Państwo przez trzy lata opłaci składki emerytalno-rentowe wszystkim osobom wychowującym dziecko, jeśli wcześniej były ubezpieczone co najmniej pół roku. Obecnie z takiego przywileju korzystają tylko pracownice. Taką zmianę przewiduje nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i niektórych innych ustaw, która obecnie jest w konsultacjach społecznych.

– Rozwiązanie to wręcz zachęca do omijania prawa przez osoby prowadzące działalność gospodarczą – ostrzega Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan.

Podobnie uważa Irena Wóycicka, podsekretarz stanu w kancelarii prezydenta. Podkreśla, że działalność gospodarczą może założyć każdy, kto spełnia wymogi formalne. Istnieje więc duże ryzyko otwierania własnego biznesu wyłącznie w celu skorzystania z rozwiązań zawartych w projekcie ustawy. W zamian za opłacanie składek przez pół roku zainteresowana zyskuje prawo do otrzymywania od państwa składek przez trzy lata urlopu wychowawczego.

Już dziś przedsiębiorcze matki zgodnie z obowiązującym prawem mogą dostać bardzo wysoki zasiłek chorobowy i macierzyński. Wystarczy, że będąc w ciąży, założą fikcyjną firmę i przez trzy miesiące dobrowolnie opłacą składki chorobowe od maksymalnej podstawy odpowiadającej 250 proc. średniej płacy (czyli obecnie od 9115,23 zł). Składka ta wynosi 223,32 zł. Zyskają wtedy prawo do otrzymywania przez pół roku zasiłku chorobowego w wysokości 9115,23 zł. Po urodzeniu dziecka przez kolejne pół roku będą też dostawać zasiłek macierzyński w takiej właśnie kwocie.

Po nowelizacji przepisów okres pozostawania na świadczeniu od państwa mogą przedłużyć o następne trzy lata. Na urlopie wychowawczym budżet zapłaci za nie składki emerytalno-rentowe.

Zdaniem ekspertów nowelizacja postawi właścicielki firm w sytuacji lepszej niż pracownice. Te ostatnie mają liczone składki emerytalno-rentowe i chorobowe od kwoty wynagrodzenia otrzymywanego od pracodawcy. Nie mogą – w przeciwieństwie do kobiet prowadzących firmy – manipulować nimi tak, by uzyskać wysoki zasiłek chorobowy czy macierzyński. Tymczasem przedsiębiorcze matki mogą zmieniać swoje wpłaty do ZUS tak, by osiągnąć jak najwieksze korzyści. Większość z nich płaci minimalne składki. Jednak te, które chcą dostać wysokie zasiłki w czasie ciąży i po urodzeniu dziecka, opłacają składkę chorobową od maksymalnej podstawy. Pozwala im to otrzymywać 9 tys. zł zasiłku przez rok.

– W ubezpieczeniu chorobowym osoby prowadzące działalność gospodarczą są uprzywilejowane w stosunku do pracowników – potwierdza Aleksandra Wiktorow, rzecznik ubezpieczonych.

Dodaje, iż zasada powinna być jednakowa dla wszystkich grup ubezpieczonych.

– Każde inne rozwiązanie można uznać za dyskryminację lub uprzywilejowanie, a to jest sprzeczne z zasadami ubezpieczeń społecznych – podkreśla Wiktorow.

Nowelizacja wprowadza jeszcze jedną nierówność. Składki emerytalno-rentowe przedsiębiorczej matki będą liczone i wpłacane od podstawy odpowiadającej 60 proc. średniej płacy. To korzystne rozwiązanie, bo zwykle wcześniej (przez pierwsze dwa lata prowadzenia działalności gospodarczej) płaciły one składki od niższej podstawy.

Lepiej zarabiające pracownice mogą znaleźć się w gorszej sytuacji od swoich koleżanek prowadzących firmy. Składki płacone za nie przez państwo na urlopie wychowawczym są niższe niż te pobierane podczas pracy. Problem ten dotyczy kobiet zarabiających ponad 60 proc. średniej płacy.

Zmiany proponowane w nowelizacji

Państwo opłaci przez trzy lata składki emerytalno-rentowe rodzicom wychowującym dzieci, które urodziły się po 31 grudnia 2012 roku i nie mają więcej niż cztery lata.

Składki dostaną:

● osoby prowadzące działalność gospodarczą, które zlikwidowały ją lub zawiesiły na czas urlopu wychowawczego

● osoby współpracujące z prowadzącymi działalność gospodarczą

● zleceniobiorcy

● osoby duchowne

● rolniczki

● osoby nieubezpieczone lub bezrobotne po ustaniu prawa do zasiłku.

Podstawa składek emerytalno-rentowych:

● 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia (obecnie 2115,60 zł) dla osób, które były ubezpieczone przez co najmniej pół roku przed pójściem na urlop wychowawczy,

● 75 proc. płacy minimalnej (obecnie 1500 zł) dla nieubezpieczonych lub bezrobotnych po ustaniu prawa do zasiłku.