Tę skuteczność doceniła właśnie Komisja Europejska, która przyznała Polsce dodatkowe 2 miliony euro na finansowanie programów młodzieżowych. W edycjach 2009 i 2010 Polska wydała 100 proc. przyznanych jej środków, w przeciwieństwie do innych państw. – Teraz te niewykorzystane dotacje trafią do Polski – mówi Anna Samel z Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, która koordynuje program.

Do podziału będzie 10 mln euro. O te pieniądze młodzież będzie mogła się ubiegać w trzech terminach, a dofinansowane ma być nawet 800 pomysłów. W tegorocznej edycji najwyżej punktowane będą projekty dotyczące rozwoju przedsiębiorczości oraz zwiększające aktywność fizyczną. Priorytet mają działania realizowane we współpracy międzynarodowej. – W programie mogą wziąć udział osoby w wieku od 13 do 30 lat. Jeżeli są niepełnoletni, muszą stworzyć tzw. nieformalną grupę młodzieży i znaleźć fundację czy stowarzyszenie, które będzie reprezentować ich projekt – wyjaśnia Samel.

Dzięki temu programowi gdańskim studentkom udało się przeprowadzić projekt, który miał zmienić wizerunek nastoletnich matek wśród lokalnej społeczności. Młode mamy dostały też wsparcie psychologiczne. W Krakowie polscy, tureccy, holenderscy, słowaccy, włoscy i łotewscy studenci i młodzi absolwenci dzielili się wiedzą na temat sposobów walki z bezrobociem i rozwojem osobistym. Były też działania na rzecz zmiany wizerunku kibica czy promocji Podlasia wśród brytyjskiej, francuskiej i hiszpańskiej młodzieży.

Z analizy programu przeprowadzonej przez Mateusza Wita Jeżowskiego wynika, że młodzi ludzie uczestniczący w tego typu projektach nabywają wiele umiejętności wymaganych przez pracodawców. Chodzi zwłaszcza o umiejętność pracy w zespole i rozwiązywania problemów mimo różnicy zdań. Z kolei przygotowywanie wniosków konkursowych uczy, jak skutecznie opracować pomysł, a następnie go wdrożyć. Aż dwóch na trzech uczestników programu przyznało też, że nabyło umiejętność rozpoznawania szans, które mogą wpłynąć na ich rozwój zawodowy.