statystyki

500 zł na dziecko w Sejmie: Opozycja chce złotówki za złotówkę oraz górnego kryterium dochodowego

autor: Michalina Topolewska10.02.2016, 07:10; Aktualizacja: 16.02.2016, 20:34
Posiedzenie Sejmu ws. programu 500 +

Posiedzenie Sejmu ws. programu 500 +źródło: PAP

Stosowanie zasady złotówka za złotówkę oraz górne kryterium dochodowe. To propozycje opozycji do świadczenia wychowawczego. Rząd jest przeciwny takim zmianom.

reklama


reklama


Coraz bliżej do uchwalenia ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Na dziś planowane jest jej drugie czytanie, a głosowanie ma się odbyć jutro. Co do zasady, ustawa ma wprowadzić wynoszące 500 zł świadczenie na drugie i kolejne dziecko bez względu na dochody rodziny, a na pierwsze lub jedyne po spełnieniu wynoszącego 800 lub 1200 zł kryterium. Opozycja chciałaby rozszerzyć grupę osób objętych nową formą wsparcia, ale zgłoszone przez nią poprawki nie mają poparcia większości parlamentarnej.

Redukcja biedy

Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, przedstawiając wczoraj założenia rządowego programu, wskazywała, że jest to pierwszy tak przełomowy projekt, który jest odpowiedzią na problemy polityki rodzinnej i ma przeciwdziałać kryzysowi demograficznemu.

– Polska pod względem liczby rodzących się dzieci zajmuje 216. miejsce na 224 kraje, a wskaźnik dzietności wynosi 1,24 – mówiła Elżbieta Rafalska. Dodała, że zachęcanie rodziców do posiadania większej liczby potomków to tylko jeden z celów ustawy. Stanowi ona też inwestycję w kapitał ludzki oraz ma się przyczynić do redukcji poziomu biedy wśród dzieci. Obecnie aż 25 proc. rodzin z czwórką dzieci żyje poniżej granicy ubóstwa. Resort pracy szacuje, że dzięki skierowaniu do rodzin nowego świadczenia wskaźnik biedy wśród małoletnich spadnie z 23,3 proc. do 11 proc. Ponadto rządowy program ma wpłynąć na przyspieszenie wzrostu gospodarczego w kolejnych latach. Innym oczekiwanym rezultatem jest zmniejszenie skali emigracji młodych, ponieważ świadczenie, które będą mogli uzyskać w kraju, będzie swoją wysokością zbliżone do zasiłków w Wielkiej Brytanii czy Niemczech.

– Dzięki programowi rodzic otrzyma 6 tys. zł rocznie na dziecko, co pozwoli na pokrycie 60 proc. kosztów jego utrzymania – wyliczała Elżbieta Rafalska.

Poszkodowane jedynaki

Wiele uwag do projektu ustawy miała jednak opozycja. Zdaniem Sławomira Neumanna z PO ma on charakter wykluczający, ponieważ wsparciem nie będzie objętych 3 mln pierwszych lub jedynych dzieci, a zgodnie z obietnicą wyborczą pieniądze miały trafiać na każdego potomka.

– Ustawa zawiera wiele nieprzyzwoitych rozwiązań. Jednym z nich jest to, że z 500 zł nie będzie mogła skorzystać samotna matka, której dochody wynoszą 801 zł. A minimum socjalne w zależności od wieku dziecka wynosi 860 zł lub 938 zł – podkreślała Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Posłowie tego klubu zaproponowali poprawki do projektu, które przewidują wprowadzenie górnego kryterium dochodowego, tak aby pieniądze nie trafiały do zamożnych rodzin. Próg miałby wynosić 2,5 tys. zł w przeliczeniu na osobę w rodzinie. Druga zmiana dotyczy wprowadzenia zasady złotówka za złotówkę, która powodowałaby, że świadczenie wychowawcze na pierwszego potomka byłoby zmniejszane o taką kwotę, o jaką przekroczone zostałoby kryterium (jest ona od stycznia stosowana przy przyznawaniu zasiłków rodzinnych).

Pomoc dla rodziny

Pomoc dla rodziny

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Podobną poprawkę przedstawiło PSL. – Mogłaby ona wejść w życie w takim samym czasie jak cała ustawa lub od początku 2017 r., jeżeli jedynym argumentem za jej odrzuceniem jest brak pieniędzy na sfinansowanie większej liczby świadczeń – wskazywał Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL.

Propozycje zmian nie mają jednak akceptacji rządu ze względu na zwiększenie kosztów całego programu.

– 500 zł na każde pierwsze dziecko oznaczałoby wzrost wydatków o 19,5 mld zł, zasada złotówka za złotówkę to 2 mld zł – wyliczał Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Z kolei Rafał Wójcikowski z Kukiz’15 zwracał uwagę, że rządowy program jest źle skonstruowany i nie rozwiąże problemów demograficznych.

– Prawie 50 proc. rodzin to single i małżeństwa bezdzietne. To jest prawdziwe źródło niskiego poziomu dzietności, której nie uzdrowi 500 zł – argumentował.

Jego klub zaproponował, by zamiast wypłacać świadczenia, znacząco ograniczyć klin podatkowy na wzór rozwiązania obowiązującego w Izraelu. Sprowadzałoby się to do tego, że pracujący rodzice w praktyce nie płaciliby podatków

Etap legislacyjny

Projekt ustawy po pierwszym czytaniu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • Państwo posłowie - zastanówcie się jeszcze raz(2016-02-10 10:47) Odpowiedz 423

    PIS powinien zastanowić się nad tą ustawą - bo jest ona po prostu zła. Z całą sympatią do tej partii i pani premier - ta ustawa to najgorsze rozwiązanie jakie można sobie wyobrazić. Nie ma powodu żeby uchwalać go naprędce tylko dlatego, żeby uchwalić. Ustawa jest niesprawiedliwa, wyklucza jedynaków, nie przyniesie korzyści demograficznych, wpłynie na zwiększenie dzietności w rodzinach patologicznych, w których najlepiej jakby dzieci nie było żadnych. Co więcej ustawa ta nie przyniesie popularności partii - bo wykluczy całe grono zwolenników PIS, którzy poczują się dotknięci pominięciem. Na przykład mój znajomy biznesmen, bardzo bogaty z dwójką dzieci - dostanie zasiłek, na których ja będę się składał, choć sam jestem od niego bez porównania biedniejszy. Ustawa będzie miała też wpływ demoralizujący, skoro praca będzie mniej opłacalna niż pobieranie zasiłku. Kobieta niepracująca z trójką dzieci będzie miała więcej pieniędzy z naszych podatków, niż samotna matka pracująca za minimalne wynagrodzenie i wychowująca dziecko. Nie ma żadnego mechanizmu, który pozwoliłby skutecznie kontrolować czy te pieniądz będą przeznaczane na potrzeby dzieci czy np. na alkohol. Ilość błędów i złych rozwiązań w tej ustawie powinna zdyskwalifikować ją w takim kształcie.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • erty(2016-02-10 08:26) Odpowiedz 323

    A może wprowadzić też tzw BYKOWE"

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • realista(2016-02-10 10:34) Odpowiedz 253

    "Czy głodne dziecko może wołać....Mój syn jest nauczycielem i zauważył na przerwę nie wychodziło troje dzieci ,zainteresowany przyczyną ,,,odpowiedziały że są głodne ,,,oczywiście z rodzin nieciekawych,,,głodne dziecko wstydzi się ten fakt ujawniać aby nie wyszydzano go.... Szanowna Pani, w rodzinach patologicznych dzieci zawsze będą głodne, bo środki są wydawane na WÓDĘ, PAPIEROSY, KAWĘ. Ile by pieniędzy się nie wpakowało w te rodziny a i tak dzieci będą głodne. Jeśli rząd chciał pomóc takim dzieciom, to należało się zastanowić jak i co zrobić ażeby te 500 zł spożytkowało WŁAŚNIE DZIECKO czy to w postaci żywności czy ubrań. W dzisiejszym wydaniu 500+ są to pieniądze wyrzucone w błoto.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Ala(2016-02-10 09:25) Odpowiedz 195

    Brak zasady złotówka za złotówkę to prawdziwe draństwo i realna zachęta do uciekania w szarą strefę, tym bardziej, że jawna niesprawiedliwość przyznawania świadczeń usprawiedliwi moralnie osoby uciekające się do oszustwa - ciekawe jak długo pracodawcy każą się prosić o "optymalizację" polegającą na oficjalnym choć fikcyjnym obniżeniu zarobków czy redukcji godzin - czy ktoś policzył ile stracimy wtedy na zusie i podatkach ? Górna granica dochodów jest ogólnie bardzo słuszna ale nie jestem pewna czy 2,5 tys na osobę to taki sam luksus w Warszawie jak w przygranicznej wiosce. Znam osoby którym przy takim dochodzie brakuje do pierwszego z uwagi na kredyt mieszkaniowy i dzieci w prywatnych przedszkolach.

