Chłoń-Domińczak  przedstawiła takie stanowisko w liście skierowanym do prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego, w którym domaga się przeprosin od TVP i Jana Pospieszalskiego za słowa wypowiedziane w programie "Warto rozmawiać". Wiceminister skierowała też w tej sprawie skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Jak wyjaśniła Chłoń-Domińczak w liście do prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego, chodzi jej o słowa Pospieszalskiego, które padły w jego programie w miniony czwartek, 2 października.

Chłoń-Domińczak przytoczyła odnoszący się do niej komentarz Pospieszalskiego: "... osoba, która pracuje nad tą ustawą, która miała do nas przyjść, jest w ósmym miesiącu ciąży i spodziewa się trzeciego dziecka, mimo młodego wieku, i pewnie nie powiedziała, że to jest jej ostatnie słowo. Być może dla nas wszystkich jest to najlepszy przykład, jak dalece bezpieczne są te ustawy, które ona przygotowuje, skoro sama postanowiła inaczej zadbać o swoją przyszłość, mając po prostu dużo dzieci (...) Życzymy, aby państwo naśladowali tę panią, która te ustawy przygotowuje...".

"Słowa redaktora Pospieszalskiego wskazują, jakobym nie miała zaufania do nowego systemu emerytalnego i że moje i mojego męża decyzje o posiadaniu dzieci wynikają z potrzeby zapewnienia nam odpowiedniego dochodu na starość. Jest to niedopuszczalna ingerencja w moje życie prywatne i sugerowanie poglądów, których nie podzielam" - napisała Chłoń-Domińczak. Podkreśliła, że nie oczekuje, aby dzieci stanowiły źródło jej zabezpieczenia na starość. "Jedyny sposób, w jaki moje dzieci będą partycypować w finansowaniu mojej emerytury, to poprzez obowiązkowy system emerytalny, w którym będą w przyszłości uczestniczyć, prowadząc aktywne życie zawodowe" - zaznaczyła.

"Dokładam najwyższej staranności, aby proponować rozwiązania jak najlepsze"

Chłoń-Domińczak podkreśliła, że od 10 lat niemal nieprzerwanie uczestniczy w pracach nad budowaniem tego systemu i dokłada najwyższej staranności, aby proponować rozwiązania jak najlepsze dla jego uczestników.

"Z tej przyczyny, komentarz redaktora Pospieszalskiego nie tylko narusza moje dobra osobiste, ale też mija się z prawdą w sprawie moich poglądów i podważa moją pracę zawodową" - napisała.

Chłoń-Domińczak domaga się także wycięcia tego komentarza przy zaplanowanych powtórkach programu (zapowiadanych w TVP Polonia).

Jak powiedział przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski, skarga Chłoń-Domińczak jeszcze do Rady nie dotarła. "Nie widziałem tego programu. Trudno jest mi komentować sprawę, której nie znam" - dodał.