statystyki

Milion osób całymi latami bez powodzenia szuka pracy

autor: Janusz K. Kowalski06.07.2011, 03:00; Aktualizacja: 09.07.2011, 14:19

Przybywa osób długotrwale bezrobotnych, czyli takich, których łączny czas pozostawania bez pracy w ostatnich dwóch latach przekracza 12 miesięcy. W maju było ich ponad 960 tys. Stanowią aż 48,9 proc. ogółu zarejestrowanych bezrobotnych – wynika z najnowszych danych resortu pracy.

reklama


reklama


To dużo gorzej niż przed rokiem, kiedy wskaźnik ten osiągnął poziom 42,5 proc. Co gorsza, ich liczba maleje tylko nieznacznie w porównaniu z tym, w jakim tempie ubywa innych bezrobotnych. Od stycznia do końca maja z rejestrów urzędów pracy zniknęło ponad 142 tys. osób. Z tej liczby zaledwie 7,5 tys. to długotrwale bezrobotni.

Ochrona, która wyklucza

Zdaniem ekspertów sytuację tych osób, oprócz tego, że często mają one niskie kwalifikacje, pogarszają także obowiązujące przepisy. Te, które nie sprzyjają elastyczności na rynku pracy. – Pracodawcy niechętnie je zatrudniają, bo nie wiedzą, czy się sprawdzą na stanowisku, czy nie straciły swoich kwalifikacji – podkreśla prof. Urszula Sztanderska z Uniwersytetu Warszawskiego. A, jak tłumaczy, zwolnić pracownika w Polsce jest niełatwą sztuką, więc wolą nie ryzykować.

Do utrzymywania się dużej liczby osób długotrwale bezrobotnych przyczynia się także 4-letni okres ochronny przed zwolnieniem starszych osób. To one, jak wynika z danych, są szczególnie narażone na długotrwałe bezrobocie. Pracodawcy nie chcą ich zatrudniać, bo obawiają się, że jeśli pogorszy się koniunktura, to nie będą mogli ich zwolnić.

Dyplom dla pośredniaka

– Wśród długotrwale bezrobotnych jest też pewna grupa osób, która wcale nie jest zainteresowana podjęciem legalnej pracy. Część z nich rejestruje się tylko po to, aby uzyskać ubezpieczenie zdrowotne, a zarabia w szarej strefie – wskazuje prof. Tomasz Panek z SGH.

Dodaje, że do wzrostu bezrobocia przyczynia się także niedostosowany do potrzeb rynku pracy system edukacji. – Na przykład pracowników od marketingu czy zarządzania jest już tylu, że wystarczy ich na najbliższe 20 lat, a mimo to wciąż przybywa osób z dyplomami poświadczającymi tego rodzaju kwalifikacje – podkreśla Panek. Stąd młodzi w wielu 25 – 34 lata to najliczniejsza grupa wśród osób przewlekle pozostających bez pracy.

Jest też wiele osób, które po przedłużającym się okresie bezrobocia przestają poszukiwać pracy. – Są one wyjałowione psychicznie. Przyjmują rolę ofiary, od której nic nie zależy. Oskarżają cały świat o niepowodzenia na rynku pracy – twierdzi Jacek Santorski, psycholog biznesu.

Mniej na aktywizację

Eksperci są zgodni, że długotrwale bezrobotni powinni być objęci indywidualnymi programami aktywizacji zawodowej. Do tej pory takie osoby często brały udział w robotach publicznych czy pracach interwencyjnych. W tym roku nie ma jednak na to pieniędzy. – Urzędy pracy nie mają już ani grosza na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu – mówi Jerzy Bartnicki, przewodniczący Ogólnopolskiego Forum Dyrektorów Powiatowych Urzędów Pracy. W tym roku radykalnie obcięto środki na aktywizację: Fundusz Pracy wyda na nią tylko 3,2 mld zł – to aż o 54 proc. mniej niż w 2010 r.

Perspektywy nie są więc dobre. Zmniejszeniu liczby długotrwale bezrobotnych nie sprzyja także to – co podkreśla prof. Sztanderska – że nie ma gruntownych badań pozwalających zdiagnozować to zjawisko w Polsce. A do walki z nim kopiuje się środki wykorzystywane w innych krajach, choć mogą być one nieadekwatne do naszej rzeczywistości.