  • matka(2016-02-10 14:45) Odpowiedz 192

    Wczoraj w debacie dowiedziałam się, że jako samotna matka mam przywileje, tylko zapomniano dodać a jest to bardzo istotne, że aby móc skorzystać z nich trzeba nie przekraczać różnych kryteriów dochodowych np. a to w jednym 504zł. a w innym jeszcze 725zł. itd.itd. Wniosek- na rękę mam ok. 2000zł. na dwie osoby, po zrobieniu opłat zostaję wiadomo ile- niewiele. Ktoś powie a gdzie ojciec-oczywiście jest, ma zasądzone alimenty, których nie płaci, komornik nie może wyegzekwować należności bo alimenciarz tak się już wyszkolił że nic nie ma na siebie. Prokuratura po złożeniu donosów umarza sprawę usprawiedliwiając że nie płacenie alimentów nie jest czynem zabronionym-istna paranoja. Myślę że takich kobiet w podobnej sytuacji jak ja jest wiele.No cóż pozostaje tylko sobie powiedzieć co nas nie zabije to nas wzmocni.

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • młodzież(2016-02-10 13:27) Odpowiedz 172

    Niech każdy pracuje na swoje dzieci.A jeśli państwo stać to niech finansuje wszystkim dzieciom /np. w szkole podstawowej/obiady.Branie pod uwagę kryterium dochodowego w dobie pracy na czarno ,lub ,,na umowie najniższa,, to jedno wielkie nieporozumienie.500 zł na dziecko to również zachęta do rozmnażania patologii.

  • BoloiLolo(2016-02-10 08:47) Odpowiedz 1718

    Czy głodne dziecko może wołać....Mój syn jest nauczycielem i zauważył na przerwę nie wychodziło troje dzieci ,zainteresowany przyczyną ,,,odpowiedziały że są głodne ,,,oczywiście z rodzin nieciekawych,,,głodne dziecko wstydzi się ten fakt ujawniać aby nie wyszydzano go,,,jako dziadek już chciałbym Psom Wyżartym zwrócić uwagie że 500 zł dla dzieci ubogich to nie jest majatek , a pani Szydło musi się onie martwić ,,,po wojnie w latach 1957 było biednie ale każda szkoła dawała dzieciom w zimę szklankę mleka i wodną dużą bułkę i było stać Państwo Polskie na taki gest dla dzieci... Należy zważyć FAKTUM iż wyżarte Psy Opasione mogą nawet pogryżć swego Pana i żałują dzieciom te 500 zł.....Taka jest oczywista prawda....skąd wziąć pieniądze na takie i inne koszty konieczne.. Ja jak czegoś nie umiem zbudować w elektronice to podglądam inne technologie a my możemy podejrzeć Niemców :::mianowicie mają podatki za wszystko:::rower,motor ,samochód. nieruchomości ,a co wożą samochody z kratką służbowe jak ich było pełno nad morzem na wczasach , nawet Komuna rozliczała karty drogowe a to są miliony a podatki uciekają z budżetu a to wielka dziura,,,, nawet podatek kościelny maja Niemcy...co to dawało Niemcom,,, w najtrudniejszym okresie PKB mieli dodatki jak inni w tym czasie ujemny...

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Egocentryk(2016-02-10 09:03) Odpowiedz 166

    Bedzie i "BYKOWE" i "EMERYTOWE". Staruszkow zutylizowac a mlodziezy nierozmnazajacej sie dowalic. Szkola od 4go roku zycia, przedszkola do likwidacjj!

  • oderwanym od rzeczywistości (2016-02-10 16:49) Odpowiedz 161

    Przy tak potężnej SZAREJ STREFIE ZAROBKOWANIA jak w Polsce - koperty pod stołem, praca na czarno w kraju i za granicą , a czasem i działalność gospodarcza prowadzona cichaczem w obecnej formie ta ustawa prowadzi do zubożenia uczciwie płacących podatki i często dołożenie tym, którzy tego nie potrzebują.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • marg.g.(2016-02-10 15:21) Odpowiedz 152

    Kiedyś było wypłacane rodzinne przez zakłady pracy dla wszystkich dzieci , a teraz jak się słyszy to jest chore. Wszystkie dzieci są równe a podatki płacimy wszyscy. Prawda jest taka. Ojciec dostaje 20 milionów a niektóre dzieci 500.

