statystyki

Kiedy można zwolnić nauczyciela mianowanego

autor: Artur Radwan20.12.2011, 08:24; Aktualizacja: 20.12.2011, 08:26
  • Wyślij
  • Drukuj

Dyrektor może w maju poinformować nauczyciela mianowanego, że jeśli nie będzie odpowiedniej liczby uczniów to zmniejszy mu liczbę zajęć.





5 maja 2008 r. nauczycielce mianowanej została przekazana pisemna decyzja o zmniejszeniu liczby oddziałów w szkole. W efekcie może nie być możliwości zatrudnienia jej w pełnym wymiarze. Poinformowano ją, że jeśli nie wyrazi na to zgody, to stosunek pracy zgodnie z art. 20 ust. 1 pkt 2 Karty Nauczyciela zostanie z nią rozwiązany 31 sierpnia 2008 r.

Dyrektor zapewnił ją też, że w razie dokonania pełnego naboru na nowy rok szkolny, zapewni jej pracę w pełnym wymiarze godzin. W kolejnym piśmie, które zostało jej doręczone 27 sierpnia 2008 r. poinformowano ją, że będzie zatrudniona w pełnym wymiarze godzin (18 godzin pensum). Nauczycielka jednak odmówiła.

Nauczyciel mianowany, który został zwolniony z powodu małej liczby godzin, ma prawo do sześciomiesięcznej odprawy

Pracodawca postanowił więc zwolnić ją dyscyplinarnie. Argumentował, że nie podjęła pracy 25 sierpnia 2008 r., bowiem nie uczestniczyła w obowiązkowych zebraniach rady pedagogicznej i nie przystąpiła do zajęć.

Nauczycielka odwołała się do sądu I instancji. Zażądała sprostowania świadectwa oraz wypłacenie odprawy. W ocenie sądu jeśli nauczyciel odmówił przyjęcie wypowiedzenia zmieniającego warunki pracy i płacy, to powinna mu przysługiwać sześciomiesięczna odprawa. Sąd zasądził od szkoły na rzecz nauczycielki 14,2 tys. zł odprawy oraz nakazał sprostować świadectwo pracy.

Dyrektor szkoły od wyroku odwołał się do sądu II instancji. Ten uznał, że pisma dyrektora szkoły z 5 maja 2008 r., nie można zakwalifikować jako wypowiedzenia zmieniającego warunki pracy i płacy nauczycielce, bowiem zawiera ono jedynie propozycję ewentualnego ograniczenia wymiaru czasu pracy i obniżenia wynagrodzenia. Pismo to było jedynie ofertę modyfikacji warunków pracy i płacy powódki w rozumieniu art. 66 par. 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.

Sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił wszystkie żądania pracownika. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Ten uznał, że pismo dyrektora z 5 maja 2008 r., nie było oświadczeniem woli pracodawcy o zmianie nauczycielce warunków pracy i płacy, a jedynie informacją o istniejących możliwościach. SN uznał, że dyrektor ma obowiązek poinformować nauczyciela o zamiarze rozwiązania z nim stosunku pracy i o tym, że alternatywą dla wypowiedzenia jest przeniesienie nauczyciela w stan nieczynny, pod warunkiem, że złoży on stosowny wniosek.

Wyrok Sądu Najwyższego z 5 lipca 2011 r. (sygn. akt I PK 28/11)




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 8

  • 1: kierov z IP: 95.41.76.* (2011-12-20 09:15)

    ciuteńkę bełkot :-)
    równanie z 2 niewiadomymi
    autor nie mówi czego żądały strony oraz co orzekł SN trzeba się domyślać jeśli ma się wiedzę prawniczą można dojść do odpowiedzi, co nie zmienia faktu małej klarowności tekstu :-(

  • 2: piotr z IP: 83.27.187.* (2011-12-20 18:14)

    Bełkot straszliwy. Na szczęście jest sygnatura akt, można poszukać sentencji. A autora artykułu proponuję wysłać na urlop dla poratowania zdrowia. Może po powrocie będzie pisać ze zrozumieniem.

  • 3: wojtek z IP: 46.148.168.* (2011-12-20 19:07)

    ten tzw autor jeszcze NIC porządnego nie napisał!!!
    czy Wy tego nie widzicie???

  • 4: Młody Belfer - informatyk z IP: 83.31.88.* (2011-12-20 20:01)

    Każdego w firmie, szkole urzędzie można zwolnić nieważne czy to nauczyciel mianowany, urzędnik mianowany czy ktoś inny nawet z kodeksu pracy tylko trzeba chcieć a jak się chce to zawsze się coś znajdzie na pracownika. Część przywilejów jest z PRL'u i hołdowanych nadal w naszym kraju cały czas można pisać tutaj dużo. Ostatnio widzę, że w GP to jakaś nagonka jest na nauczycieli a może mi się zdaje. Każdy gdzieś pracuje wykonuje swoją robotę jak mu płacą albo da się zastraszyć w firmie (nieważne jakiej) i będzie się bał albo będzie miał zawsze wyjście awaryjne i żyć na lekkim luzie. Więc panowie redaktorzy wy również nie możecie spać spokojnie i pisać co wam się podoba bo sami nie wiecie co wasz czeka w przyszłości i czy artykuły pisane przez was nie będą podobały się np. zarządowi. Pozdrawiam informatyków, administratorów forum.
    Tyle z mojej strony.

  • 5: do 4 z IP: 89.72.213.* (2011-12-20 21:48)

    mylisz sie.. nauczyciel nie jest zwalniany z kodeksu pracy, bo istnieje Karta Nauczyciela która jest przepisem szczególnym w stosunku do KP i jest stosowana w pierwszej kolejności.

  • 6: aga z IP: 83.23.40.* (2011-12-20 23:32)

    do 5 czytaj ze zrozumieniem!!!

  • 7: NIK-t z IP: 77.254.208.* (2011-12-23 09:51)

    Najpierw nich ktoś pisze ze zrozumieniem, jeśli to adresuje do nieprawników, bo jak nie to mu odpalę specjalistycznym językiem analizę wiersza i też się zdziwię , że ma kłopoty ze zrozumieniem!

  • 8: abc z IP: 83.31.204.* (2012-01-10 21:32)

    Większość artykułów pisanych na temat nauczycieli i ich "przywilejów" w GP jest pisana tak jakby redaktorzy tej gazety byli notorycznie w latach szkolnych krzywdzeni przez nauczycieli i teraz ich misją jest dać nauczkę nauczycielom.
    Niech wrócą latami do swojej młodości i zastanowią się kim byliby obecnie jeżeli nie chodzili by do szkoły i nie uczyli ich nauczyciele.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie