Nowe obowiązki dla urzędów wprowadziła obowiązująca od 1 kwietnia ustawa z 19 sierpnia 2011 r. o języku migowym i innych środkach komunikowania się (Dz.U. nr 209, poz. 1243). Zawiera ona udogodnienia mające ułatwić osobom głuchym załatwianie urzędowych spraw. Mogą one skorzystać z pomocy tzw. osoby przybranej, przeszkolonego pracownika lub usług tłumacza. Tego ostatniego wybiera z rejestru wojewody urząd. On też zapłaci za jego usługę.

– Zdecydowaliśmy się na przeszkolenie pracownika, który uzyskał już certyfikat znajomości języka migowego – mówi Karol Garbula, sekretarz Urzędu Miasta w Zamościu.

Podobnie jest w Pułtusku, Pile i Brodnicy. Na razie jednak żaden niesłyszący nie zwrócił się do tamtejszych urzędów z prośbą o pomoc.

– Od wejścia w życie ustawy upłynęło dopiero kilka tygodni, poza tym osoby niesłyszące stanowią tylko część osób niepełnosprawnych, którzy się do nas zgłaszają – mówi Ewa Wiernicka z UM w Pułtusku.

Zdaniem Jana Nowakowskiego, sekretarza UM w Zwoleniu, niesłyszący zwykle pojawiają się w urzędzie z członkiem rodziny lub inną osobą i to one pośredniczą w kontakcie z urzędnikami.

– Aby informacja o nowych przepisach dotarła do jak największej liczby osób, umieściliśmy ją na naszej stronie internetowej oraz na tablicy ogłoszeń w siedzibie urzędu – mówi Elwira Kempczyńska, sekretarz UM w Brodnicy.

Nie wszystkie urzędy wywiązują się jednak z obowiązku upowszechniania informacji o usługach wspierających komunikowanie, mimo że wynika on bezpośrednio z art. 9 ustawy. Dlatego Jarosław Duda, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, skierował w tej sprawie pismo do organów administracji (bo przepisy nie umożliwiają przeprowadzania kontroli w tym zakresie).

8,3 proc. niepełnosprawnych ma dysfunkcję narządu słuchu

Informacje o nowej ustawie przekazują też organizacje pozarządowe, które zrzeszają niesłyszących oraz zajmują się ich wspieraniem.

– Cały czas brakuje też rozporządzeń, np. tego, które dotyczy tworzenia rejestrów tłumaczy, co poważnie utrudnia praktyczne korzystanie osobom niesłyszącym z ich uprawnień – mówi Eunika Lech z Fundacji Pomocy Osobom Niesłyszącym TON.