Już za dwa miesiące zmieni się czas pracy osób ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Będą oni pracować dziennie o jedną godzinę dłużej niż obecnie, chyba że uda im się zdobyć zaświadczenie lekarza, że nadal powinni pracować w dotychczasowym wymiarze czasu pracy. Taka zmiana przepisów ma częściowo zrekompensować pracodawcom negatywne skutki utraty części przywilejów związanych z zatrudnianiem niepełnosprawnych i zmniejszeniem dopłat do ich pensji. Eksperci zwracają jednak uwagę, że nowe przepisy są na tyle nieprecyzyjne, że nie określają m.in., jakie kryteria musi spełniać pracownik, który chce uzyskać zaświadczenie umożliwiające krótszą pracę. Dlatego o tym, jak długo będą pracować niepełnosprawni, rozstrzygnie Trybunał Konstytucyjny, do którego skargę w tej sprawie złożył NSZZ „Solidarność”.

Dłuższa praca

Zmiany w czasie pracy niepełnosprawnych wprowadziła dokonana w ubiegłym roku nowelizacja ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. nr 127 poz. 721). Zgodnie z nowym brzmieniem art. 15 czas pracy takiej osoby będzie od 1 stycznia 2012 r. wynosił 8 godzin dziennie i 40 tygodniowo bez względu na stopień niepełnosprawności pracownika. Obecnie w takim wymiarze czasu pracy są zatrudnione osoby z lekką niepełnosprawnością, pozostałe co do zasady mogą pracować krócej.

Większa wydajność firm

Taką zmianę przepisów korzystnie oceniają pracodawcy, którzy liczą na zwiększenie wydajności.

– Pracujemy w systemie ciągłym na dwie, a często nawet na trzy zmiany. W związku z krótszym czasem pracy niepełnosprawnych maszyny na godzinę przestawały pracować i miało to wpływ na sytuację ekonomiczną firmy – mówi Ryszard Ziemek, menedżer ds. ekonomicznych i kadr Spółdzielni Inwalidów Wielkopolanka.

Wiesława Łukjanow z Chemiczno-Poligraficznej Spółdzielni Inwalidów POLIPOL dodaje, że dzięki temu firmie łatwiej będzie terminowo realizować zlecenia, będzie też mogła ich więcej pozyskiwać.

Jednak sami pracodawcy nie wiedzą jeszcze, ilu pracowników będzie pracować w dłuższym wymiarze czasu pracy, bo ustawa przewiduje wyjątek dla osób ze znaczną i umiarkowaną niepełnosprawnością. Będą one mogły zachować w przyszłym roku dotychczasowy, krótszy czas pracy (7 godzin dziennie i 35 tygodniowo), jeżeli przedstawią odpowiednie zaświadczenie lekarskie.

– Większość naszych pracowników ma schorzenia, które nie powinny stanowić przeszkody do dłuższego czasu pracy – mówi Wiesława Łukjanow.

Z kolei Wioleta Łuczak, dyrektor ds. sprzedaży i rehabilitacji Grobud Sp. z o.o., uważa, że większość zatrudnionych jest przyzwyczajona do krótszego czasu pracy i nie będzie chciała zrezygnować z tej możliwości.

– Na razie nie mamy jeszcze żadnego zaświadczenia w tej sprawie, ale spodziewamy się, że będziemy je otrzymywać pod koniec roku, im bliżej będzie do zmiany przepisów – mówi Wioleta Łuczak.

Celowość krótszej pracy

O tym, jak długo będzie pracował niepełnosprawny, decydujące znaczenie będzie więc miało zaświadczenie lekarskie, ale zdaniem niektórych pracodawców nowe przepisy zostały sformułowane w sposób niejasny i nieprecyzyjny, co może prowadzić do nadużyć w kwestii zachowania przez pracowników skróconego czasu pracy. Aby go utrzymać, trzeba przedstawić pracodawcy zaświadczenie lekarza prowadzącego badania profilaktyczne lub tego, który sprawuje opiekę nad niepełnosprawnym, np. lekarza zakładowego.

– Lepiej byłoby, gdyby decydowała o tym komisja ds. orzekania niepełnosprawności lub lekarz ZUS, którzy zajmują się wydawaniem orzeczeń zaliczających do odpowiedniego stopnia niepełnosprawności – mówi Magdalena Piotrowska, dyrektor ds. personalnych Yetico Styropex Sp. z o.o.

Innym problemem jest to, że do uzyskania zaświadczenia nie wystarczy to, że pracownik jest zaliczony do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Druk wystawiony przez lekarza musi bowiem zawierać wskazanie o celowości stosowania skróconej normy czasu pracy. Nie wiadomo jednak, jakie mają być kryteria, na podstawie których ten uzna, że uzasadnione jest lub nie stosowanie wobec tej osoby obniżonej normy czasu pracy. Ponadto przepisy nie przewidują żadnego mechanizmu kontroli lub odwołania się niepełnosprawnego w sytuacji, gdy lekarz nie wyda zaświadczenia umożliwiającego krótszą pracę lub gdy pracodawca odmówi jego przyjęcia.

Związek skarży ustawę

Te wątpliwości były jednym z powodów, dla których NSZZ „Solidarność” zdecydował się na skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. Związek wskazuje w nim naruszenie art. 2 oraz art. 69 konstytucji i wynikających z nich zasad zaufania obywateli do państwa i stanowionego przezeń prawa, sprawiedliwości społecznej oraz zapewnienia pomocy osobom niepełnosprawnym.

– Naszym zdaniem nie było żadnych racjonalnych przesłanek do wydłużenia czasu pracy niepełnosprawnym, bo celem przeprowadzonej nowelizacji ustawy było ratowanie trudnej sytuacji finansowej PFRON, a te dwie kwestie nie mają żadnego związku – mówi Zbigniew Kruszyński z Solidarności.

Dodaje, że przepisy te będą wymuszać na niepełnosprawnych dłuższy czas pracy, bo część z nich nie będzie się starać o uzyskanie zaświadczenia w obawie przed utratą zatrudnienia. Co więcej, w związku z tym, że niepełnosprawni będą dłużej pracować, pracodawcy mogą zdecydować się na zwolnienie niektórych z nich.

Na razie nie wiadomo jeszcze, kiedy trybunał rozpatrzy skargę Solidarności, bo nie został wyznaczony termin rozprawy. Zapewne więc rozstrzygnięcie zostanie wydane już w momencie obowiązywania nowych przepisów.