W czwartek projektami PO i PiS dotyczącymi obniżenia emerytur oficerów służb PRL zajmie się Sejm. Projekt PO zakłada zmniejszenie emerytur funkcjonariuszom służb specjalnych PRL oraz członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.

PiS idzie dalej: chce obniżyć emerytury byłym funkcjonariuszom zarówno służb cywilnych, jak i wojskowych; podać do publicznej wiadomości informacje o b. funkcjonariuszach oraz wprowadzić dziesięcioletni zakaz pełnienia przez nich funkcji publicznych. Sekretarz generalny PiS Jarosław Zieliński podkreślił na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie, że jego ugrupowanie zgadza się z PO, co do potrzeby odebrania przywilejów emerytalnych b. esbekom. "W tym jesteśmy zgodni" - powiedział. Jednak, jak dodał, jeśli projektowi obniżenia emerytur nie będzie towarzyszyć zmiana konstytucji, ustawa może zostać zakwestionowana przez TK.

Zieliński ocenił ponadto, że projekt PO "zawęża kwestie, które wymagają uregulowania". Gdy tymczasem - jak podkreślił - PiS domaga się podania do wiadomości publicznej wykazu osób, które "pracowały na rzecz utrwalania komunistycznego systemu totalitarnego i zależności Polski od obcego mocarstwa".

Posłowie PiS są zdania, że do dalszych prac w komisji powinny zostać skierowane oba projekty - autorstwa PiS i PO. "Otrzymujemy nieoficjalne informacje - mam nadzieję, że do tego nie dojdzie - że PO chce skierować do pracy w komisji tylko jeden projekt - swój własny" - mówił Zieliński.

W połowie października PiS złożył w Sejmie projekt zmian w konstytucji dotyczący m.in. poszerzenia dostępu do akt IPN

Poseł Arkadiusz Mularczyk ocenił, że parlament stoi przed historyczną szansą, aby "dokonać rozliczenia z tymi funkcjonariuszami służb, które przez kilkadziesiąt lat gnębiły polskie społeczeństwo".

Jego zdaniem, jeśli PO będzie chciała odrzucenia projektu PiS w pierwszym czytaniu i nie opowie się za zmianą konstytucji, która zagwarantowałaby, że projekt obroni się przed TK, to próba obniżenia emerytur b. funkcjonariuszom zakończy się fiaskiem.

Według Mularczyka, nie ma żadnych wątpliwości, że ustawa o obniżeniu emerytur zostanie zaskarżona do TK "przez funkcjonariuszy, którzy utracą swoje przywileje". W jego ocenie, wyrok TK jest "nieprzewidywalny", ponieważ zdania prawników co do tego, czy emerytury można obniżyć są podzielone.

"Dla pełnej jasności, sprawdzenia intencji PO i załatwienia tego ważnego problemu istotne jest, by wprowadzić zmiany do polskiej konstytucji, które dadzą możliwość pozbawienia praw publicznych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa i (...) uprzywilejowanych świadczeń" - mówił Mularczyk.

PiS zapowiada jednak, że nawet jeśli do dalszych prac w komisji trafi jedynie projekt PO, PiS będzie nadal popierał obniżenie emerytur byłym esbekom, choć na pewno zgłosi do niego poprawki.

W połowie października PiS złożył w Sejmie projekt zmian w konstytucji dotyczący m.in. poszerzenia dostępu do akt IPN, odebrania przywilejów emerytalnych funkcjonariuszom aparatu bezpieczeństwa PRL, ułatwienia dostępu do zawodów prawniczych oraz przymusowego leczenia pedofilów.

Projekt zakłada również umieszczenie w konstytucji zapisu umożliwiającego wprowadzenie zakazu pełnienia funkcji publicznych przez funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL, zarówno cywilnych, jak i wojskowych.

Projekt ustawy autorstwa PO, którym w czwartek zajmie się Sejm zakłada m.in. że zmniejszenie świadczeń objęłoby funkcjonariuszy cywilnych i wojskowych służb specjalnych od lipca 1944 do lipca 1990 r. Mieści się w tym zarówno UB, a potem SB, oraz Informacja Wojskowa, a potem Wojskowa Służba Wewnętrzna i zarząd II Sztabu Generalnego, jak i służba wewnętrzna jednostek wojskowych MSW, zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza, Akademia Spraw Wewnętrznych oraz inne służby sił zbrojnych prowadzące "działania operacyjno- rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze". Zmiany nie dotyczyłyby Milicji Obywatelskiej.

PO szacuje, że cały projekt dotyczy "co najmniej" 30 tys. byłych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa

Według projektu PO, stracić przywileje za lata służby w PRL mają także ci funkcjonariusze SB, którzy po przełomie 1989-1990 zostali pozytywnie zweryfikowani i przyjęci do Urzędu Ochrony Państwa.

PO szacuje, że cały projekt dotyczy "co najmniej" 30 tys. byłych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa, których świadczenia miałyby się zmniejszyć o ok. 600 mln zł rocznie. Decyzje o utracie prawa do świadczeń lub o zmianie ich wysokości miałyby wejść w życie od początku 2010 r. Część środków, jakie budżet zaoszczędzi na likwidacji tych przywilejów, PO chce przeznaczyć na rzecz "pokrzywdzonych przez PRL".

W swoim projekcie PiS proponuje z kolei podanie do publicznej wiadomości informacji o b. funkcjonariuszach komunistycznego aparatu bezpieczeństwa oraz ograniczenie pełnienia przez nich funkcji publicznych.

Zakłada też, że funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa PRL pracujący tam od 1957 roku do 30 czerwca 1989 roku otrzymywaliby najniższe uposażenia emerytalne; czas pracy przed 1957 r. nie będzie w ogóle wliczany do emerytury. Nie odnosi się to do uposażeń tych funkcjonariuszy, którzy "podejmowali z pobudek patriotycznych działania wspierające niepodległościowe i demokratyczne aspiracje narodu".