statystyki

Prywatne polisy zdrowotne nie dla starszych i przewlekle chorych

autor: Dominika Sikora, Beata Lisowska09.06.2011, 03:00; Aktualizacja: 09.06.2011, 09:13

Projekt ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych to sztandarowy pomysł resortu zdrowia na skrócenie szpitalnych kolejek i szansa dla szpitali na zarobienie pieniędzy. Właśnie zakończyły się jego konsultacje. Na projekcie ustawy suchej nitki nie zostawiły resort finansów i pracy, Rządowe Centrum Legislacji (RCL) oraz NFZ. Ich uwagi zajmują ponad 100 stron.

Reklama


Reklama


Jutro zarówno projekt, jak i zgłoszone uwagi mają być omawiane w Komisji Trójstronnej. Jak zapewnia „DGP” Jakub Szulc, wiceminister zdrowia, część zgłoszonych poprawek już zostało uwzględnionych.

– Jesteśmy już po komisji uzgodnieniowej. Nie wykluczam, że projekt trafi pod obrady rządu jeszcze przed wakacjami – dodaje.

Bez ulgi na polisy

Główną zachętą, która miała spowodować, że Polacy zaczną masowo kupować prywatne polisy zdrowotne, miała być ulga podatkowa. Resort zdrowia przekonywał, że tylko w ten sposób można spowodować, że dodatkowe ubezpieczenie wykupi na tyle dużo osób, że ich cena będzie na przystępnym poziomie.

Tyle że Jacek Rostowski, minister finansów, nie zgadza się na jej wprowadzenie. W uwagach przesłanych do resortu zdrowia wyjaśnia, że Polska jest objęta procedurą ograniczenia nadmiernego deficytu. W związku z tym rząd nie może przyjmować projektów ustaw, które wprowadzają nowe zwolnienia i ulgi powodujące obniżenie dochodów budżetu.

– Wprowadzenie ulgi zmniejszyłoby dochody sektora finansów publicznych o około 230 mln zł – mówi Małgorzata Brzoza, rzecznik Ministerstwa Finansów.

Takie stanowisko resortu przekreśla, zdaniem ekspertów, szanse projektu na sukces.

– Sama perspektywa uzyskania świadczenia zdrowotnego w szybszym czasie lub w podwyższonym standardzie to za mało, żeby skutecznie zachęcić do wykupienia prywatnej polisy – mówi Jerzy Gryglewicz ekspert ds. ochrony zdrowia z Uczelni Łazarskiego.

Równi i równiejsi

Brak zgody ministra Rostowskiego na wprowadzenie dodatkowej ulgi to niejedyny problem związany z projektem. Zdaniem RCL jego wejście w życie w obecnym kształcie niesie ze sobą zagrożenie, że osoby przewlekle chore lub powyżej 65. roku życia tylko ze względu na stan zdrowia lub wiek zostaną pozbawione możliwości wykupienia dodatkowej polisy zdrowotnej. Tym samym może dojść do naruszenia przepisów konstytucji o równości w dostępie do świadczeń zdrowotnych.

Projekt resortu zdrowia nie przewiduje natomiast żadnych rozwiązań uniemożliwiających firmom ubezpieczeniowym dokonywania selekcji zgłaszających się do nich osób. Mogą więc odmawiać zawierania umów z osobami często korzystającymi ze świadczeń. Z tymi zarzutami nie zgadza się resort zdrowia.

– Ten projekt odnosi się do prywatnego systemu, a nie powszechnego. Nie ma możliwości wprowadzenia prywatnego ubezpieczenia bez jednoczesnego zapewnienia ubezpieczycielowi, który ma je sprzedawać, prawa oceny ryzyka zdrowotnego. W efekcie osoby, które np. palą czy cierpią na przewlekłe schorzenia, muszą liczyć się z tym, że ich składka będzie wyższa – tłumaczy Jakub Szulc.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • rewizor(2011-06-09 07:45) Odpowiedz 00

    To po co w takim razie wprowadzać na siłę projekt o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych jeżeli na dzień dobry wyklucza on ludzi chorych.Może to ktoś wyjaśnić

  • Odwrócona pożyczka(2011-06-09 08:25) Odpowiedz 00

    pożyczka ...dla ubezpieczonego. Co to znaczy : Najpierw spłacasz a potem może otrzymasz jakieś ochłapy czyli jak spełnisz warunki i my coś ci będziemy chcieli dać.

    Działa to tak ...klient płaci składkę w ubezpieczeniu np. na życie załóżmy w grupowym po 40 zł miesięcznie co rocznie daje 400zł a przez 10 lat 4000 zł . Rozpoczynając prace w wieku 20 lat płaci do emerytury (45 lat pracy )18000 zł - no ale idąc na emeryturę dalej płaci - przecież szkoda przerwać kontynuacji -więc do średniego życia emeryta który pracował (71lat) zapłaci ponad 20 000 zł - !! a jak umrze to może otrzyma 16000 pod warunkiem że wcześniej nie wyleci z pracy ! - nie wkurzy się i nie wypisze , firma w której nie zabezpieczono Jego środków nie wyleci z rynku lub nie ogłosi bankructwa gdyż prezesi te środki przeznaczyli na swoje płace. W ostateczności klient wcześniej dostanie -za urodzenie dziecka 500zł, za śmierć teściowej (jeżeli ją ma) 2000 zł ,za złamaną nogę 700zł -ale uwaga jak będzie łamał za często to pracodawca wywali Go na pysk a razem z tym straci lata wpłaconego ubezpieczenia !!!

    Więc co proponuje wszystkim którym dobrze życzę - nie róbcie sobie krzywdy ,nie czekajcie aż złamiecie nogę -weźcie sobie pożyczkę np z Banku i bez "szkody jako warunku" wyobraźcie sobie iż dostaliście własnie pierwsze odszkodowanie tylko że za brak szkody. Następnie ją spłacajcie jak byście wpłacali ratę za ubezpieczenie na życie lub dożycie. Gdy ją spłacicie weźcie następną i znów bez żadnej szkody ,łaski firmy ubezpieczeniowej , łaski komisji lekarskiej , problemów z pracodawcom -uzywajcie sobie za nią albo ulokujcie we franki szwajcarskie i dale j ją spłacajcie tak samo jak byście opłacali ubezpieczenie .
    Owszem możecie mieć pecha i szkoda trafi się Wam na początku ubezpieczenia - powiedzą ubezpieczyciele - a ja się Ich pytam czy po wypłacie szkody ludzie rezygnują z ubezpieczenia? - nie dalej płacą de-facto spłacając Im wielokrotnie to co otrzymali - więc mówię wam czytelnicy lepiej wziąć pożyczkę a następnie ją spłacać gdyż w Polsce ubezpieczyciele nigdy nie tracą (chyba że na swoje pensje- na które przecież muszą na was zarobić) -wszystko jest tak skalkulowane abyście to wy tracili ! -czyli ryzyko ubezpieczeniowe nie istnieje!
    Ja coraz więcej znajomych takimi argumentami przekonuje.

  • Twierdze ,że lekarze głownie specjaliści celowo ..(2011-06-09 08:31) Odpowiedz 00

    robią tłok na sali aby zbijać kasę .Byłem wczoraj u takiego na konsultacji ,popytał -nie badał-kazał zgłosić się za 3 miesiące (nawet nie zapisał recepty) -nie mówiąc o badaniach-czyżbym był zdrowy?
    Zapewne dlatego że przyjmuje prywatnie i z ZUSu.

    Czy dodatkowe ubezpieczenie coś zmieni -jeżeli nie wystarczyło z ZUSu ? raczej nie -tylko okazanie "żywej kasy" - a dlaczego ! bo każdy powinien płacić czekami zdrowotnymi a zamiast ZUSu powinny być Banki Zdrowia -wówczas można by było pytać się -za co ja Pani /nu płacę tym czekiem. Oczywiście temat jest rozwojowy.

  • Ubezpieczenia to nic jak "Odwrócona pożyczka"....(2011-06-09 08:32) Odpowiedz 00

    pożyczka ...dla ubezpieczonego. Co to znaczy : Najpierw spłacasz a potem może otrzymasz jakieś ochłapy czyli jak spełnisz warunki i my coś ci będziemy chcieli dać.

    Działa to tak ...klient płaci składkę w ubezpieczeniu np. na życie załóżmy w grupowym po 40 zł miesięcznie co rocznie daje 400zł a przez 10 lat 4000 zł . Rozpoczynając prace w wieku 20 lat płaci do emerytury (45 lat pracy )18000 zł - no ale idąc na emeryturę dalej płaci - przecież szkoda przerwać kontynuacji -więc do średniego życia emeryta który pracował (71lat) zapłaci ponad 20 000 zł - !! a jak umrze to może otrzyma 16000 pod warunkiem że wcześniej nie wyleci z pracy ! - nie wkurzy się i nie wypisze , firma w której nie zabezpieczono Jego środków nie wyleci z rynku lub nie ogłosi bankructwa gdyż prezesi te środki przeznaczyli na swoje płace. W ostateczności klient wcześniej dostanie -za urodzenie dziecka 500zł, za śmierć teściowej (jeżeli ją ma) 2000 zł ,za złamaną nogę 700zł -ale uwaga jak będzie łamał za często to pracodawca wywali Go na pysk a razem z tym straci lata wpłaconego ubezpieczenia !!!

    Więc co proponuje wszystkim którym dobrze życzę - nie róbcie sobie krzywdy ,nie czekajcie aż złamiecie nogę -weźcie sobie pożyczkę np z Banku i bez "szkody jako warunku" wyobraźcie sobie iż dostaliście własnie pierwsze odszkodowanie tylko że za brak szkody. Następnie ją spłacajcie jak byście wpłacali ratę za ubezpieczenie na życie lub dożycie. Gdy ją spłacicie weźcie następną i znów bez żadnej szkody ,łaski firmy ubezpieczeniowej , łaski komisji lekarskiej , problemów z pracodawcom -uzywajcie sobie za nią albo ulokujcie we franki szwajcarskie i dale j ją spłacajcie tak samo jak byście opłacali ubezpieczenie .
    Owszem możecie mieć pecha i szkoda trafi się Wam na początku ubezpieczenia - powiedzą ubezpieczyciele - a ja się Ich pytam czy po wypłacie szkody ludzie rezygnują z ubezpieczenia? - nie dalej płacą de-facto spłacając Im wielokrotnie to co otrzymali - więc mówię wam czytelnicy lepiej wziąć pożyczkę a następnie ją spłacać gdyż w Polsce ubezpieczyciele nigdy nie tracą (chyba że na swoje pensje- na które przecież muszą na was zarobić) -wszystko jest tak skalkulowane abyście to wy tracili ! -czyli ryzyko ubezpieczeniowe nie istnieje!
    Ja coraz więcej znajomych takimi argumentami przekonuje.

  • OB(2011-06-09 10:48) Odpowiedz 00

    Do znajomej emerytki zadzwonila jej kuzynka i powiedziala: "Syn sie zeni, bedzie wesele, ale ciebie nie zapraszamy bo nie masz pieniedzy".

    Ten typ myslenia obowiazuje takze w Ministerstwie Zdrowia.

    Reforma zdrowia w Polsce idzie w zlym kierunku. Trzeba zwiekszyc naklady na sluzbe zdrowia w ramach skladki zdrowotnej odpisywanej od podatku i wprowadzic system rozliczeniowy miedzy pacjentem a ubezpieczalnia na wzor belgijsko-francuski.

  • bufetowa(2011-06-09 11:02) Odpowiedz 00

    niebezpieczne ubezpieczenia

    ubezpieczenie prywatne to dobrowolne pakowanie się w kłopoty

    Ponieważ, pieniądze z ubezpieczenia wypłacane są dopiero wtedy gdy
    stała się mniejsza lub większa tragedia.
    Chociaż dla wielu osób pogrzeb teściowej to święto, ale już np. złamanie nogi,
    czy zawał serca to wielkie nieszczęście.

    Mało tego, ubezpieczyciele w momencie gdy ubezpieczonemu zawalił się świat
    na głowę (np. powódź pozbawiła go domu) karzą przechodzić całą ścieżkę biurokracyjną. Mało tego, często w dramatycznej sytuacji karzą nam czekać aż zdechniemy, a w tym czasie szukają punktu w umowie którego nie wypełniliśmy.

    Dlatego najlepiej jest oszczędzać małe kwoty miesięczne lub, jak ktoś już musi,
    to brać kredyty których rata wynosi tyle co kwota ubezpieczenia wpłacana w takim samym okresie czasu.

  • pro(2011-06-09 17:22) Odpowiedz 00

    A ja wolałbym w ogóle nie płacić składki zdrowotnej bo za te pieniądze prywatnie się wyleczę. Dzis nie dość ze ja opłacam to i tak idę prywatnie do dentysty. Po co wiec mam utrzymywać tysiące urzędników NFZ??
    Zresztą nikt składki by nie opłacał gdyby nie była obowiązkowa podobnie jest z ZUS em

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane