Taką zmianę przewiduje złożony przez członków SLD projekt nowelizacji ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992 z późn. zm.). Zasiłek pielęgnacyjny od września 2006 r. wynosi bowiem 153 zł miesięcznie, podczas gdy dodatek od tego miesiąca po raz kolejny wzrósł i osiągnął poziom 203,5 zł. Różnica ta wynika z odrębnych mechanizmów ich weryfikowania. Zasiłek należy do świadczeń rodzinnych, których kwoty zmieniają się co trzy lata, chyba że rząd decyduje się na ich zamrożenie. Z kolei dodatek jest waloryzowany co roku na takich zasadach, jak emerytury i renty.

Zdaniem posłów świadczenia te powinny mieć jednakową wysokość, ponieważ dla niepełnosprawnych oraz osób w podeszłym wieku pełnią podobną funkcję.

– Wprawdzie świadczeniobiorca, który kończy 75 lat, zamiast zasiłku może przejść na wyższy dodatek, ale nie każdy może z tego skorzystać. Problem ten dotyczy np. rencistów socjalnych – wyjaśnia Halina Pietrzykowska, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Białymstoku.

Szanse na wprowadzenie zmiany proponowanej przez opozycje są jednak niewielkie. Wprawdzie rząd jeszcze nie zajął stanowiska w sprawie poselskiego projektu (czeka on obecnie na nadanie numeru druku sejmowego), to można spodziewać się, że będzie ono negatywne. Świadczą o tym m.in. odpowiedzi udzielane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej na wielokrotnie składane interpelacje w tej sprawie. Resort argumentował w nich, że zasiłek i dodatek nie są tożsamymi świadczeniami. Inne są m.in. kryteria i podstawy prawne ich przyznawania, organy orzecznicze i krąg osób uprawnionych. Ponadto zrównanie ich wysokości kosztowałoby 500 mln zł rocznie. Jest to więc suma o wiele wyższa od szacunków poselskich, które wskazują na kwotę 450 tys. zł w skali roku.

Etap legislacyjny

Projekt