Rodzic, który ubiega się o świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego (FA), może dzięki obowiązującej od 1 lipca tzw. ustawie deregulacyjnej podać w oświadczeniu nie tylko osiągnięty dochód. Nowe brzmienie art. 15 ust. 1 ustawy z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 1, poz. 7 z późn. zm.) umożliwia mu też złożenie oświadczenia o bezskutecznej egzekucji alimentów zamiast zaświadczenia wystawianego przez komornika.

Gminy zwracają jednak uwagę, że zaświadczenie, którego wzór jest określony w rozporządzeniu, oprócz wskazania okresu, w trakcie którego rodzic nie otrzymywał alimentów, zawiera też dodatkowe informacje. Są one potrzebne do prowadzenia postępowania wobec dłużnika alimentacyjnego.

– Jest w nim zawarta m.in. kwota wyegzekwowanych alimentów za poprzedni rok oraz są wymienione źródła zaległości dłużnika – mówi Damian Napierała z Poznańskiego Centrum Świadczeń.

Gmina nie może, nie znając wysokości zadłużenia dłużnika odpowiednio z tytułu FA, zaliczek alimentacyjnych i należności powstałych z tytułu świadczeń alimentacyjnych wypłaconych przed 1 maja 2004 r., zgłosić go do jednej z ogólnopolskich list dłużników.

– Ponieważ takie dane posiada tylko komornik, będziemy się zwracali do osób składających wnioski, aby przynosiły nam zaświadczenia, bo oświadczenia w tej formie będą zupełnie bezużyteczne – mówi Joanna Błachowska-Kurbiel, dyrektor Szczecińskiego Centrum Świadczeń.

Gminy będą też samodzielnie uzupełniać te informacje bezpośrednio u komorników.

– Nawet jeżeli rodzic w oświadczeniu poda nam kwoty zaległości alimentacyjnych, to będziemy je potwierdzać u komornika – mówi Natalia Siekierka z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu.

To oznacza jednak dla gmin więcej biurokratycznych obowiązków.