Do rzecznika praw obywatelskich (RPO) wpływają skargi rolników dodatkowo prowadzących firmy, którzy są ubezpieczeni w KRUS. Osoby te mają problemy z uzyskaniem jednorazowego świadczenia w przypadku ujawnienia się choroby zawodowej. Muszą bowiem udowodnić, że ich choroba ma związek z pracą na roli.

– Czasami trudno jest udowodnić. Z tego powodu od dawna domagamy uporządkowania przepisów o ubezpieczeniach wypadkowych. Ten absurd prawny powoduje, że rolnicy obawiają się zakładać działalność gospodarczą – mówi Władysław Serafin prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych.

Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że przedsiębiorczy rolnicy nie są także chronieni przed skutkami chorób zawodowych wywołanych czynnikami panującymi przy wykonywaniu działalności gospodarczej. Dlatego RPO w wystąpieniu skierowanym do Jolanty Fedak, ministra pracy i polityki społecznej zwrócił więc uwagę, że podleganie ubezpieczeniu wypadkowemu z tytułu prowadzenia firmy także nie daje wystarczającej ochrony ubezpieczeniowej przed skutkami chorób zawodowych występujących w gospodarstwie rolnym.

RPO wskazuje, że zarówno prowadzenie firmy, jak i gospodarstwa rolnego stanowi w odrębny tytuł do podlegania ubezpieczeniom społecznym rolników, to ich ochrona ubezpieczeniowa w praktyce jest nieskuteczna.