Takie stanowisko zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z 28 marca 2013 r. (sygn. akt III SA/Gd). Rozpatrywał on skargę osoby, która pracowała na podstawie umowy uaktywniającej jako niania. Po jej rozwiązaniu zarejestrowała się w powiatowym urzędzie pracy jako bezrobotna i złożyła wniosek o przyznanie zasiłku. Ten odmówił jego przyznania, mimo że opiekunka spełniała warunek określony w art. 71 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia oraz instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69 poz. 415 z późn. zm.). Chodzi o zatrudnienie przez 365 dni w ciągu ostatnich 18 miesięcy poprzedzających dzień zarejestrowania.

– Taka osoba nie spełnia jednak innego wymogu wynikającego z przepisów, dotyczącego opłacania składek na Fundusz Pracy – mówi Bożena Bronk z Powiatowego Urzędu Pracy w Kartuzach.

Za zatrudnioną na podstawie umowy uaktywniającej nianię, do której zastosowanie mają przepisy o umowie-zleceniu, budżet opłaca składki tylko na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe i zdrowotne.

Bezrobotna opiekunka, składając skargę do WSA wskazała m.in., że ani ustawa żłobkowa, ani o promocji zatrudnienia nie dają możliwości dobrowolnego uiszczania składek na Fundusz Pracy (FP). Jednocześnie od konieczności jej odprowadzania uzależniono prawo do zasiłku. Zdaniem skarżącej stanowi to dyskryminację osób świadczących usługi w ramach umowy uaktywniającej w stosunku do zatrudnianych na zlecenie (w ich przypadku pracodawca ma wspomniany obowiązek wpłat na FP).

WSA nie podzielił jednak tej argumentacji i postanowił oddalić skargę. Uznał, że wprawdzie art. 104 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy o promocji zatrudnienia obliguje do opłacania składek na FP za osoby wykonujące prace na podstawie umowy agencyjnej, zlecenia lub innej, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, to wyłączone są z tej powinności kontrakty określone w ustawie żłobkowej.

Sąd stwierdził, że w przypadku niań składki ubezpieczeniowe nie są opłacane bezpośrednio przez pracodawcę lub same opiekunki, lecz przez ZUS. Zatem państwo, przejmując na siebie ten obowiązek, jednocześnie uniemożliwiając im uzyskanie prawa do zasiłku dla bezrobotnych i pozbawiając możliwości opłacania składek na FP, uczyniło to – w ocenie WSA – celowo i zasadnie. W przeciwnym razie zasiłek otrzymywałyby osoby, za które budżet płaci składki, co w przypadku innych bezrobotnych nie ma miejsca.