statystyki

Emeryci domagają się od ZUS odszkodowań za zawieszone świadczenia

autor: Bożena Wiktorowska24.10.2011, 06:27; Aktualizacja: 24.10.2011, 10:26
  • Wyślij
  • Drukuj
Emeryt (Fot.ShutterStock)

Emeryt (Fot.ShutterStock)źródło: ShutterStock

Osoby łączące pobieranie świadczenia z pracą zawodową, którym Zakład Ubezpieczeń Społecznych od października zawiesił jego wypłatę, domagają się odszkodowania za wyrządzone szkody.





Następna grupa osób chce złożyć pozew zbiorowy przeciwko ZUS. Po przedsiębiorcach przyszła kolej na dorabiających emerytów, którym ZUS od października zawiesił wypłatę świadczeń.

Domagają się zadośćuczynienia finansowego, bo ich zdaniem urzędnicy ZUS wprowadzili ich w błąd. Wydali im wcześniej (czyli przed 1 stycznia 2011 r.) na podstawie wtedy obowiązujących przepisów decyzje o przyznaniu emerytury bez konieczności zwolnienia się z pracy. Na tej podstawie osoby mające jednocześnie przychody z tytułu pracy i emerytury otrzymywały kredyty i pożyczki bankowe.

Po zmienie przepisów musiały zwolnić się z pracy pod groźbą zawieszenia świadczenia. Jak tłumaczą, spowodowało to pogorszenie ich sytuacji finansowej.

Wniosek o pieniądze

– Państwo mnie oszukało. Po kilku miesiącach pobierania emerytury przyznanej na podstawie prawomocnej decyzji nagle zmieniono zasady jej wypłaty. Okazało się, że muszę się zwolnić u dotychczasowego pracodawcy, aby zachować prawo do świadczenia, które już wypracowałem – mówi Marian Strudziński z Radomia, który organizuje grupę chętnych do złożenia pozwu zbiorowego przeciwko ZUS.

Wyjaśnia, że na podstawie otrzymywanych przychodów z pracy i emerytury zwrócił się do banku komercyjnego o kredyt.

– Przy ustaleniu zasad jego spłaty bank wziął pod uwagę także comiesięczne otrzymywanie emerytury z ZUS. Ustawodawca, wprowadzając nakaz zwolnienia się z pracy także przez osoby mające przyznane emerytury, nie zastanowił się, jakie to może nieść konsekwencje dla świadczeniobiorców – mówi Marian Strudziński.

Jednocześnie wskazuje, że wprowadzenie przymusu zwalniania się z pracy doprowadziło do bałaganu.

– Przedsiębiorcy pragnący zatrzymać ekspertów zastanawiają się, w jaki sposób zwolnić pracownika na jeden dzień. Natomiast takie osoby jak ja zatrudnione w urzędach nie mają żadnych szans na takie krótkotrwałe zwolnienie z pracy. Mam do wyboru albo pracować, albo przejść na emeryturę – dodaje.

Z tego też powodu domaga się odszkodowania finansowego do ZUS. I szuka osób będących w podobnej jak on sytuacji.

Emeryt dostanie świadczenie z ZUS, pod warunkiem że wcześniej zwolni się z pracy

Pieniądze za decyzje

Podstawą do otrzymania odszkodowania może być art. 4171 par. 2 kodeksu cywilnego (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

– Przepis ten przewiduje prawo do żądania odszkodowania od Skarbu Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub innej osoby prawnej sprawującej władzę publiczną z mocy prawa (w tym przypadku od ZUS), za szkodę wyrządzoną prawomocnym orzeczeniem lub ostateczną decyzją administracyjną wydaną na podstawie aktu normatywnego niezgodnego z konstytucją – mówi Przemysław Stobiński, radca prawny CMS Cameron McKenna Dariusz Greszta Spółka Komandytowa.

Dopiero więc wyrok Trybunału Konstytucyjnego (TK) otworzy drogę do otrzymania odszkodowania.

– Naprawienia szkody można się domagać dopiero po stwierdzeniu, że decyzja ZUS została wydana na podstawie przepisu niezgodnego z konstytucją. Przepisy kodeksu cywilnego nie określają samodzielnie trybu, w jakim bezprawność decyzji powinna zostać stwierdzona, odsyłają do właściwych procedur administracyjnych – mówi Przemysław Stobiński.

Wskazuje, że osoby, które rozważają wystąpienie przeciwko ZUS z pozwem o odszkodowanie, powinny w pierwszej kolejności zaskarżyć, w drodze indywidualnych odwołań, decyzje ZUS zawieszające im prawo do emerytury i wyczerpać drogę postępowania odwoławczego.

W praktyce oznacza to, że art. 4171 par 2 k.c. nie może zastępować właściwego toku instancji lub stanowić samoistnej podstawy do wystąpienia z roszczeniem. Dopiero po wyczerpaniu drogi sądowej, w terminie 3 miesięcy od doręczenia skarżącemu prawomocnego wyroku, może on wystąpić do TK ze skargą o stwierdzenie niezgodności art. 103a ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r., nr 153, poz. 1227 z późn. zm.) z konstytucją.

Zawiłe przepisy

Eksperci zwracają uwagę, że obecnie praca na emeryturze nie jest sprzeczna z prawem, pod warunkiem że osoba uprawniona do świadczenia najpierw rozwiąże stosunek pracy. Później może ponownie się zatrudnić, nawet w tym samym zakładzie pracy, pod warunkiem że firma będzie tym zainteresowana.

– Gdy już emeryt zrobi ten manewr i powróci do pracy, to może pracować do woli, ale pod warunkiem że osiągnął powszechny wiek emerytalny – mówi Karolina Miara, adwokat, współpracownik Firmy Prawniczej Kochański, Zięba, Rąpała i Partnerzy.

Prawnicy krytykują takie rozwiązanie.

– Uzależnianie otrzymania emerytury od zwolnienia się z pracy choćby na jeden dzień jest bezpodstawne i powoduje pogorszenie sytuacji prawnej sporej grupy ubezpieczonych – mówi Bartosz Nowak, radca prawny z Jeleniej Góry.

Co więcej jest również sprzecznie z zasadami reformy emerytalnej, bowiem po jej wejściu jedynym kryterium przejścia na emeryturę było uzyskanie wieku emerytalnego. Od 1 lipca 2000 r. wprowadzono przepis warunkujący uzyskanie prawa do świadczenia od rozwiązania z pracodawcą umowy o pracę. Po kilku latach został on jednak zniesiony i nie działał od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. Od tego roku przepis warunkujący przyznanie emerytury od zwolnienia się z pracy zaczął ponownie obowiązywać.

Bez demokracji

Eksperci protestują przeciwko zawieszaniu świadczeń osobom, które nabyły do nich prawa na podstawie przepisów obowiązujących do 31 grudnia 2010 r.

– Nowe regulacje muszą trafić do TK. Jego rozstrzygnięcie może być cenne również z punktu widzenia osób, które nie otrzymują emerytury w związku z kontynuowaniem zatrudnienia – dodaje Kamil Mazur-Czerniecki, radca prawny ze Słubic.

Podobnie uważa adwokat Karolina Miara.

– W tym przypadku mamy do czynienia z naruszeniem zasady ochrony praw nabytych wynikającej z zasady demokratycznego państwa prawa. Po niespełna dwóch latach obowiązywania przepisów umożliwiających łączenie pracy zawodowej z pobieraniem emerytury zmieniono je na mniej korzystne – dodaje.

Zdaniem prawników nowelizacja narusza także art. 21 i 64 konstytucji, które chronią własność. Nie jest także zgodna z art. 32 ustawy zasadniczej dotyczącym równości obywateli w życiu społecznym. W opinii ekspertów mogło też dojść do naruszenia art. 1 Protokołu I Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, które pod pojęciem „mienie” rozumie również prawa wynikające z systemu zabezpieczenia społecznego. Wprowadzając od 1 stycznia tego roku zmienione regulacje, państwo stworzyło normy mogące dyskryminować pewne grupy pracowników, którzy osiągnęli wiek emerytalny.

– W przypadku pracowników zatrudnionych w sferze publicznej, np. urzędników, zwolnienie się z pracy tylko na kilka dni jest niemożliwe, bo obowiązuje ich procedura konkursowa przy naborze do pracy. Z tego też powodu takie osoby są w gorszej sytuacji aniżeli pozostali pracujący emeryci – zauważa Kamil Mazur-Czerniecki.

Jednak nie wiadomo, czy TK podzieli optymizm prawników. Trzeba bowiem przypomnieć, że w 2006 roku trybunał orzekł, że regulujący poprzednio tę kwestię, identycznie brzmiący przepis art. 103 ust. 2a ustawy emerytalnej jest zgodny z konstytucją. Może się jednak okazać, że w tym przypadku trybunał może uznać art. 103a ustawy za niezgodny z konstytucją, ale niekoniecznie z mocą wsteczną. Jeśli trybunał nie postanowi inaczej, orzeczenie o niekonstytucyjności wywoływać będzie skutki na przyszłość (ex nunc).




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 113

  • 1: Zawsze miało byc LEPIEJjjjj komU Pytam z IP: 109.207.101.* (2011-10-24 07:46)

    rowy kopac a nie w urzedach gazy wypuszczac!!!
    taki biznes jest tani
    łopata i grabie pare pl kosztuja
    biurokracja banda nierobow kto na was narobi

  • 2: das z IP: 195.205.221.* (2011-10-24 08:58)

    odszkodowanie od minister Fedak a nie ZUS bo to rząd takie przepisy wprowadził!!!

  • 3: benek z IP: 62.111.200.* (2011-10-24 09:00)

    Jakie mamy elity polityczne , takie mamy prawo. To prowadzi do:
    1.Braku zaufania do Państwa,
    2.Braku zaufania do Prezydenta PR. Który coś obiecuje , a potem zmienia decyzję, dając polizać emerytom pracującym czekoladę przez szybę
    3.Dziwne w całej sprawie jest zachowanie Rzecznika Praw Obywatelskich.
    ( Moim zdanie stanowiska zbędnego w Polsce).
    4.Szastanie przez ZUS pieniędzmi emerytów wysyłając tysiące ulotek (listem polecony wszystkim pracującym emerytom strasząc zwolnieniem . Natomiast Decyzje z danymi emeryta kładzie się pod drwi.

  • 4: OBWATEL z IP: 83.17.38.* (2011-10-24 09:22)

    za tuska prawo działa wstecz i na NIEKORZYŚĆ EMERYTÓW !!!BIAŁORUŚ !!!

  • 5: j. z IP: 95.51.51.* (2011-10-24 09:48)

    Co oni chcą osiągnąć? Tylko jeszcze wydadzą kasę na adwokatów, a i tak przegrają. Zamiast po prostu... odejść na emeryturę!

  • 6: ELASKA12 z IP: 79.190.28.* (2011-10-24 10:29)

    RACJA, TO PANI FEDAK POWINNA PŁACIĆ ODSZKODOWANIE, BO TAK JAK WSZYSCY URZĘDNICY TAK I ONA POWINNA ODPOWIADAĆ ZA SWOJE CZYNY. A POZA TYM CZY CAŁY RZĄD ŁĄCZNIE Z PREZYDENTEM NIC NIE WIEDZĄ O PRAWACH NABYTYCH ? NAWET NIE MAJĄ POJĘCIA JAK KORUPCJOGENNE DZIAŁANIA ZOSTAŁY WPROWADZONE PRZEZ TĘ NOWELIZACJĘ USTAWY. SZEFOWIE OKAZALI SIĘ PANAMI LUDZKICH LOSÓW, ZATRUDNIĘ CIĘ PONOWNIE LUB NIE. MOŻE KTOŚ PODA CENE ILE KOSZTUJE PONOWNE ZATRUDNIENIE? GRATULUJĘ PANIE TUSK , TYM BARDZIEJ,ŻE DOTYCZY TO POKOLENIA WALCZĄCEGO O WOLNA POLSKĘ.DZIĘKUJEMY PANIE PREZYDENCIE.

  • 7: emerytka wystrychnięta na dudka z IP: 79.190.201.* (2011-10-24 10:46)

    Droga redakcjo,
    jak można się skontaktować z Panem Marianem Strudzińskim? chciałabym dołaczyć do chętnych do złożenia pozwu przeciwko ZUS.

  • 8: DZIADEK z IP: 79.185.5.* (2011-10-24 11:13)

    JAK TAK MOZNA? PRZYGOTOWALI DLA SIEBIE USTAWĘ KRYMINAŁ ZA TAKIE COS A ZDRUGIEJ STRONY ZWOLNIC EMERYTÓW JAK SIE ZGODZIŁ NA ZWOLNIENIE MIAŁO TO SŁUZYC ZWIEKSZENIU ZATRUDNIENIA BEZROBOTNYCH MŁODYCH LUDZI PO SZKOLE A TERAZ COMINNEGO SIE ROBI MOZE RZAD SIE ZASTANOWI NAD TA USTTAWĄ BO TRCI CAŁKOWICIE ZAUFANIE,

  • 9: megama z IP: 83.12.192.* (2011-10-24 11:18)

    Rząd nas wykiwał .Szukajac oszczędności , stracił zdrowy rozsądek.
    Też musiałam się zwolnić, aby nastepnego dnia podpisać nastepną umowę o pracę. Tyle tylko, że pracodawca zgodnił się na zatrudnienie mnie na niepełny etat i na czas określony.
    Wcale tego nie chciałam ale byłam zmuszona chcąc dalej pracować.
    Popieram protest przeciwko tej zmianie i chetnie przyłączę się do zbiorowego pozwu.

  • 10: ): z IP: 155.158.236.* (2011-10-24 11:34)

    Do Nr 7 i 9

    Wyszukać w googlach imię i nazwisko. Jest podany e-mail. Ja też będę pisała do tego Pana.
    Jestem w tej samej sytuacji.

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie