Dopóki jestem ministrem, rolnicy nie będą płacić wyższych składek na KRUS – mówi Andrzej Lepper, minister rolnictwa i rozwoju wsi. Zapowiada, że nie będzie żadnej ośmiokrotnej podwyżki, gdyż polskich rolników nie stać na takie wysokie opłaty. – Jedynym sprawiedliwym sposobem określenia wysokości składek może być dochód danego gospodarstwa. Jednak, aby to było możliwe, rolnicy powinni prowadzić pełną rachunkowość. A to jest obecnie nierealne – dodaje Andrzej Lepper.
Projekt zmian
Od 1 stycznia 2008 r. rolnicy ubezpieczeni w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego powinni płacić wyższe składki na ubezpieczenie emerytalno-rentowe. Na początku ubiegłego roku rząd zapowiedział w programie prac legislacyjnych Rady Ministrów na drugie półrocze 2006 roku, że projekt ustawy regulującej te kwestie powinien być gotowy do końca grudnia 2006 r. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wywiązało się z tego zobowiązania i przygotowało projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Jednak po opublikowaniu przez GP wysokości składek prace nad nim zostały wstrzymane. – Rolnicy mają prawo do godziwej emerytury. Dlatego rozważamy możliwość skorzystania z rozwiązań obowiązujących w systemie pracowniczym. Dlatego powinni mieć możliwość oszczędzania na przyszłą emeryturę w otwartych funduszach emerytalnych – uważa Andrzej Lepper. Dopóki ja jestem ministrem rolnictwa, rolnicy nie będą płacić wyższych składek na KRUS – powiedział ANDRZEJ LEPPER
Dobry system
– To dobre rozwiązanie o ile doprowadzi do stworzenia jednolitego systemu ubezpieczeniowego dla całego społeczeństwa – uważa Zygmunt Kostkiewicz, prezes Polskiego Związku Pracodawców Prywatnych Zakładów Ubezpieczeń, Towarzystw Emerytalnych i Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych. – Włączenie rolników do pracowniczego systemu emerytalnego jest konieczne. Nie można bowiem uzależniać wysokości emerytury od rodzaju wykonywanej pracy, lecz od kwoty zgromadzonej przez ubezpieczonego na przyszłą emeryturę – mówi prof. Marek Góra, współtwórca reformy systemu emerytalnego. Eksperci ubezpieczeniowi oczekują więc, że zaproponowane przez ministra rolnictwa zmiany umożliwią w przyszłości likwidację odrębnego systemu emerytur rolniczych. Zdaniem Jeremiego Mordasewicza z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan reforma powinna także objąć rolników, gdyż osoby te powinny być traktowane jak prywatni przedsiębiorcy samodzielnie prowadzący działalność gospodarczą. – System emerytalny powinien obejmować całe życie zawodowe, bez względu na rodzaj wykonywanej pracy. Pozwoli na zniesienie prawnych ograniczeń w rozwoju gospodarstw rolnych, które bez przeszkód mogłyby rozpoczynać prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej związanej np. z przetwórstwem – dodaje Jeremi Mordasewicz. – Mogę zapewnić, że za tą propozycją nie kryje się zamysł ujednolicenia systemu emerytalnego KRUS i ZUS – wyjaśnia Marek Zagórski, wiceminister rolnictwa. Wysoka dotacja Eksperci ubezpieczeniowi obawiają się, że resort rolnictwa zamiast rewolucyjnych zmian przygotuje rozwiązania utrwalające wysokie dopłaty z budżetu do KRUS. – Nie ma w tym nic złego. Przecież dotacja budżetowa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest dwa razy wyższa niż do systemu rolniczego i nic nie wskazuje, żeby mimo reformy w 1999 roku kiedykolwiek przestała być potrzeba – mówi Władysław Serafin, prezes Krajowego Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych. Warto jednak wiedzieć, że w KRUS jest ubezpieczonych 1,6 mln rolników i domowników, zaś świadczenia pobiera 1,6 mln osób. Dotacja celowa z budżetu państwa dla tej instytucji wynosi ponad 15 mld zł. Natomiast w 2006 roku ZUS otrzymał łączną dotację z budżetu państwa (na FUS) w wysokości 24,5 mld zł. ZUS obsługuje jednak około 13 mln ubezpieczonych. Równocześnie obsługuje prawie 8 mln osób pobierających świadczenia długoterminowe – wypłaca 7,2 mln emerytur i rent. Jednocześnie osoby należące do OFE przekazują na swoje przyszłe świadczenia 7,3 proc. podstawy wymiaru wynagrodzenia miesięcznego. W przypadku przedsiębiorców opłacających minimalną składkę na ubezpieczenie społeczne jest to kwota 108 zł (pełna składka emerytalno-rentowa wynosi 480,90 zł miesięcznie). Natomiast obecnie rolnicy raz na kwartał płacą na przyszłą emeryturę i rentę 179 zł.
Wyższa składka
Rolnicy, którzy chcą oszczędzać w otwartych funduszach emerytalnych, muszą się jednak liczyć z koniecznością zapłacenia wyższych składek. Zwraca na to uwagę Paweł Wojciechowski, były minister finansów. Według niego obecny system emerytalny rolników jest oparty na dotacji budżetowej uzupełnionej dochodami ze składek ubezpieczonych rolników. Ponieważ ten system jest dofinansowany w około 96 proc., trudno więc mówić o tym, że rolnicy faktycznie łożą na swoje przyszłe świadczenia. – To bardziej jest system socjalny niż ubezpieczeniowy. Jeśli więc resort rolnictwa planuje wprowadzenie systemu kapitałowego opartego na zdefiniowanej składce, będzie konieczna podwyżka wysokości składek, tak aby w całości finansowały przyszłe emerytury. Dopiero wówczas będzie możliwe stworzenie systemu umożliwiającego wypłatę świadczeń z dwóch filarów: KRUS i OFE – uważa Paweł Wojciechowski.
Pomoc socjalna
Reforma systemu emerytalnego dla rolników nie zostanie jednak szybko przeprowadzona. Według związków zawodowych rolników konieczne jest bowiem stworzenie takiego systemu, który umożliwi ochronę małych gospodarstw rolnych produkujących praktycznie na własne potrzeby. Dodatkowo trzeba będzie wypłacać dożywotnio świadczenia osobom, które w przeszłości przekazały gospodarstwa rolne w zamian za emerytury.