W większości małych i średnich firm dominuje zatrudnienie z polecenia, tzn. po znajomości - wynika z badań przeprowadzonych przez Katedrę Socjologii Ekonomicznej Szkoły Głównej Handlowej.
Publikacja: 22 lipca 2011, 07:50 Aktualizacja: 22 lipca 2011, 08:18
Badanie zostało zrealizowane na zlecenie PKPP Lewiatan (firmy ankietował CBOS) na reprezentatywnej próbie 609 małych i średnich firm - od stycznia do maja 2011 r. Są to wstępne wyniki szerzej zakrojonych badań pt. "Polscy przedsiębiorcy 2011".
Z badań wynika, że jeśli w małej firmie jest wakat na jakimś stanowisku, pracownika szuka się przede wszystkim wewnątrz samej firmy (dzieje się tak w 80,1 proc. średnich i 73,2 proc. małych firm). Do zatrudnienia dochodzi najczęściej z polecenia, czyli po znajomości (w 63,3 proc. małych i 57,6 proc. średnich firm).
"W zasadzie nie ma w tym nic dziwnego, gdyż większość małych przedsiębiorstw - to firmy rodzinne, gdzie wszyscy się znają, więc nawet byłoby dziwne, gdyby w pierwszej kolejności szukano do pracy kogoś obcego - powiedział PAP dr Jan Czarzasty z Katedry Socjologii Ekonomicznej SGH.
Jeśli chodzi o relacje szef-podwładni, to w opinii 88,5 proc. pracowników średnich i 85,9 proc. pracowników małych firm najważniejszą cechą szefa jest szybkie podejmowanie decyzji. Wysoko ceniona jest też możliwość krytykowania przełożonego (co jest dopuszczalne w 63,4 proc. średnich i 71,5 proc. małych firm).
Z badań wynika, że w 73,8 proc. średnich i 65,8 proc. małych firm przełożeni konsultują swoje decyzje z podwładnymi. Zasada, że młodsi nie zwracają uwagi starszym, jest przestrzegana w 35,1 proc. średnich i 30,9 proc. małych firm.
W większości średnich firm (52,9 proc.) dominuje postawa, że pracownika trzeba mieć na oku, bo inaczej nie wykona pracy jak należy. Podobną zasadę wyznaje 47,1 proc. małych firm.
"Wyniki badań świadczą o tym, że polskie małe i średnie firmy mają duży potencjał adaptacyjny, co niewątpliwie zwiększa ich szanse na przetrwanie w niestabilnym otoczeniu. Zwłaszcza że kryzys światowy wciąż trwa i trudno przewidzieć, kiedy się skończy" - podsumował dla PAP wyniki badań Czarzasty.
Za małe uznano firmy zatrudniające 10-49 osób, a za średnie - 50-249 osób.
1: Pan B z IP: 79.188.99.* (2011-07-22 09:28)
Było po znajomości, jest i zapewne będzie. Leń zatrudnia, lenia. Złodziej, złodzieja. Chwast się pleni niemiłosiernie!
2: kuna8 z IP: 87.206.240.* (2011-07-22 10:09)
po znajomosci mozna tez oszczedzać
3: mgr inz. Maciej z IP: 77.89.83.* (2011-07-22 11:37)
A w administracj " rzadowej " PO...wiadomo !.
4: yoda z IP: 83.7.241.* (2011-07-22 14:03)
tak a w administracji jest dokładnie odwrotnie :)
5: niestety z IP: 77.89.126.* (2011-07-22 14:50)
w samorządzie terytorialnym u mnie w gminie, dokładnie to samo, wszędzie układy, znajomości, ostatnio wójt załatwił posadkę żonie radnego, te konkursy to jeden wielki pic (przykrywka), z góry wiadomo kto dostanie stołek... nie warto studiować, układ rządzi dziś i nie ma mocnych na to!
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.