Nie musi ona mieć bezpośredniego związku z decyzją organu rentowego. Tak orzekł Sąd Najwyższy.

W lipcu 2004 r. pracownik został powołany na stanowisku sekretarza na czas nieokreślony. W kwietniu 2010 r. poinformował pisemnie wójta, że od sierpnia zamierza przejść na rentę inwalidzką i w związku z tym dokonał wypowiedzenia umowy ze skutkiem, który miał nastąpić 31 lipca 2010 r. Na tej podstawie rada gminy podjęła uchwałę o jego odwołaniu ze stanowiska.

Następnie od lutego 2011 r. rozpoczął pracę w innym urzędzie gminy na stanowisku zastępcy wójta. Wcześniej bezskutecznie domagał się od poprzedniego pracodawcy odprawy rentowej.

Zwrócił się więc do sądu z żądaniem jej zasądzenia w wysokości około 60 tys. zł. Z ustaleń sędziów wynika, że wcześniej nie otrzymał takiego świadczenia. Wysokość dochodzonej odprawy pozostawała więc bezsporna.

Jednak od nabycia przez pracownika prawa do renty do rozwiązania stosunku pracy z pozwaną gminą upłynęło 17 lat. Zdaniem sądu nie ma więc związku czasowego między zakończeniem pracy a uzyskaniem prawa do świadczenia, wymaganego przez art. 921 kodeksu pracy. Nie można też przyjąć, że były sekretarz przeszedł na rentę w związku z ustaniem jego stosunku pracy. Tym samym nie ma podstaw, aby zainteresowany otrzymał odprawę rentową. Sąd I instancji oddalił żądanie urzędnika.

Z kolei sąd II instancji wskazał, że zgodnie z art. 38 ust. 3 ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U. nr 223, poz. 1458 z późn. zm.) po 20 latach pracy w związku z przejściem na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy przysługuje jednorazowa odprawa w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia. Nabycie prawa do niej jest uzależnione od zamiany statusu pracownika na status rencisty i od ustania stosunku pracy z tej przyczyny. A w omawianej sprawie taka sytuacja miała miejsce.

Sąd podniósł też, że pojęciowo i funkcjonalnie przejście na emeryturę (rentę) jest związane z ustaniem stosunku pracy. Dopiero jego rozwiązanie i zmiana statusu pracownika na status rencisty spowodowały, że sekretarz mógł się domagać od pozwanej gminy wypłaty odprawy rentowej.

Sąd wskazał, że okoliczność podjęcia przez niego nowego zatrudnienia w innym urzędzie nie powoduje utraty nabytego prawa do tego świadczenia. Sąd II instancji zasądził jego wypłatę przez gminę.

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego (SN), który przywołał wyrok z 9 stycznia 2001 r. (sygn. akt I PKN 172/00) odnoszący się do pracowników samorządowych. Zgodnie z nim zatrudniony przechodzący kilkakrotnie na emeryturę u różnych pracodawców ma prawo wyboru tego, który jest zobowiązany do wypłaty odprawy emerytalnej.

SN orzekł, że pojęcie przejścia na rentę z tytułu niezdolności do pracy, jakim posługuje się przepis art. 38 ust. 3 ustawy o pracownikach samorządowych, nie może być rozumiane inaczej niż zamiana statusu pracownika lub pracownika rencisty na status wyłącznie rencisty.

SN oddalił skargę kasacyjną.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 2 października 2013 r., sygn. akt II PK 14/13.