statystyki

Gdy płaca minimalna rośnie, bezrobocie spada. To nie cud

autor: Janusz K. Kowalski04.02.2014, 07:16; Aktualizacja: 04.02.2014, 08:32
podatki

Koniunktura, podatki, edukacja: kilka czynników wpływa na bezrobocieźródło: ShutterStock

Od kilku lat trwa gorąca dyskusja na temat podwyższania płacy minimalnej. Związki zawodowe domagają się, aby wynosiła ona 50 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

reklama


reklama


 – To pozwoliłoby pracownikowi na utrzymanie drugiej osoby na poziomie minimum socjalnego, czyli umożliwiło skromne życie – wyjaśnia Henryk Nakonieczny, członek prezydium KK NSZZ „Solidarność”. W ubiegłym roku płaca minimalna przekroczyła 43 proc. przeciętnego wynagrodzenia. W poprzednich latach te relacje były jeszcze mniej korzystne dla tych, którzy pracowali na pełnym etacie i otrzymywali najniższą z możliwych pensji.

Jednak rząd i pracodawcy nie godzą się na spełnienie związkowych postulatów. Uważają, że miałoby to niekorzystny wpływ na m.in. rynek pracy.

– Im większa płaca minimalna, tym większe bezrobocie – twierdzi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Jeden z argumentów to ten, że rosnące koszty zatrudnienia dla pracodawców wynikające ze wzrostu płacy minimalnej skłaniają ich do ucieczki z zatrudnieniem w szarą strefę.

Gdy pensje rosną, ubywa bezrobotnych

Gdy pensje rosną, ubywa bezrobotnych

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Nie zgadza się z tym prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. – Nie ma prostej zależności między poziomem płacy minimalnej a stopą bezrobocia – twierdzi prof. Kabaj. Potwierdzają to oficjalne dane statystyczne. Według nich np. w 2002 r. płaca minimalna wynosiła tylko 35,6 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. A mimo to stopa bezrobocia liczona według BAEL była najwyższa w okresie transformacji gospodarczej – osiągnęła poziom 19,7 proc. Z kolei w 2012 r., gdy relacja wynagrodzeń wzrosła po kilku latach podwyżek minimalnych pensji do 42,6 proc. przeciętnej płacy, stopa bezrobocia była zdecydowanie niższa, ponieważ wyniosła 10,1 proc. Wynagrodzenia na poziomie płacy minimalnej pobiera 13 proc. zatrudnionych na etacie.

Wysokość płacy minimalnej może mieć jednak wpływ na strukturę zatrudnianych osób. – Z niektórych badań wynika, że wysokie świadczenie powoduje spadek zapotrzebowania na absolwentów szkół i ludzi młodych – podkreśla prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego. Dodaje, że aby tak nie było, wprowadzono swego rodzaju amortyzator – ci, którzy mają krótszy niż roczny staż pracy, mogą otrzymywać 80 proc. pracy minimalnej. Dzięki temu ich wynagrodzenie jest dostosowane do wydajności, która może być niższa ze względu na brak doświadczenia zawodowego.

Analitycy podkreślają, że poziom bezrobocia faktycznie zależy od wielu innych czynników. Przede wszystkim koniunktury gospodarczej, która ma wpływ na inwestycje i popyt, a także od skutecznej polityki rynku pracy związanej z aktywizacją osób bez zajęcia. Inne czynniki to m.in. wysokość podatków, standardy edukacyjne, poziom zasiłków dla bezrobotnych czy stopień uzwiązkowienia pracowników.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • gość(2014-02-04 08:32) Odpowiedz 00

    jego mać "prof" myśli, że tylko jeden czynnik ma wpływ na zatrudnienie

  • Data2055(2014-02-04 08:55) Odpowiedz 00

    Pan Nakoniecznu niestety ale musi byc idiotą pecąc takie głupoty. Jesli już chce jakiejśc zaleznosci w tym zakresie to już predzej można przeczytac ten wykreś, że wzrost zatrudnienia wpływa na wysokośc zarobków, przynajmniej bedzi ejakies ekonomiczne uzasadnienie - konkurecja wśrod pracodawców zmusza ich do oferowania wyzszych wynagrodzeń

  • czy złodziejstwo ?(2014-02-04 09:19) Odpowiedz 00

    Tu jest przyczyna biedy
    Niestety w Polsce kwota wolna od podatku wynosi 3.091 zł i została zamrożona już kilka lat temu, zatem można stwierdzić, że realnie wartość ta jest z roku coraz niższa, gdyż, jak każdy ekonomista potwierdzi, wartość pieniądza w czasie spada.

    Na tle innych państw europejskich nasza Polska kwota wolna jest bardzo niska, gdyż przykładowo w Niemczech wynosi ona 8.130 €, co daje około 34.385,84 zł, we Francji kwota wolna to 5.963 € (25.220,51 zł), w Austrii kwota wolna to 11.000 € (46.524,50 zł), w Wielkiej Brytanii aktualna kwota wolna to 9.440 £ (46.264,50 zł).

    Zgodnie z danymi GUS za I kwartał 2013 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wynosi w Polsce 3.740,05 zł, oznacza to, że roczne przeciętne wynagrodzenie wynosi 44.880,60 zł. Uwzględniając zaprezentowane powyżej kwoty wolne realne opodatkowanie kwoty 44.880,60 zł wynosi:

  • cd(2014-02-04 09:28) Odpowiedz 00

    Kraj

    Kwota wolna

    Podatek doza płaty

    Nominalne opodatkowanie

    Realne opodatkowanie

    Austria
    46.524,50 zł

    0,00 zł

    36,5%

    0%

    Francja
    25.220,51 zł

    1.081,30

    5,5%

    2,41%

    Niemcy
    34.385,84 zł

    1.469,27 zł

    14%

    3,27%

    Polska
    3.091 zł

    7.522,02 zł

    18%

    16,76%

    Wielka Brytania
    46.264,50 zł

    0,00 zł

    20%

    0%



    Jak widać z powyższej tabeli wśród przedstawionych państw Polska ma najwyższą realną stawkę opodatkowania. Nawet w krajach, gdzie minimalna stawka podatkowa jest wyższa niż w Polsce dzięki wyższym kwotom wolnym realne opodatkowanie jest znacznie niższe.

  • nina(2014-02-04 09:29) Odpowiedz 00

    durny tytuł artykułu nie da się nawet skomentować

  • Lemingi jeszcze nie kapuja ?(2014-02-04 10:07) Odpowiedz 00

    I dobrze,niech rzadzacy bandyci niszcza swoich "wyksztalocnych" lemingow w nagrode za glosowanie na nich.Co sobie wybraliscie to macie POglupione lemingi
    Mysleliscie,ze glosujac na lewacko-liberalnych lajdakow zrobicie madrym ludziom na zlosc,a zrobiliscie sobie.

  • bezpartyjny(2014-02-04 10:07) Odpowiedz 00

    Ktoś już tu pisał na tym forum o kwocie wolnej od podatku i to jest właśnie rozwiązanie problemu i dla pracodawcy i dla pracobiorcy najniższych świadczeń. Ale jak się okazuje nie dla tego rządu.

    W porównaniu z innymi krajami jesteśmy pod tym względem łupieni nad podziw sprawnie. Tak słabo działających Związków Z. jak obecnie w Polsce szukać ze świecą w innych krajach UE.

    Te Związki jeszcze nic konkretnego nie wywalczyły ani dla pracownika ani dla pracodawcy (tak,tak pracodawca w określonej sytuacji tez może poprzeć ZZ) np. Koszty pracy czy wspomniane obniżenie kwoty wolnej od podatków.

  • KRZYSZTOF KORNATOWICZ(2014-02-04 10:29) Odpowiedz 00

    OT, DYSKUSJA MĄDRALI O NICZYM ! W komunie , za PR-Lu nie było płacy minimalnej , a przeciętny prywaciarz płacił swojemu pracownikowi trzykrotną przeciętną państwową . Często przed czasem " i wezmę od szefa akonto , kupię jej bukiecik róż " . Dlaczego dzisiaj nie jest w stanie zapłacić pół pensji ?!!! Ano dlatego , bo mafie polityczne z pomagająca im bandą biurokratów rabują jego zyski , czyniąc zeń biedaka ! Okradają go podatkami , ZUSami , cłami , kosztami działalności i kosztami jego prywatnego bytu ( czynsze , energia , opłaty domowe ). WSZYSCY STAJEMY SIĘ NIEWOLNIKAMI EKONOMICZNYMI . Czas to zrozumieć i rozliczyć mafiozów politycznych , za nasz stan posiadania , a nie ciągle wybierać z pośród tych samych karteli politycznych swoich przywódców . KRZYSZTOF KORNATOWICZ

  • lib(2014-02-04 10:33) Odpowiedz 00

    nie ma jak testować hipotezy naukowe, które zostałyby łatwo obalone przez innych specjalistów z dziedziny. tytuł profesorski nie daje nieomylności jakby wielu się wydawało ...

  • kasia(2014-02-04 10:47) Odpowiedz 00

    Za płącę minimalną nie da się wyżyć. Ja na szczęście zarabiam zdecydowanie więcej dlatego staram się systematycznie na lokatach w getin banku odkładać, bo nie wiadomo jak będzie w przyszłości a jakieś zabezpieczenie mieć muszę

  • glews(2014-02-04 11:30) Odpowiedz 00

    Dojenie lemingów i byłych chłopów pańszczyźnianych zamienionych w komunie w tzw. chłopo-robotników trwa w najlepsze. A cześć tych, którzy doją pochodzi z takich samych dołów, z tym, że tzw. dorobkiewicz, bysnesnem to taka sama hołota, tylko, że z kasą! I chocholi taniec trwa w najlepsze! No ale nasza kiełbasa przegoniła ich kiełbasę, a nasz grill jest lepszy od ich grilla! No to wszystko gra! Po co flei większa płaca! Przecież nawet nie będzie wiedział na co ją wydać!

  • Radek(2014-02-04 11:46) Odpowiedz 00

    Mowienie ze studenci sa gorszymi pracownikami , bo nie maja doswiadczenia jest klamstwem. Wszedzie tam gdzie potrzebna jest szybkosc i wytrzymalosc fizyczna prowadzą. Logistyka i gastronomia, kierunki nie wymagajace doswiadczenia, jedynie ciezkiej pracy. I do tego nie płacą im ZUSu, zmuszajac do jedzenia marchewki na emeryturze.

  • guru122(2014-02-04 12:08) Odpowiedz 00

    Polskie koszty pracy i podatki są jednymi z najniższych w cywilizowanym świecie. Pole do podwyżek afrykańskiej płacy minimalnej jest olbrzymie. Jeśli komuś w Polsce za drogo, droga wolna, Wietnam stoi otworem. Niemiec albo Francuz za takie pieniądze nawet bąka by nie zrobił. Mitem jest że po obniżce kosztów pracy ludzie zaczną więcej zarabiać, kapitaliści podniosą sobie zyski, no bo po co robolowi dawać więcej, i tak jest bezrobocie..

  • wojtek(2014-02-04 16:57) Odpowiedz 00

    oszczedzam na lokatach w Getin gdyz nie wierze w poprawe sytuacji, w ten sposob gdy nawet strace prace bede mial za co zyc

  • exa(2014-02-04 17:42) Odpowiedz 00

    Ostatnio czytałam na lamach GP o tym jak znany koncern samochodowy próbował obniżyć włoskim pracownikom pensję do poziomu polskich, i żeby było jasne, nie z powodu kryzysu, tylko skandalicznie niskiej wydajności włoskich firm i jaki był efekt ? kto zgadnie ? który z naszych polskich kapitalistów, celowo piszę 'kapitalistów" bo nazywanie ich pracodawcami jest oszustwem, oni nic nikomu nie dają a wręcz przeciwnie nieźle się dorabiają na plecach pracowników, uczciwie się przyzna że w Polsce z premedytacją wykorzystują ludzi.

  • Józef Robotnik(2014-02-04 20:19) Odpowiedz 00

    Dalej Polska "stoi w rozkroku " i nie może się zdecydować , czy kapitał dla ludzi ( to mogłoby odblokować rozwój i wzrost PKB ) , czy ludzie dla kapitału , a jeśli tak to młodzi zdobywają zawód , uczą się obcego jeżyka i jadą za chlebem , bezpowrotnie . Z działań ani PO , ani PISu nie wynika że chcą ustroju , kapitał dla ludzi .

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane