Osoba zasiadająca w radzie gminy ma prawo do zwolnienia z zakładu pracy na czas udziału w sesjach tego organu. Tak wynika z art. 25 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym.

Przepis nie wskazuje jednak, jak często oraz w jakim wymiarze powinno to zwolnienie następować. W praktyce najczęściej jest udzielane na czas wskazywany we wniosku, który pracownik-radny może złożyć w każdym momencie. Przepisy nie wymagają, aby z taką prośbą występował z odpowiednim wyprzedzeniem. W praktyce często powoduje to dezorganizację pracy u pracodawcy. Dlatego ten ostatni ma prawo wymagać, aby radny, znając harmonogram planowanych sesji rady gminy, o swojej nieobecności w danym dniu informował jak najwcześniej.

Po zakończonych pracach pracownik-radny powinien należycie udokumentować swoją nieobecność w firmie. Może to nastąpić poprzez dostarczenie dokumentu potwierdzającego uczestnictwo w pracach organów samorządowych, tj. np. zawiadomienie o zwołaniu sesji. Wobec braku stosownych regulacji na gruncie obowiązujących przepisów pracodawca może bardziej szczegółowo określić sposób dokumentowania nieobecności pracownika-radnego w pracy i wymagać np. dostarczenia zaświadczenia pochodzącego od rady gminy.

Za czas zwolnienia radnemu nie przysługuje wynagrodzenie od macierzystego zakładu pracy (uchwała SN z 10 maja 1994 r., I PZP 22/94, LEX nr 11806). Istotne jest jednak, że w czasie korzystania z takiego zwolnienia radny korzysta z ochrony przed wypowiedzeniem umowy o pracę na podstawie art. 41 kodeksu pracy. Zgodnie z jego treścią pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę w czasie urlopu pracownika, a także w czasie innej usprawiedliwionej nieobecności (por. wyrok SN z 15 maja 1997 r., I PKN 148/97).