Zasady pracy kierowców od 11 kwietnia 2007 r. będą bardziej rygorystyczne. Zaostrzenia polskich przepisów chce UE. Sejm rozpoczął wczoraj prace nad rządowym projektem zmiany ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz.U. nr 92, poz. 879 z późn. zm.). Zaproponowane zmiany dostosują nasze prawo do zaleceń zawartych w rozporządzeniu (WE) Parlamentu Europejskiego i Rady Nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz.Urz. UE L 102). Rozporządzenie to, podobnie jak projektowana obecnie nowela ustawy, zacznie obowiązywać w kwietniu tego roku. Unijny akt prawny utrzyma obowiązujące teraz maksymalne dobowe normy czasu prowadzenia pojazdu wykorzystywanego w przewozach drogowych. Kierowcy będą więc pracować dziennie 9 godzin z możliwością przedłużenia czasu pracy do 10 godzin – jednak nie częściej niż dwa razy w tygodniu. Zgodnie z rozporządzeniem, maksymalna norma tygodniowego czasu prowadzenia pojazdu wynosić będzie 56 godzin. Utrzymana z kolei zostanie obowiązująca norma dwutygodniowego czasu prowadzenia pojazdu, czyli 90 godzin. Nie zmieni się też dzienny okres odpoczynku, który wynosi 11 nieprzerwanych godzin. Bez zmian pozostanie także zasada, według której nie więcej niż trzy razy w tygodniu kierowca może skrócić swój odpoczynek do minimum 9 godzin. Zmieni się natomiast długość tygodniowego odpoczynku. Kierowcy bowiem będzie przysługiwać co najmniej raz na dwa tygodnie prawo do odpoczynku tygodniowego w pełnym wymiarze 45 godzin. Ponadto kierowca, tak jak jest obecnie, nie będzie mógł prowadzić pojazdu dłużej niż 4,5 godziny bez przerwy. Taka obowiązkowa, minimum 45-minutowa przerwa będzie mogła być dzielona na dwie części (obecnie nie ma takiego rozwiązania). Jedna z nich powinna trwać co najmniej 15 minut, a druga co najmniej 30 minut. Zgodnie z regulacjami zaproponowanymi przez polski rząd w projekcie noweli ustawy, tygodniowy czas pracy kierowców wykonujących przewozy regularne osób (których trasa nie jest dłuższa niż 50 km), nie będzie przekraczał 60 godzin. Z kolei motorniczy ma być traktowany tak jak kierowca miejskiego autobusu.