Teodora Świerzbińska nie poszła na wcześniejszą emeryturę. ZUS nie wyraził na to zgody, bo jego zdaniem miała za krótki staż emerytalny. Nie zaliczył bowiem czterech lat (od 1981 r. do 1985 r.), kiedy przebywała na urlopie wychowawczym. Kobieta zaskarżyła tę decyzję. Sądy I i II instancji przyznały jej rację. Ale już Sąd Najwyższy wydał wyrok zgodny z decyzją ZUS.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie wyrok SN w identycznej sprawie. 18 maja 2011 r. (sygn. akt I UZP 1/11) podjął uchwałę w składzie 7 sędziów, z której wynika, że okres przebywania na urlopie wychowawczym przed 1 stycznia 1999 r. ZUS musi zaliczyć do stażu uprawniającego do wcześniejszej emerytury.

Ważna uchwała

Przemysław Stobiński, radca prawny CMS Cameron McKenna Dariusz Greszta Spółka Komandytowa, podkreśla, że uchwała 7 sędziów SN ustanowiła zasadę prawną, zgodnie z którą urlop wychowawczy sprzed 1999 roku powinien być zaliczany do stażu emerytalnego. Ta zasada powinna być respektowana zarówno przez ZUS, jak i przez sądy w każdym przypadku, kiedy rozstrzygają w podobnej sprawie.

Matki przebywające na urlopie wychowawczym zachowują status pracownika

– Kiedy jest znana jej treść, ubezpieczeni mogą występować do ZUS o ponowne przeliczenie pobieranego świadczenia, jeśli zostało im przyznane bez uwzględnienia okresu urlopu wychowawczego – dodaje Przemysław Stobiński.

W związku z majowym orzeczeniem SN ani ZUS, ani sądy nie powinny odmówić jego zaliczenia do stażu emerytalnego. Nie mają prawa tak postąpić także wobec kobiet, które mogą jeszcze przechodzić na wcześniejszą emeryturę pracowniczą na podstawie art. 29 ustawy o emeryturach i rentach, a także wobec tych, które chcą uzyskać takie świadczenie na podstawie art. 184 tej ustawy. Wreszcie nie mogą odmawiać takiego wliczenia także tym osobom, które zamierzają przejść na emeryturę po osiągnięciu ustawowego wielu emerytalnego (60 lat), a przebywały na urlopie wychowawczym przed 1999 r.