Zasady przyznawania stypendiów i ich zwrotu w razie przerwania nauki przez słuchacza Krajowej Szkoły Administracji Publicznej (KSAP) zostały na nowo określone w ustawie z 28 lipca 2011 r. o zmianie ustawy o Krajowej Szkole Administracji Publicznej (Dz.U. nr 185, poz. 1093). Ta dzisiaj wchodzi w życie.

Jej uchwalenie to efekt wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK) z 9 marca 2011 r., który orzekł, że zasady zwrotu stypendium powinny być określone w ustawie, a nie w rozporządzeniu.

Zgodnie z nowelizacją stypendium ma podlegać zwrotowi w całości w przypadku skreślenia uczącego się z listy w okresie pierwszych ośmiu miesięcy kształcenia. Może to nastąpić tylko z przyczyn innych niż związane z chorobą albo koniecznością sprawowania przez niego osobistej opieki nad dzieckiem do lat dwóch lub osobą niepełnosprawną.

Kształcenie w KSAP trwa 18 miesięcy. W tym czasie słuchacze otrzymują miesięcznie 2,4 tys. zł stypendium. Osoby po ukończeniu szkoły mają zagwarantowaną pracę w administracji rządowej.

Co więcej, trafiają do grona urzędników mianowanych. W tym roku 68 absolwentów szkoły skorzysta z tego przywileju. Z kolei limit mianowań wynosi zaledwie 500 miejsc. Urzędnikiem mogą też zostać pracownicy służby cywilnej, którzy zaliczyli egzamin organizowany przez KSAP.

W tym roku zdało go aż 1348 osób. Niestety tylko 432 osoby otrzymają akt mianowania. W przyszłym roku mimo dużego zainteresowania limit nie będzie wyższy od tegorocznego.

– Trzeba uwzględnić trudną sytuację budżetu, ale jeśli chcemy mieć profesjonalny korpus służby cywilnej, to wszyscy, którzy zaliczą ten trudny egzamin, powinni zostać urzędnikami mianowanymi – mówi Marek Kuciński, dyrektor generalny Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Wskazuje, że idealnie byłoby, gdyby 30 proc. osób pracujących w administracji rządowej miało potwierdzone kompetencje przez ten egzamin.

Wojciech Zieliński, wicedyrektor departamentu służby cywilnej w KPRM, tłumaczy, że mały limit z jednej strony wynika z ograniczeń budżetowych, ale także pokazuje, że Rada Ministrów stawia na nieliczny, ale profesjonalny korpus urzędników.

6,9 tys. urzędników mianowanych jest obecnie w służbie cywilnej