W tym roku po raz kolejny spadła liczba dzieci otrzymujących świadczenia. Jak wynika z ostatnich danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w pierwszym kwartale 2014 r. gminy wypłacały je na 2,2 mln dzieci, co oznacza spadek o 100 tys. w porównaniu do 2013 r. Do ich wzrostu raczej nie przyczyni się podwyższone kryterium dochodowe, które zaczęło obowiązywać od 1 listopada, kiedy zaczął się nowy okres zasiłkowy. Wiele samorządów odnotowało bowiem spadek liczby uprawnionych do wsparcia.

Mało wniosków

Mniej świadczeń na dzieci przyznanych zostało m.in. w Bydgoszczy. Od września do końca listopada, a więc w miesiącach, gdy rodzice zawsze składają większość wniosków na nowy okres zasiłkowy, złożonych zostało 6258 formularzy. Na ich podstawie przyznano zasiłki dla 9493 dzieci. Rok wcześniej było to odpowiednio 6953 wniosków i 10 967 pozytywnych decyzji.

– Do końca listopada przyznaliśmy świadczenia dla rodziców na 12 177 dzieci. W tym samym momencie poprzedniego roku mieliśmy 12994 uprawnionych do zasiłków – informuje Magdalena Suduł, rzecznik prasowy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lublinie.

Podobnie było też w Wieruszowie, gdzie na początku poprzedniego okresu zasiłkowego świadczenia uzyskało 1317 dzieci. Obecnie otrzymuje je 1222. Z kolei w Olsztynie różnica między liczbą małoletnich, na których między wrześniem i listopadem 2013 r. a analogicznym okresem 2014 r. przyznano świadczenia, wyniosła 130, w Krotoszynie 323, a w Toruniu 1871.

Pomoc dla rodzin

Pomoc dla rodzin

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Mimo podwyżki kryterium dochodowego odnotowujemy spadek, ponieważ jego zmiana była niewielka – wskazuje Anna Ostrycharz, kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wieruszowie.

W porównaniu bowiem do kwot progów obowiązujących jeszcze do października, kiedy zakończył się poprzedni okres zasiłkowy, kryterium wzrosło o 35 zł na osobę w rodzinie (do 574 zł). Natomiast w przypadku, gdy wychowuje się w niej niepełnosprawne dziecko – o 41 zł (do 664 zł). Podobna sytuacja była dwa lata temu, gdy miała miejsce pierwsza część podwyżki kryterium (rząd postanowił ją rozdzielić na dwa etapy). Wtedy podniesione o 35 zł oraz 40 zł progi też nie przyczyniły się do zwiększenia liczby wypłacanych zasiłków.

– Trzeba pamiętać o tym, że progi dochodowe są na niskim poziomie, bo w ogóle nie były podnoszone między 2004 a 2012 r., a w tym czasie rosła chociażby minimalna pensja – podkreśla Rafał Kasprzak, kierownik działu świadczeń rodzinnych MOPS w Opolu.

Złotówka za złotówkę

Również zdaniem dr Bożeny Kołaczek z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych niewielka podwyżka kryterium i jego wieloletnie zamrożenie są głównym powodem obecnej sytuacji. Dodaje, że trzeba wziąć pod uwagę także to, że w ostatnich latach rodziło się mniej dzieci, co wpływało na liczbę składanych wniosków i wypłacanych świadczeń.

Na razie trudno też przewidzieć, czy do wzrostu liczby dzieci uprawnionych do zasiłków przyczyni się zapowiadana przez premier Ewę Kopacz w exposé zmiana zasad przyznawania wsparcia. Mówiła ona o zasadzie złotówka za złotówkę, która miałaby polegać na tym, że po przekroczeniu kryterium dochodowego rodzina nie traciłaby całkowicie zasiłku. Jego wysokość byłaby natomiast obniżana o kwotę wykraczającą poza ustawowy próg. Nie są jednak jeszcze znane szczegółowe informacje, jak takie rozwiązanie mogłoby funkcjonować. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wskazuje, że nowelizacja przepisów jest na etapie przygotowywania projektu i analizy finansowej.

– Najprostszym i najlepszym rozwiązaniem byłaby znacząca podwyżka progu dochodowego, ale ze względu na restrykcje dotyczące deficytu budżetowego nie należy się spodziewać znaczących zmian – uważa Bożena Kołaczek.