  • totalna glupota(2016-02-10 15:20) Odpowiedz 133

    nawet papież powiedział abyśmy nie rozmnażali się jak króliki, a tu proszę bardzo emerytom zabierają , pracującym wypłacają jałmużnę bo 1300 zl, to niech szydłowa sobie je weźmie i wyżyje a za leżenie i rozmnażanie się po 500 zł od sztuki

  • Aga (2016-02-10 16:20) Odpowiedz 121

    Zgadzam się w stu procentach z komentarzem Boloilolo.Hestem pracownikiem socjalnym od 20 lat i dokładnie wiem, ba co te pieniądze idą w rodzinach patologicznych. Po wprowadzeniu tej ustawy teraz to ja z moim dzieckiem będę zagrożona marginalizacją i wykluczeniem społecznym.Ze swoich podatków będę finansowała beztroskie i bogate życie moich klientów.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • cała prawda o 500+(2016-02-10 16:37) Odpowiedz 124

    Niech każdy obywatel pracuje na swoje dzieci, bo posiadanie większej ilości dzieci nie jest ani obowiązkiem, ani przysłużeniem się komukolwiek, wręcz odwrotnie - każdy powinien mieć taką ilość dzieci, jaką jest w stanie utrzymać! Napłodzić dzieci po czym szukać sponsora jest aktem totalnej nieodpowiedzialności. A jeśli państwo stać to niech finansuje wszystkim dzieciom /np. w szkole podstawowej/obiady.Branie pod uwagę kryterium dochodowego w dobie pracy na czarno ,lub ,,na umowie najniższa,, to jedno wielkie nieporozumienie.500 zł na dziecko to również zachęta do rozmnażania patologii.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Agnieeszka(2016-02-12 09:16) Odpowiedz 120

    Witam. Ja też jestem samotna matką, jestem wdową z jednym dzieckiem. Utrzymuje je z najniższej płacy, syn nie ma renty rodzinnej. 500 zł mi nie przysługuje bo dochód na osobę wychodzi mi 812 zł. Mój szef ma 80.000 miesięcznie dochodu i 3 dzieci...dostanie dodatkowe 1000zł ..hehe na paliwo do swego BMW X5. To nie prawda że bogaci po ten dodatek nie pójdą. Sama słyszałam jak szef mówił , że skoro sie należy to czemu nie brać? Gdzie tu sprawiedliwość? Głosowałam na PIS ale zawiodłam sie bardzo....pomagać najbiedniejszym, a nie bogatym albo patologii..

  • Amigo(2016-02-10 11:51) Odpowiedz 99

    Teraz PO i PSL sypią pomysłami jak z rękawa. ŻENADA!

  • obserwator(2016-02-10 10:10) Odpowiedz 86

    dziwne, że z tym "wspaniałym" pomysłem Kosiniarz nie wyskoczył, gdy był przy władzy, wtedy tez przekroczenie o 1zł uniemożliwiało uzyskanie wielu zasiłków choćby zasiłku rodzinnego, no ale są w opozycji i muszą się wykazać, że coś im się nie podoba w obecnym rządzeniu

  • naiwny(2016-02-10 16:25) Odpowiedz 81

    No tak zarabiam duzo place duze podatki, wprowadzili podatki na sklepy i banki ktore przerzuca to na mnie i jeszcze chca zabrac 2000 PLN - myslalem sobie ze te 500 pln pokryje mi wieksze ceny w sklepie i w banku

  • Ala(2016-02-10 10:27) Odpowiedz 65

    Brak zasady złotówka za złotówkę to prawdziwe draństwo i realna zachęta do uciekania w szarą strefę, tym bardziej, że jawna niesprawiedliwość przyznawania świadczeń usprawiedliwi moralnie osoby uciekające się do oszustwa - ciekawe jak długo pracodawcy każą się prosić o "optymalizację" polegającą na oficjalnym choć fikcyjnym obniżeniu zarobków czy redukcji godzin - czy ktoś policzył ile stracimy wtedy na zusie i podatkach ? Górna granica dochodów jest ogólnie bardzo słuszna ale nie jestem pewna czy 2,5 tys na osobę to taki sam luksus w Warszawie jak w przygranicznej wiosce. Znam osoby którym przy takim dochodzie brakuje do pierwszego z uwagi na kredyt mieszkaniowy i dzieci w prywatnych przedszkolach.

  • POszoł won(2016-02-10 18:16) Odpowiedz 411

    Jestem za wprowadzeniem bykowego, a nawet wprowadzeniem podatku od jednego dziecka. Dopiero od dwójki dzieci dać 500+. Przy jednym dziecku jest zmniejszenie populacji, więc strata dla państwa. Jest dużo ludzi bogatych, którzy nie chcą mieć więcej dzieci dla wygody, więc niech płacą. Oczywiście w szczególnych przypadkach powinny być jakieś odstępstwa, ale generalnie powinno tak być.

  • ???(2016-02-10 16:08) Odpowiedz 40

    Chce -to dlaczego nie wprowadzili przez 8 lat.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane