GUS podał, że kwota bazowa, która będzie służyć do wyliczania świadczeń w okresie marzec 2007 roku – luty 2008 roku, wyniesie 2059,92 zł. Oznacza to jej wzrost o 82,72 zł (tj. 4,2 proc.) w porównaniu z obowiązującą obecnie. Wszystkie osoby, które mają zamiar przejść na emeryturę lub rentę, powinny więc wstrzymać się ze złożeniem wniosku o to świadczenie. Jeśli bowiem wniosek taki wpłynie do ZUS do końca lutego, Zakład wyliczy im świadczenie ze starą, czyli niższą kwotą bazową. Jeśli zrobią to w marcu, ich świadczenie będzie wyliczone z nową kwotą. Dzięki temu będzie wyższe.
Podwójny wpływ
Kwota bazowa ma bardzo istotny wpływ na wysokość świadczeń. Po pierwsze, decyduje o wysokości tzw. części socjalnej emerytury. Otrzymuje ją każda osoba, której ZUS przyznaje do niej prawo. Część socjalna wynosi 24 proc. kwoty bazowej. To pierwszy składnik świadczenia, wynoszący obecnie nieco ponad 474 zł. Od marca wzrośnie do ponad 494 zł. Każda osoba, która wstrzyma się ze złożeniem wniosku do ZUS, zyska 20 zł miesięcznie. Po drugie, wysokość kwoty bazowej decyduje też o wysokości tzw. podstawy wymiaru świadczenia. ZUS wylicza ją mnożąc obliczony wcześniej wskaźnik wysokości podstawy wymiaru emerytury (czyli stosunek zarobków wnioskodawcy w wybranych przez niego latach do przeciętnych wynagrodzeń w tych latach) przez tę kwotę. Przy obliczaniu części socjalnej emerytury, jak i podstawy wymiaru ZUS uwzględnia kwotę bazową obowiązującą w dniu zgłoszenia wniosku o świadczenie. Warunkiem jest spełnienie przez wnioskodawcę wszystkich kryteriów wymaganych do przyznania emerytury. Jeśli więc ktoś złoży do ZUS wniosek o świadczenie w lutym, to ZUS wyliczy je ze starą kwotą bazową, przez co będzie niższe. Złożenie do ZUS wniosku w marcu gwarantuje uzyskanie go w wyższej wysokości. Świadczeniobiorca nie otrzyma jednak lutowej emerytury, bo ZUS zacznie ją wypłacać od marca. Wyższe świadczenie ustalone w marcu może więc po dłuższym czasie zrekompensować nieprzyznanie jej za poprzedni miesiąc.
Ile można zyskać
Według naszych wyliczeń osoba, która przez okres służący do wyliczenia emerytury (10 lub 20 lat) zarabiała średnią pensję, przepracowała 30 lat, ma też cztery lata nieskładkowe (np. okresy nauki) zyska 54,5 zł, jeżeli złoży do ZUS wniosek o emeryturę w marcu, a nie w lutym. Jej emerytura zamiast 1301 zł, wyniesie prawie 1356 zł. Więcej – prawie 72 zł – zyska osoba, która legitymuje się takim samym stażem ubezpieczeniowym, ale zarabiała nieco lepiej (150 proc. średniej krajowej). Jej świadczenia wyniesie prawie 1786 zł, zamiast kwoty 1714 zł. Jeszcze więcej zyska osoba bardzo dobrze zarabiająca (przykład).
Bez waloryzacji
Zależność dotycząca tego, kiedy składa się wniosek o emeryturę, jest szczególnie istotna w latach, kiedy nie odbywa się waloryzacja emerytur i rent. Jeśli od marca, to świadczeniobiorca, który złożył wniosek o świadczenie w lutym, ma je wyliczane ze starą kwotą bazową, ale podlega ono waloryzacji od 1 marca. Inaczej mówiąc, świadczenie jest wyliczone na niższym poziomie, ale jest zaraz waloryzowane. Jeśli waloryzacji nie ma – a tak będzie zapewne w tym roku – osoby, którym przyznano świadczenia w lutym, nie mogą liczyć na to, że wzrosną one w marcu. Trzeba jednak zaznaczyć, że ci, którym ZUS wyliczy świadczenia w marcu, będą mieć w przyszłości (według obecnych przepisów waloryzacja odbędzie się najpóźniej w 2009 roku) niższy wskaźnik waloryzacji niż ci, których świadczenia będą wyliczone w lutym. Wynika to z tego, że wskaźnik waloryzacji dla świadczeń przyznanych od marca nie będzie uwzględniał wzrostu cen w roku, w którym zainteresowany nie nabył jeszcze prawa do świadczenia. Bierze go bowiem pod uwagę podwyżka kwoty bazowej.
 PRZYKŁAD: ILE ZYSKA BARDZO DOBRZE ZARABIAJĄCY Osoba mająca 30 lat pracy i 4 lata nieskładkowe (okres nauki), która w okresie ostatnich 10 lat zarabiała 250 proc. średniej krajowej zyska na wzroście kwoty bazowej ponad 106 zł miesięcznie. Jej emerytura, po złożeniu wniosku w marcu wyniesie prawie 2647 zł. Będzie wyliczona jako suma części socjalnej 494,4 zł oraz 2152 zł, które wynikają z okresów składkowych i nieskładkowych. Gdyby osoba taka złożyła wniosek o emeryturę w lutym, wyniosłaby ona niespełna 2541 zł jako suma części socjalnej (ponad 474 zł) i wynikającej z lat pracy i nauki (2066 zł).
Mogą zyskać dorabiający
Jeśli jakaś osoba po przyznaniu emerytury nadal była zatrudniona i osiągała dochód, może wystąpić do ZUS o przeliczenie świadczenia z zastosowaniem nowej kwoty bazowej. Przeliczenie takie nastąpi, gdy emeryt pozostawał w ubezpieczeniu po ustaleniu prawa do świadczenia, a do ponownego ustalenia podstawy wymiaru wskaże zarobki uzyskane po jego przyznaniu. Warunkiem tego jest, że obliczony na nowo wskaźnik podstawy wymiaru świadczenia będzie wyższy od wyliczonego poprzednio. Do obliczenia wysokości emerytury można więc przyjąć albo zarobki z 10 kolejnych lat (wybranych z ostatnich 20 lat przed rokiem zgłoszenia wniosku o ponowne ustalenie wysokości świadczenia), albo zarobki z 20 lat przypadających przed tą datą, wybranych z całego okresu ubezpieczenia. Przy przeliczaniu wysokości emerytury w ten sposób ZUS zastosuje kwotę bazową obowiązującą w dacie zgłoszenia wniosku o przeliczenie. Podobnie na wyższej kwocie bazowej mogą też zyskać osoby, które po okresie przebywania na rencie lub wcześniejszej emeryturze przechodzą na emeryturę po uzyskaniu wieku emerytalnego. Jeśli od momentu przyznania poprzedniego świadczenia przepracowały 30 miesięcy, mogą ubiegać się o to, aby część socjalna emerytury była wyliczona według nowej kwoty bazowej.