają w ZUSie zbyt rozbudowane struktury ds. obsługi prawnej tej instytucji które wynajdują różne dziwne interpetacje (np. w tym przypadku argumentując postepowanie jakimś poradnikiem który można sobie poczytać a nie traktować jako żródło prawa) które potem idą do szeregowych pracowników ZUSu którzy robią tak jak im warszawka (centrala) rozkaże poprzez pisma, wytyczne. mam nadzieję że sprawa zakończy sie zaprzestaniem złej praktyki ZUSu ale nie należy mieć złudzeń co do poniesienia konsekwencji przez osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy.

  • 6: Drogi Rządzie , i Sejmie a co ja będę miał za z IP: 84.234.1.* (2008-11-04 12:38)

    Waszą legalna pracę? --emerytury nie dostane bo jakiś Donald stwierdzi ,ze znów okradli ZUS ,za nasze obecnie wysokie składki Donald obiecuje coraz to niższą emeryturę,ubezpieczenie chorobowe w szpitalu e-- tamm..gdyż Pawlaki moje składki zużyją dla siebie bo sami nie płacą więc bez dodatkowo opłacanego się nie wyleczę! - na chorobowe jak pójdę to mnie pracodawca zwolni a ZUS wypłaci mi zasiłek z najniższej 80% krajowej!!pracodawca złymi warunkami pracy doprowadzi mnie do kalectwa, nie płacąc nawet dodatku za te warunki. Renty też nie dostanę o czym świadczą przykłady obecnie zatrudnionych -więc PO co mi legalnie pracować- po co płacić legalne składki ZUS z których mnie OKRADNIECIE? no niech sam Rząd powie POco -na WAS a mam Was ...

  • 7: Karol z IP: 83.12.30.* (2008-11-04 12:42)

    to jest karygodne, gdzie jest rząd polski, który pozwala na niecne praktyki tych pseudo-urzędników?

  • 8: Pedro z IP: 213.25.102.* (2008-11-04 12:52)

    Słuchajcie dalej Pana Majora to daleko zajdziecie, generalna zasadą przy świadczeniu usług w ramach swobody ich świadczenia jest zasada podlegania ubezpieczeniu społecznemu w kraju WYKONYWANIA usług, opłacanie składek do ZUS jest sytuacją wyjątkową i podlega ścisłym restrykcjom, rozporządzenie RE o tym właśnie mówi. Istnieje możliwość legalnego przedłużania pobytu ponad 12 miesięcy w kraju delegowania jednakże wymagana jest zgoda zagranicznego organu ubaezpieczeń i ZUS nic tu nie ma do zrobienia. W podobnej sytuacji obcokrajowcy pracujący w Polsce powinni wnosić składki do naszego systemu ubezpieczeniowego a jak jest? Bicie piany dla zasady jest dobre ale w wannie. Płaćcie składki za granicą to dostanie także zagraniczne świadczenia w tym zasiłki na dzieci i dla bezrobotnych i to nie jakieś marne grosze !!!

  • 9: zusowiec 2 z IP: 89.174.22.* (2008-11-04 17:01)

    W całej rozciągłości popieram stanowisko "Pedra". Dziwię się, że tak poważny wydawca, jakim jest Infor, cytuje wypowiedzi niodpowiedzialnego człowieka jakim jest Pan Tomasz Major. To co on twierdzi, to są rzeczy wyssane z palca. Daje to pożywkę bardzo wielu pseudoprawnikom i innym domorosłym interpratorom. Ten Pan winien cicho siedzieć, bo może się okazać że, jest On osobiście zaangażowany w bardo wielu nieczystych sprawach, związanych z wydawaniem poswiadczeń E-101. Jako prawnik, powinien przedstawiać fakty obiektywnie, a nie zwlać winę na instytucję, która służy bardzo wielu ludziom, zarówno pracownikom, jak i pracodawcom, ubezpieczonym i świadczeniobiorcom.

  • 10: B z IP: 62.21.17.* (2008-11-04 17:43)

    ZUS to święta krowa, państwo w państwie. Robi co chce z ludźmi, a ich interpretacja prawa i same przepisy zusowskie są tak nielogiczne i złodziejskie, że tylko człowiekowi pozostaje usiąść i zawyć z rozpaczy do księżyca, bo sprawiedliwości w przypadku zatargu z ZUS-em nigdy się nie stanie zadość.
    Już dawno powinno się ten relikt przeszłości zlikwidować.
    Rozumiem, że ważne jest ubezpieczenie społeczne, ale nie zorganizowane na zasadach ZUS. Ten organ zrobi wszystko, by zabrać, i wszystko, by nie dać.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter