Prezes ZNP Sławomir Broniarz powiedział w czwartek na konferencji prasowej w Kielcach, że takie rozwiązanie pozwoli od 1 września 2010 roku na utrzymanie w jednej klasie mniej więcej jednakowego poziomu nie tylko wiekowego, ale także dojrzałości szkolnej i emocjonalnej, bo wszystkie dzieci będą miały za sobą roczną obowiązkową edukację przedszkolną.

Podsumowując zakończone we wtorek negocjacje z rządem Broniarz powiedział, że ZNP postuluje zmiany struktury wynagradzania nauczycieli, tak aby maksymalnie zwiększyć udział wynagrodzenia zasadniczego w płacy łącznej. Jego zdaniem, obecny system jest skomplikowany, zagmatwany, nieczytelny, a na wynagrodzenie składa się szereg dodatków, które nie każdy nauczyciel otrzymuje.

"Rezerwuar środków - zdaniem ZNP - jest, tylko trzeba usiąść do rozmów i mieć chęć pozytywnego zakończenia tych rozmów" - ocenił Broniarz.

Prezes ZNP powiedział, że rząd proponuje spłaszczenie różnicy wynagrodzeń pomiędzy początkującym a kończącym pracę nauczycielem, tak żeby nie było między nimi kolosalnej różnicy, ale ZNP nie akceptuje metody, w ramach której rząd chce to zrealizować. Według związku, ta tendencja powinna być rozłożona na kilkanaście lat, a nie realizowana w ciągu roku.

Zapowiedział, że związek będzie apelował do posłów z różnych partii politycznych, żeby w trakcie dyskusji parlamentarnej na temat emerytur pomostowych i Karty Nauczyciela ponownie wrócili do dyskusji o prawie nauczyciela do wcześniejszych emerytur.

We wtorek zakończyły się trwające od maja negocjacje rządu z oświatowymi związkami zawodowymi

Według niego statystyka ZUS pokazuje, że na wcześniejsze emerytury udaje się niewielka liczba nauczycieli. Nauczyciele chcą dłużej pracować, ale chcą też mieć prawo do wcześniejszej emerytury. ZNP proponuje, aby dotyczyło to osób, które mają przepracowane 30 lat pracy, w tym 20 lat pracy bezpośrednio z dzieckiem w szkole lub przedszkolu, oraz ukończyły 55. rok życia.

Pytany o ewentualny strajk Broniarz oznajmił, iż nigdzie nie jest powiedziane, że ZNP rezygnuje z tego rodzaju formy "upominania się o swoje", ale jest to decyzja, którą muszą podjąć wszyscy nauczyciele poprzez referendum.

"I zgodnie z ustaleniami z września, jeżeli okaże się, że tok prac parlamentarnych zmierza w kierunku dla nas negatywnym, z tym problemem będziemy musieli jako środowisko, a nie jako ZNP, zmierzyć się ponownie" - oznajmił.

We wtorek zakończyły się trwające od maja negocjacje rządu z oświatowymi związkami zawodowymi. Nie osiągnięto porozumienia w sprawie emerytur i decentralizacji oświaty, porozumiano się w sprawie pensum i negocjacji płac związków z samorządami.