W umowie o pracę na czas określony musi być oznaczony termin jej zakończenia. Może on być określony na wiele sposobów. Można wskazać konkretną datę kalendarzową (np. 31 grudnia 2013 r.) lub ustalić czas trwania umowy (np. na jeden rok od dnia jej zawarcia).

Nie ma jednak przeszkód, by termin ten określić w sposób pośredni, tj. poprzez wskazanie określonego zdarzenia, którego wystąpienie będzie powodowało rozwiązanie się umowy o pracę z mocy prawa (np. z dniem zatwierdzenia sprawozdania finansowego przez zarząd spółki w terminie zgodnym z przepisami prawa). Zdarzenie to musi być przyszłe i pewne, tj. strony nie mogą mieć wątpliwości co do jego wystąpienia i przybliżonej daty, a także zrozumiałe dla obu stron stosunku pracy. Jeżeli oznaczają one koniec umowy o pracę jako zakończenie kontraktu X, to powinny określić, co przez ten zwrot rozumieją, czy jest to dzień zakończenia prac na budowie, podpisania protokołu odbioru robót czy też rozpatrzenia reklamacji kontraktowych. Zdarzenie to powinno być także niezależne od którejkolwiek ze stron.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 16 lutego 1952 r. (sygn. akt C773/51, PZS nr 7/1953/12) strony powinny także, przynajmniej w przybliżeniu, przewidywać termin wystąpienia tego zdarzenia. Zatwierdzenie sprawozdania finansowego za ostatni rok obrotowy jest okolicznością niezależną od obu stron stosunku pracy. Jest to obowiązek spółki wynikający z przepisów prawa. Jest to zdarzenie pewne i można przewidzieć czas jego wystąpienia. Nie ma więc przeszkód w takim określeniu terminu zakończenia umowy o pracę. Nieprawidłowe oznaczenie daty końcowej trwania umowy może spowodować powstanie po stronie pracownika roszczenia o ustalenie istnienia stosunku pracy na czas nieokreślony.