– Nie ręczę za to, co się stanie, jeśli rząd uzna, że rolnicy muszą na swoją emeryturę pracować dłużej – mówi Władysław Serafin, prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych.

Mieszkańcy wsi nie ukrywają, że jeśli rządowa propozycja ich obejmie, to skorzystają ze sprawdzonych metod, jakimi są blokady. Dodatkowo będą organizować wspólne protesty z innymi związkami zawodowymi.

W 2040 roku kobiety będą przechodzić na emeryturę w wieku 67 lat. Mężczyźni w tym wieku otrzymają pierwszą emeryturę w 2020 roku

– I to wszystko za sprawą resortu, któremu szefuje minister z PSL – dodaje Władysław Serafin.

Rząd zapowiada wydłużenie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn do 67. roku życia. Aby dojść do tego poziomu, od 1 stycznia 2013 roku co 4 miesiące wiek emerytalny będzie wydłużany o kolejny miesiąc. To oznacza, że z każdym rokiem będzie on rósł o 3 miesiące.

Osoby, które nabędą prawo do emerytur na dotychczasowych zasadach do końca 2013 roku zachowają uprawniania. Ta sama zasada będzie dotyczyć rolników (kobiety przechodzą na emeryturę w wieku 55 lat, a mężczyźni po ukończeniu 60 lat).

PSL zgadza się na objęcie rolników nowymi regulacjami, ale pod pewnymi warunkami. Proponuje ułatwienia dla kobiet. Chce, aby te w zamian za opiekę nad każdym dzieckiem mogły przechodzić na emerytury trzy lata wcześniej (czyli kobieta z jednym dzieckiem mogłaby skorzystać ze świadczenia w wieku 64 lat).

Rządowej propozycji objęcia dłuższym wiekiem emerytalnym rolników nie potwierdza Stanisław Żelichowski, przewodniczący klubu poselskiego PSL. Twierdzi, że to tylko plotki. Jednak z informacji uzyskanych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej (kierowanego przez ministra z PSL) wynika, że ten pracuje nad takimi zmianami.

Dłużej pracować będą też sędziowie i prokuratorzy. „DGP” pisał o tym jako pierwszy w ubiegłym tygodniu. Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości, w wywiadzie udzielonym naszej gazecie zapowiedział odejście od możliwości wcześniejszego przejścia w stan spoczynku w oparciu o odpowiedni staż pracy lub po roku zwolnienia lekarskiego.