– Okres zasiłkowy ulega skróceniu o czas oczekiwania na świadczenie – mówi Adam Bachnik z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi.

Okres ten zależy od formy rozwiązania ostatniej umowy. Po upływie 7 dni od zarejestrowania nabędą prawo do zasiłku ci, którym pracodawca wypowiedział umowę, lub ci, którzy rozwiązali ją za porozumieniem stron. Porozumienie musi być jednak zawarte w związku z upadłością, likwidacją pracodawcy lub zmniejszeniem zatrudnienia z przyczyn dotyczących zakładu pracy lub zmianą miejsca zamieszkania pracownika. Prawo do zasiłku po 7 dniach ma także zatrudniony, któremu wygasła umowa okresowa lub umowa-zlecenie albo rozwiązał umowę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia przez pracodawcę podstawowych obowiązków. Osoby, które w jeden z wymienionych sposobów rozwiązały stosunek pracy, dostaną więc zasiłek przez pół roku lub rok, jeśli mają co najmniej 50 lat i 20 lat stażu składkowego lub zamieszkują w powiecie o wysokiej stopie bezrobocia (150 proc. średniej krajowej).

3,4 mld zł z Funduszu Pracy przeznaczy w tym roku budżet na aktywizację bezrobotnych

– W pewnych sytuacjach pracownik musi jednak czekać kilka miesięcy na pierwszy zasiłek – mówi Anna Wenecka z PUP w Mińsku Mazowieckim.

Po 90 dniach od rejestracji pracownik otrzyma zasiłek, jeśli to on wypowiedział umowę albo rozwiązał ją za porozumieniem (ale niespowodowanym wymienionymi wyżej przyczynami). Czyli taka osoba będzie pobierała zasiłek przez trzy albo przez dziewięć miesięcy.

Osoba, z którą pracodawca rozwiązał umowę bez wypowiedzenia, otrzyma pomoc z urzędu pracy dopiero po 180 dniach od rejestracji.