Kwadrans dla bezrobotnego

Prof. Mieczysław Kabaj | Instytut Pracy i Spraw Socjalnych

Długotrwałe bezrobocie wynika z sytuacji na rynku pracy. Im trudniejsza, tym więcej osób szuka etatu ponad rok. Liczba osób długotrwale bezrobotnych jest dziś mniejsza niż w latach 2001 – 2004, kiedy przekraczała 1,5 mln, ale nadal wysoka. Mało jest ofert zatrudnienia. Ponadto urzędy pracy robią niewiele, aby tę niekorzystną sytuację zmienić. Długotrwale bezrobotni wymagają indywidualnego podejścia do ich problemów na rynku pracy, dla każdego z nich powinna być przygotowana odpowiednia ścieżka aktywizacji zawodowej. Tymczasem z naszych ostatnich badań wynika, że jednej osobie poświęca się w urzędzie pracy przeciętnie 15 minut, podczas których trudno znaleźć sensowne rozwiązanie. Tymczasem problem narasta, bo długotrwale bezrobotni z każdym miesiącem tracą kwalifikacje, zniechęcają się do poszukiwania pracy, ogarnia ich apatia. Tracą na tym także ich rodziny, bo brakuje im często środków na utrzymanie.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • młody(2011-07-06 05:00) Odpowiedz 00

    Ciekawe, że najwięcej długotrwale bezrobotnych jest w grupie, która stanowi żelazny elektorat PO, czyli MWzWM. Kiedy (a nie: jeżeli) jesienne wybory wygra PO (partia stojąca po stronie pracowników, hehe) to młodzi na własnej skórze odczują żar polityki miłości Słońca Peru. Np. Fedak powie, że w Polsce bezrobotni są tylko ci, którzy sami nie chcą pracować, i ciachnie środki na pomoc bezrobotnym o 100%.

  • klemens(2011-07-06 16:17) Odpowiedz 00

    Praca czasem się trafi ale w Warszawie lub dużym mieście, ale za minimalną płacę. Zapłać za wynajęcie pokoju, kup bilet autobusowy i możesz żyć powietrzem bo na jedzenie nie mówiąc już o butach nie zostanie.

  • urszula(2011-08-19 07:24) Odpowiedz 00

    jak będzie więcej pracujących emerytów to młodzi nie beda mieli gdzie pracować

  • zdrowo myślący obywatel(2011-08-09 19:36) Odpowiedz 00

    Jeszcze nie napisano w artykule jednej ważnej kwestii: urzędy skarbowe maja prawo ścigać takie bezrobotne osoby, bo jeśli żyją latami bez pracy, to znaczy według rozumowania urzędnika, że maja nieopodatkowane źródło dochodu, bo inaczej osoby taki by poumierały z głodu i wszystko było pięknie: nie byłoby bezrobocia, a kraj byłby mlekiem i miodem płynący. Zatem wszystkie osoby bezrobotne bez zasiłków, to oszuści i trzeba je ukarać, albo wsadzić do więzienia !

  • A3D(2011-07-08 15:23) Odpowiedz 00

    Dziunia i pryszczaty klepia artykuł siedząc na daczy "na jeziorach".
    A wy dajecie się sprowokować przygłupom "farsiaffffskim".
    Sp...ć, już dość "całej Polski odbudowującej Wa-wę". Rosjanie wsiokom z Wiejskiej i okolic od lat pokazują gdzie ich mianowicie mają.
    Mam i ja... :)

  • zawiedziona(2011-07-06 20:15) Odpowiedz 00

    Jak młodzi mogą mieć pracę, skoro ludzie będący na emeryturze nadal pracują na etacie. To jest bardzo niesprawiedliwe, że mają dwa źródła utrzymania (tj z emerytury i pracy) a taki młody człowiek nie ma szans na zatrudnienie. Skoro ktoś decyduje się na przejście na emeryturę to niech pozwoli innemu pracować. Nie mam nic przeciwko osobom, które są w wieku emerytalnym i na emeryturę się nie wybierają, ale takie które już są to powinny być bardziej konsekwentne w swoim postanowieniu. Nie pisałabym tej opinii ale niestety mnie to w pewnym stopniu dotyka. Będąc na konkursie przegrałam z emerytem, który ma dużą emeryturę ale widocznie jeszcze mu mało, bo potrzebuje pół etatu. Młoda osoba nawet za grosze jest w stanie pracować, żeby tylko nabrać doświadczenia ale niestety nie ma na to szans.

  • MB(2011-07-09 16:40) Odpowiedz 00

    Z wiejskiej urynkowili gospodarkę uspołecznioną, ludzi posłali na bruk, nic w zamian nie dali. natomiast ci co byli bliżej na stanowiskach kierowniczych za grosze rozgrabili majątek społeczny, a dzisiaj się panoszą, ludzi maja za nic. W naszym kraju rządzi totalitaryzm, anarchia. Ci co lata pracowali na majątek narodowy, dziś są chorzy z roboty nie mają praktycznie na chleb. Ani na rentę, ani na emeryturę, powolna eutanazja, żadnej pomocy po tylu latach płacenia podatków i harowania na tych z wiejskiej. Wstydu nie mają spojrzeć ludziom w oczy. Nikt z tych biednych nie powie o nich pozytywnie, tylko darmozjady.

  • Kazimierz(2011-07-06 20:46) Odpowiedz 00

    cd. łącznie mam 38 lat pracy i 58 lat życia - gdzie szukać pracy??? Do emerytury zostało 7 lat

  • Kazimierz(2011-07-06 20:22) Odpowiedz 00

    właśnie po 34 latach pracy (w jednym zakładzie pracy) dostałem wymówienie. Zwolniono 7 osób wszystkie 55+

  • jo(2011-07-06 19:57) Odpowiedz 00

    Prowadzę działalność gosp., która przynosi mi ok. 2 tys na rękę. Od m-cy szukam pracy i nie mogę znaleźć. Pech czy co ?

  • werty(2011-07-06 15:47) Odpowiedz 00

    Do czego PUPy potrzebne tylko damulki tam siedzą ,powieszą jedną ofertę pracy na 20 osób,więcej pielgrzymów w kościele niż ofert

  • kaja(2011-07-06 06:16) Odpowiedz 00

    Znam wielu mlodych bezrobotnych, którzy nie chca podemować pracy ze względu własnie na pomoc jaka otrzymują od państwa. Pracują na czarno i żebrzą, tak juz mają. Uważaja oni , ze im sie należy i śmieją się z tych, którzy pracują za psie pieniądze. Bo Polska to rzeczywiście chory zlodziejski kraj. Takich dysproporcji płacowych jakie są w Polsce nie ma na całym świecie. W Polsce było, jest i bedzie bardzo źle. Szansa dla młodych to opuszczenie naszego złodzejskiego kraju.

  • Gość(2011-07-06 13:15) Odpowiedz 00

    Do Przegranego

    Bez pracy z doktoratem, czy z ukończonymi studiami doktorskimi? Jaka specjalność?

  • hmmm(2011-07-06 10:48) Odpowiedz 00

    A ja bym chciał się dowiedzieć ile osób nie rejestruje się w ogóle w PUP i też nie pracuje od lat? Gdzie mogę znaleźć takie dane?

  • przegrany(2011-07-06 10:00) Odpowiedz 00

    5,5 roku jestem długotrwale bezrobotnym. W tym czasie ukończyłem doktorat, podyplomówkę, różne kursy. A pracy jak nie było tak nie ma. Obecnie szukam pracy jako śmieciarz, kasjer, boy hotelowy. Więc nie mówcie, że ludzie wybrzydzają na prace.

  • emerytka od 2014 r(2011-07-06 09:00) Odpowiedz 00

    To propagandowy artykuł. Artykuł na zamówienie bo ciągle teraz gadają, że 4 lata ochrony przed emeryturą to za dużo. Skrócenie okresu ochronny poniżej lat 4 zaowocuje ogromną rzeszą bezrobotnych bo pracodawcy nareszcie będą mogli pozbyć się ludzi w wieku przedemerytalnym i to bez żadnych dla nich konsekwencji. Ten artykuł to tylko sponsorowana paplanina, aby uzasadnić gadanie i wnioskowanie o obniżenie wieku emerytalnego dla spracowanych ludzi

  • młody rozczarowany(2011-07-06 08:07) Odpowiedz 00

    stolica i mazowieckie to "państwo w państwie", tam się żyje ponad przeciętny stan... dlaczego o wschodzie nikt nie mówi??? to już nie Polska??? kiedyś dyrektor zarabiał 5 krotność wypłaty szeregowego pracownika a dziś jest nawet 100 krotność!!! miliony są rąbane w d u p s k o na rzecz jednostek (szefów), ich synalków, córek, rozpuszczonych, ograniczonych umysłowo... życie w PL nie jest łatwe...

  • Mała firma(2011-07-06 08:06) Odpowiedz 00

    Nadmierna ochrona niesprawdzonych pracowników odstrasza pracodawców przed zatrudnianiem. Bo co przyjmiesz takiego, okaże się nieudacznikiem, do tego zapisze się jeszcze do związków zawodowych i co masz z takim robić ? Pracuje źle i niewydajnie czyli de facto inni pracują za niego a ty mu możesz skoczyć. A jak masz więcej takich to ci położą firmę i splajtujesz a oni jeszcze po sądach pracy będą cię ciągać.

  • NOWY(2011-07-06 07:45) Odpowiedz 00

    Jedżcie do Wałbrzycha ,zlikwidowano KOPALNIE WAŁBRZYSKIE-BIEDA AŻ PISZCZY,PRACY JAK NA LEKARSTWO-A PÓŁ WAŁBRZYCHA,NIE PRACUJE BO WAŁBRZYCH,TO NIE KONDON-NIE ROZCIĄGNIE SIĘ, DRUGIE PÓŁ WAŁBRZYCHA JEST BEZ RENT-LUDZIE NIE MAJĄ Z CZEGO ŻYĆ-SĄ CHORZY ,A PO MÓWI ŻE W POLSCE JEST DOBRZE ,ŻYJE SIĘ WSPANIALE ,TYM CO RZĄDZĄ I MAJĄ PO 13 000 ZŁ MIESIĘCZNIE MAJĄ AMERYKĘ

  • pupik(2011-07-06 07:42) Odpowiedz 00

    Wniosek:

    Zlikwidować PUPy !
    Są one, jak wiele instytucji za publiczne pieniądze, stworzone do NICZEGO.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane