Prezydent powiedział w środę dziennikarzom w samolocie w drodze z Doniecka do Warszawy, że albo zdecyduje o wecie, albo zaskarży przepisy do Trybunału Konstytucyjnego.

W jego ocenie rozwiązanie, które przyjął Sejm, doprowadzi do podziału chorych na biednych i bogatych.

"W sześcioosobowej sali będą leżeć ci, których na leczenie nie stać, a obok w klimatyzowanych, pojedynczych salach będą ci, którzy będą w stanie za to zapłacić" - mówił prezydent.

Zaznaczył, że gdyby jego weto nie zostało odrzucone przez Sejm, a te same rozwiązania wprowadzone byłyby przez rozporządzenia, to zaskarży je do Trybunału Konstytucyjnego.

W ubiegłym tygodniu Sejm uchwalił pakiet sześciu ustaw zdrowotnych autorstwa PO. Zakładają one m.in. obligatoryjne przekształcenie zakładów opieki zdrowotnej w spółki kapitałowe i przekazanie całości ich kapitału samorządom.

W środę nad ustawami debatował Senat

W środę nad ustawami debatował Senat. Senatorowie zgłosili ponad 100 poprawek. Głosowanie ma odbyć się jeszcze na obecnym posiedzeniu Senatu, które planowane jest do piątku.

Natomiast w nocy z wtorku na środę Senat nie zgodził się na zarządzenie przez prezydenta ogólnokrajowego referendum w sprawie kierunku reformy służby zdrowia. Decyzja Senatu oznacza, że referendum się nie odbędzie.

Lech Kaczyński chciał, aby Polacy odpowiedzieli w referendum na pytanie czy wyrażają "zgodę na komercjalizację placówek służby zdrowia, która umożliwi prywatyzację szpitali".